Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Czy ktoś pamięta ''zbijaka'', ringo lub grę w dwa ognie?

Pozycja materiału w rankingach:

14693 miejsce

Dział: Styl życia

Ocena: 6pkt

Oceń:

Czy ktoś pamięta ''zbijaka'', ringo lub grę w dwa ognie?


Zadałem sobie to pytanie po dyskusji na temat wychowania fizycznego w szkołach podstawowych. Wróciły reminiscencje. Piękne gry, takie jak ''zbijak'', dwa ognie, czy właśnie ringo, niestety odchodzą do lamusa.

Kółko do gry w ringo / Fot. Wan - udostępnione jako własność publiczna na WikipediaA szkoda, ponieważ są to zabawy sportowe, które dają dzieciom mnóstwo frajdy. Zarówno ''zbijak'', albo dwa ognie (to nie te same gry, w tej drugiej jest pozycja ''matki''), są świetną okazją do usprawnienia koordynacji ruchowej i integracji zespołowej.

Kolejną z ich zalet są proste zasady. Walczy się, albo na punkty, albo do momentu eliminacji wszystkich zawodników. Uczestnik schodzi z boiska, gdy zostanie trafiony piłką, a ta spadnie na ziemię. Obie zabawy sportowe często stanowiły świetną rozgrzewkę do dalszych zajęć.

O ile ustalenie wynalazcy obu powyższych gier jest raczej trudne, o tyle ringo, to polski sport (sic!) wymyślony przez dziennikarza i szermierza, Włodzimierza Strzyżewskiego w 1959r. Na początku ringo było tylko jednym z elementów treningu szermierczego dla jego wynalazcy. Dopiero od 1973 r. zaczęto organizować oficjalne Otwarte Mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie.

Później ringo przerodziło się w sport wyczynowy i zdobyło popularność w wielu krajach na całym świecie. Obecnie gra ta jest bogata w technikę i strategię, ale jej nadrzędnym celem jest rzucanie gumowym kółkiem (ang. ring – pierścień, kółko) tak, aby upadło na boisku drużyny przeciwnej.

Zobacz także:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Kamil Bieńko 03.02.2011 18:04

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 44

Za mojego dzieciństwa grało się na podwórku w pikuty, choć tego akurat bym nie popularyzował:) To polega na rzucaniu nożem w ziemię z różnych punktów na ciele, np. brody, nosa, nadgarstka... Taka zręcznościówka... Poza tym była gra w palanta, czyli nasza odmiana baseball:) Sporo gier karcianych, szczególnie kent, pan, remik, tysiąc. No i kwadraty. Rysowało się kredą pola na betonie, albo kreśliło linie na piasku i grało się futbolówką. Chodziło o to, żeby trafić w pola przeciwnika tak, żeby nie mógł odebrać. Oczywiście była określona liczba podbić, etc. Świetna gra, która wzbogacała piłkarską technikę. Szkoda, że zupełnie zapomniana, zresztą jak wiele innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Podgórski 03.02.2011 08:23

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 51

Wiele znanych gier odchodzi do lamusa, jak wiele innych przejaów kultury zbiorowej. Nas intersuja dawne gry podwórkowe ślaskich dzieci. Kiedyś nawet zapragnąlem zbiarac na ten tamat informacje na jednym z lokalnych forum interentowym. Skończyło się... no czym moglo sie skończyć? Glupomi uwagami nie na temat i obrzucaniem sie blotem dyskutatntow. Skąd my to znamy?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Żak 02.02.2011 22:36

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 69

Dwa ognie, fajna gra... moje dzieciństwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.