
W ubiegłym roku WKS Śląsk Wrocław powrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej, w sezonie bywało różnie. Największą zmorą wrocławskiej drużyny była plaga kontuzji: gdy jeden z zawodników dochodził do siebie, inny doznawał urazu wykluczającego go z gry. Ostatecznie wrocławscy szczypiorniści o utrzymanie musieli walczyć w barażach, które zakończyli na pierwszym miejscu w grupie.
Radość z utrzymania była ogromna, jednak bardzo krótka. Śląsk wywalczył sobie utrzymanie w Ekstraklasie, jednak nie wiadomo czy w ów klasie rozgrywkowej wystąpią. Powód? Pieniądze! Firma AS-BAU, która sponsoruje wrocławskich piłkarzy ręcznych nie jest w stanie utrzymywać drużyny w pojedynkę.
W piątek na oficjalnej stronie klubu pojawiło się ogłoszenie zatytułowane "Kto uratuje Śląsk? Sponsor poszukiwany." W krótkim komunikacie czytamy, że nie jest jeszcze za późno i jeśli w najbliższym czasie pojawi się nowy sponsor, uda się uratować zespół 15-krotnych mistrzów Polski.
Mniej optymistyczny jest piątkowy artykuł w Gazecie Wrocławskiej - "W poniedziałek zapadnie oficjalna decyzja, ale nam udało się dowiedzieć, że właśnie tego dnia szczypiorniści AS-BAU Śląska zostaną wycofani z ekstraklasy, a drużyna rozwiązana" - czytamy w artykule Pawła Pluty. Coś w tym może być, gdyż link do elektronicznej wersji tej publikacji znalazł się na oficjalnej stronie klubu.
Historię piłkarzy ręcznych przypomina dramat koszykarskiego Śląska z 2008 roku, kiedy to jeden z najbardziej utytułowanych klubów musiał opuścić PLK z powodu utraty sponsora. Mimo późniejszych starań koszykarskiego Śląska nie udało się reaktywować do dziś.
Jeśli w najbliższych dniach piłkarze ręczni nie znajdą nowego sponsora, będziemy świadkami pogrzebu kolejnego klubu z ogromnymi tradycjami...