Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14497 miejsce

Czy Lasy Państwowe są już przegrane?

Uchwalona przez Sejm i podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w lutym bieżącego roku nowelizacja ustawy o Lasach Państwowych, okazuje się nie być jeszcze końcem kłopotów leśników.

Jak możemy przeczytać w Przyrodzie z Bliska - ministerstwo środowiska nie ustępuje w wymyślaniu coraz to nowych projektów mających po wdrożeniu utrudnić prowadzenie działalności zarobkowej przez Lasy Państwowe oraz usiłowaniach dewaluacji zawodu leśnika - powołania, jak mówią o nim sami leśnicy.

Paśnik do dokarmiania zwierzyny leśnej / Fot. Artur HampelGłośnym echem odbił się projekt zmiany wzoru umundurowania leśników, który to zakłada pozbawienie leśników czapki z orzełkiem - symbolu polskości od ponad 200 lat, który to z pełną świadomością i dumą noszą polscy leśnicy na co dzień i podczas oficjalnych uroczystości.
Minister środowiska rzucił też kość niezgody w społeczne kręgi, pomiędzy myśliwych i obrońców zwierząt, gdzie leśnicy z punktu widzenia ponoszonych strat gospodarczych są zmuszeni również do zajęcia stanowiska w tej sprawie, a które to stanowisko wcale nie musi być popularne w świetle opinii publicznej.

Zmiany i projekty zmian poszczególnych ustaw i ministerialnych rozporządzeń sięgają jednak o wiele dalej. Pojawiają się projekty, które są znacznie mniej medialne, ale stanowią realne zagrożenie w funkcjonowaniu Lasów Państwowych. Szereg zmian w prawie, może spowodować - a w zasadzie jest pewnikiem, że spowoduje - gorszą kondycję finansową Lasów Państwowych. Może też zagrozić ich funkcjonowaniu organizacyjnemu, jaki znamy w obecnym kształcie. Może też stanowić przyczynę do ich późniejszej ewentualnej prywatyzacji.

Ze związkami przyczynowo skutkowymi wielu działań ministerstwa środowiska, oraz hipotezami i wysnutymi wnioskami, można się zapoznać czytając felieton - "Łoś, orzełek i prywatyzacja?" - w czerwcowym wydaniu "Przyrody z Bliska"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Tu i ówdzie jednak toczy się dyskusje a nawet boje. Np w Beskidzie Małym ekolodzy wygrali proces o wycięcie lasu górskiego bez zezwolenia pod budowę wyciągu narciarskiego,a z drugiej strony urząd środowiskowy wydała zezwolenie na prace nad jego rozbudową w psyaci inwestycji jeszcze większej za 300 mln złotych co oznacza też wycięcie lasów na 4O ha. Ale alternatywa niewycięcia lasów jest szukanie pracy przez ok. 300 mieszkańców chyba na obczyźnie. Czy to ma związek z kondycja lasów państwowych nie wiem. Lasy dają tez pracę ludziom, ale jak się zmniejszy powierzchnia lasów. Listy protestacyjne do Sejmu RP w sprawie zmiany w statusie lasów państwowych sa podpisywane na parafiach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt tego nie mówi wprost, ale niemal wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Polska ma "pustą kieszeń" .
Ostatnia głośna afera również uwidoczniła stan polskich finansów. Politycy są skłonni dopuścić się każdej niegodziwości, by utrzymać się przy tak zwanym korycie i nie ma to nic wspólnego z interesami Polski, nie mówiąc już o choćby szczątkowych postawach patriotycznych. Liczy się wyłącznie prywata.
Nad polskimi lasami niebawem zaczną "krążyć sępy" i nie dlatego, że do tej pory były źle zarządzane i za chwilę wpadną w bezdech, ale dlatego, że ktoś, kto ma możliwości i uprawnienia, chce do takiej sytuacji doprowadzić.
Kolejne rządy wielokrotnie pokazały, że nie liczą się ani z ludźmi ani nie dbają o narodowy majątek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma dyskusji pod tekstem, a sprawa wydaje się bardzo ważna.

Każda instytucja, nie ważne państwowa czy prywatna, chce być silna. Warto więc zadać pytanie szkolniackie: a jaki jest interes poszczególnego Kowalskiego, aby Przedsiębiorstwo Lasy Państwowe było silne i bogate? Można równie prosto odpowiedzieć: będziesz miał piękniejsze lasy! I to może być prawda, bo to jest taka sama kategoria problemu, jak obronność państwa. Tutaj też można powiedzieć: jeżeli będziesz miał silne wojsko, będziesz bezpieczniejszy. Ten sam poziom ogólności. Teza nie do obalenia.

Wiemy jednak, że w instytucjach pracują ludzie, a więc zawsze są czyjeś interesy, pomimo że rozpatruje się coś systemowo i dalekowzrocznie. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach, których tzw. szeroka rzesza społeczeństwa zazwyczaj nie zna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak zapewniali, że ustawa nie zaszkodzi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.