
Sobota, niedziela i poniedziałek - w te dni wróci ponownie liga hiszpańska i zdaje się, że będzie się wiele działo!
Na początek Barcelona:
Katalończycy,
zmotywowani po wygranej nad Valencią w Copa del Rey, zagrają na wyjeździe z
Osasuną Pampeluna. Zanim jednak ten mecz odbędzie się, zagrają ze sobą inne dwie ekipy -
Racing Santander podejmie w stolicy Kantabrii świetnie grające w nowym roku kalendarzowym
Atletico Madryt. Zdecydowanym faworytem są goście, którzy nie przegrali i nie stracili gola od pięciu kolejek hiszpańskiej ekstraklasy.
O godzinie 20.00 Osasuna zagra z
FC Barceloną. Na Estadio Reyna de Navarra obie drużyny zagrają ze sobą po raz drugi w tym roku. Ostatnie spotkanie, które miało miejsce w Pucharze Króla,
zawodnicy Guardioli wygrali 2:1.. Okoliczności były wtedy inne, a sama Osasuna na swym stadionie nie doznawała porażek. Od przegranej z Barcą, zawodnicy z Pampeluny zaczęli grać coraz gorzej w lidze i z ekipy okupującej miejsca w pierwszej szóstce La Liga, spadli na 9. lokatę.
Ale każda passa się kiedyś kończy. Osasuna nie wygrała od 5 kolejek, ale być może sprawi niespodziankę właśnie w sobotę i pokona FC Barcelonę. Może to jednak niespodzianką nie być - gracze Guardioli w przeciwieństwie do poprzednich trzech sezonów, na wyjeździe grają poniżej oczekiwań i gubią sporo punktów. Mistrzowie Hiszpanii zdają sobie z tego sprawę i każde kolejne spotkanie traktują, jak finał, który miałby wyłonić mistrza. Do pełni sił dochodzą już Iniesta, Pedro i Busquets. Mniej egoistycznie zagrał w ostatnim meczu Messi, ale wciąż szwankuje jego skuteczność. Nie dostrzegają tego jego koledzy, którzy uparcie zagrywają każdą piłkę do Argentyńczyka. Barcelonie brakuje już tylko jednego do powrotu do pełni formy - musi wykorzystywać niemal każdą okazję bramkową.
Na koniec dnia zagrają ze sobą
Betis oraz
Athletic Bilbao, który
wraz z Barceloną zagra w finale Pucharu Króla.. Faworytem są piłkarze Marcelo Bielsy.
Levante po raz drugi sprawi sensację?
Zanim aktualny lider Primera Division zagra z Levante, w niedzielę odbędą się wpierw mecze z udziałem 10 ekip. Najwcześniej, bo w samo południe, skonfrontują się ze sobą ostatnia
Zaragoza oraz 5. w tabeli
Espanyol Barcelona. Gracze Pochettino nie przegrali od siedmiu spotkań i wiele wskazuje na to, że seria przedłuży się, a Espanyol wygra z czerwoną latarnią ligi.
Więcej o La Liga na następnej stronie.