Facebook Google+ Twitter

Czy Liverpool w końcu wygra? Wtorkowe mecze Ligi Mistrzów

Rozpoczyna się runda rewanżowa fazy grupowej Champions' League. Podopieczni Rafaela Beniteza znajdują się w trudnej sytuacji. 6 listopada podejmą na Anfield Road Besiktas Stambuł, który w pierwszym spotkaniu wygrał 2:1.

Angielskie i francuskie zaskoczenie

Yossi Benayoun (C) z Liverpoolu przedziera się z piłką pomiędzy Mortenem Gamstem Pedersenem i Davidem Dunnem (P) z Blackburn Rovers w meczu angielskiej Premier League, rozegranym na Ewood Park w Blackburn. / Fot. PAP/EPA/CLIVE LAWRENCETurcy przegrali w miniony weekend mecz na szczycie ligi tureckiej z Fenerbahce takim samym stosunkiem goli, natomiast LFC bezbramkowo zremisował na wyjeździe z dobrze spisującym się w tym sezonie Blackburn Rovers (piąte miejsce w tabeli Premiership). W grupie LM Anglicy zajmują dopiero czwartą pozycję, wygrana z Besiktasem da im awans na trzecią lokatę uprawniającą do gry w Pucharze UEFA. Na pewno Gerrard i spółka mają większe ambicje niż rozgrywanie spotkań w "pucharze pocieszenia", lecz w tym sezonie zdobyli tylko punkt w Lidze Mistrzów (remis 1:1 z FC Porto). Faworytem jest Liverpool, ale błędem będzie nie docenianie możliwości "Czarnych orłów".

W drugim meczu tej grupy zagrają FC Porto i Olympique Marsylia. Fatalna postawa OM w Ligue 1 (19. miejsce!) nie idzie w parze z występami w Lidze Mistrzów, które są dla zawodników francuskiej drużyny wyjątkowo udane. Jedyną stratą punktów był remis 1:1 z... Porto, które takim samym wynikiem zakończyło piątkowe spotkanie z Belenenses. Na zwycięzcę meczu typuję Francuzów, którzy są jedną z niespodzianek tegorocznej edycji LM.

Norweski dynamit

Kto by pomyślał, że Valencia może obawiać się meczu z norweskim Rosenborgiem Trondheim (poprzednie starcie zakończyło się porażką Hiszpanów 2:0), które nieoczekiwanie jest drugie w grupie. Ekipa Tronda Henriksena może sporo namieszać w Europie w tym sezonie. Trudno jednak ocenić rzeczywistą formę zawodników Ronalda Koemana potrafiących przegrać na własnym stadionie aż 1:5 mecz z Realem Madryt. W ostatniej kolejce wygrali jednak 2:0 z Mallorcą i mimo wszystko, to oni powinni okazać się lepsi.

Schalke, które ostatni ligowy mecz wygrało 28 września, zaliczyło wpadkę z zamykającym tabelę Bundesligi Energie Cottbus (przegrana 0:1). Niemcy raczej nie wygrają potyczki z Chelsea Londyn i zanosi się kontynuowanie passy siedmiu zwycięstw z rzędu dla piłkarzy Avrama Granta.

Wracają Galaktyczni?

Bernd Schuster potrafił poukładać swoją drużynę i mimo porażek w przedsezonowych sparingach, Real Madryt prezentuje dobrą formę, liderując w Primera Division i w swojej grupie. Drużyna prezentuje miły dla oka styl gry, odbiegając od żelaznej defensywy Fabio Capello. Czyżby szykował się powrót do lat 1998-2002, kiedy to Real trzykrotnie zdobywał najcenniejsze europejskie trofeum? W sobotę jednak przegrał 0:2 z Sevillą, lecz sędzia tego spotkania nie ustrzegł się błędów (nie podyktował dwóch rzutów karnych należących się "Królewskim"). Niemiec po tym spotkaniu powiedział: "Arbiter jest Katalończykiem? Nie trzeba więcej mówić" sugerując, że nie były to zwykłe pomyłki. W poprzedniej kolejce Ligi Mistrzów Real po ciekawej walce obu drużyn pokonał u siebie Olympiakos Pireus, z którym zmierzy się również w tej rundzie spotkań. Grecy będą niesieni dopingiem swoich kibiców. Mają w swoich szeregach lidera w klasyfikacji króla asyst (razem z Andreą Pirlo z AC Milan) Predraga Djordjevica (rozegrał świetne spotkanie na Estadio Santiago Bernabeu dwa tygodnie temu). Nie należy ich spisywać na straty. Dlaczego miałoby się nie udać to, co było blisko w poprzedniej kolejce Champions' League?

W pozostałym spotkaniu grupy C Lazio Rzym podejmie Werder Brema, które tak jak w pierwszym spotkaniu tych ekip powinien okazać się górą. Rzymianie są na 15. miejscu w Serie A, ostatnio ulegli 0:1 u siebie Fiorentinie, natomiast Niemcy prezentują się dobrze w Bundeslidze (trzecia lokata i brak porażki od sześciu kolejek).

Mecz o pierwsze miejsce

Sytuacja w grupach A, B, C i D. / Fot. opracował Piotr AdamczykJeżeli Szachtar Donieck wygra z Milanem, znajdzie się na pierwszym miejscu w grupie. Mediolańczycy rozczarowują w lidze włoskiej (dziewiąta pozycja), lecz są typowani na zwycięzców tego starcia, choćby dlatego, że zdążyli już pokonać Ukraińców aż 4:1 i wiele wskazuje na to, że nie oddadzą fotelu lidera.

Celtic Glasgow na swoim stadionie zmierzy się z Benfiką Lizbona, która wygrała z nim na Estadio da Luz 1:0. Jednak na Celtic Park Szkoci są niezwykle groźni. Ekipa Artura Boruca zwyciężyła już w tym sezonie Champions' League z Milanem, w zeszłym pokonała Manchester United. Przekonała się o tym także Benfica przegrywając tam w poprzedniej edycji LM 3:0. Czeka nas mecz walki i zaangażowania w grę.

Wtorkowe mecze Ligi Mistrzów:

Grupa A:
Liverpool FC - Besiktas Stambuł
FC Porto - Olympique Marsylia

Grupa B:
Valencia CF - Rosenborg Trondheim
Schalke 04 Gelsenkirchen - Chelsea Londyn

Grupa C:
Lazio Rzym - Werder Brema
Olympiakos Pireus - Real Madryt

Grupa D:
Celtic Glasgow - Benfica Lizbona
Szachtar Donieck - AC Milan

Początek wszystkich spotkań o 20:45 czasu polskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.