Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28617 miejsce

Czy mamy w Polsce opozycję?

Każde państwo, oprócz silnego rządu, potrzebuje silnej opozycji. Zwłaszcza w kraju, w którym najważniejsze ośrodki władzy państwowej należą do jednej partii, a państwo wymaga trudnych i niepopularnych reform.

Rządząca koalicja ma przed sobą wiele do zrobienia. Przed PO, partią konserwatywno - liberalną i PSL stoi zadanie trudne - sprostanie wszystkim oczekiwaniom społecznym, a to oznacza zrealizowanie wszystkich obietnic, tych dawnych i tych najnowszych.

Wciąż mamy niesprawne państwo, niewydolny wymiar sprawiedliwości, publiczne finanse w opłakanym stanie, tragiczna sytuacja FUS (na renty i emerytury będzie musiał zaciągnąć ok 4 mld zł kredytu). Ciągle brak skutecznych reform w systemie oświaty na różnych szczeblach, brak ostatecznych, uzdrawiających zmian w służbie zdrowia (znowu pojawiają się kłopoty w NFZ) nie mówiąc o prowizorce w armii. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że przed katastrofą może nas nie uchronić wzrost gospodarczy czy podwyżki obciążające społeczeństwo

Przez trzy lata rządów koalicja nie przeprowadziła żadnych poważnych reform, gdyż jak twierdzono prezydenckie weto przeszkadzało w normalnym funkcjonowaniu państwa. Przed wyborami prezydenckimi pojawiły się nowe obietnice. Teraz bez prezydenckiego sprzeciwu można je wszystkie zrealizować. Ale czy w głoszonej przez PO polityce stabilizacji znajdzie się chęć i upór do naprawy państwa? Należy mieć wątpliwości. Rządząca koalicja zdaje sobie sprawę z tego, że przeprowadzenie drastycznych, dodać należy koniecznych, zmian byłoby końcem społecznego spokoju i co gorsza mogłoby doprowadzić część elektoratu do zmiany preferencji politycznych.

PO nie jest partyjnym monolitem, jak nie jest nim żadne ugrupowanie polityczne. Wśród członków tego ugrupowania są ludzie, którzy dążą do zreformowania państwa nie bacząc na sondażowe słupki. Są też tacy , którzy czują lęk przed zmianami, z pewnością należy do nich premier.

Gdzie się podziała opozycja?

Generalnie opozycja w Polsce jest słaba. Wewnątrz opozycji brakuje konsolidacji i jednomyślności w wielu kwestiach, a partie opozycyjne często występują przeciwko sobie. Największa opozycyjna partia - PiS - znajduje się w chaosie i powyborczym rozprzężeniu, co skrzętnie wykorzystują media, a PO "przyjmuje postawę obojętnego obserwatora", to jest postawę pozornie obojętną.

Dziś Platforma daje opozycji do ręki argumenty, które wykorzystane dałyby opozycji wzrost społecznego poparcia. Tylko trzeba chcieć i umieć je wykorzystać. Zamiast toczyć niepoważne boje z posłem P czy N, należało mówić o tym co się zrobiło. Trzeba było w telewizyjnych rozmowach mówić o obniżonych znacznie podatkach, o tym że dzisiaj dużym obciążeniem dla budżetu jest nadmierna biurokracja, armia urzędników zatrudnionych przez PO. To opozycja ma patrzeć na ręce rządzących i informować społeczeństwo o nieprawidłowościach w sprawowaniu władzy.

Tymczasem prezes dużej partii opozycyjnej, jak i część jej członków, cierpi na "polityczną
monoideę". Uwaga partii skoncentrowana jest na katastrofie smoleńskiej, problemom jej wyjaśnienia czy upamiętnienia ofiar tej tragedii. I nikt tego nie powinien negować. Trzeba ustalić przyczyny tragedii, trzeba wyjaśnić dlaczego nasze państwo nie wystąpiło do Moskwy o wspólne prowadzenie śledztwa, trzeba godnie uczcić pamięć tych , którzy tam zginęli, trzeba rozwiązać ostatecznie problem krzyża. T

ak, wszystko to trzeba wyjaśnić i zakończyć. Ale opozycja ma również i inne zadania, musi poświęcić więcej uwagi sprawom państwa, społeczeństwa, rządowi. A obecnie odnosi się wrażenie, że to jedyne i najważniejsze sprawy , którymi żyją Polacy. A tak przecież nie jest i być nie powinno. Przed rządem stoi ogrom pracy. Mamy podwyżki nie mamy reform a opozycja w rozsypce. W PiS jest sporo polityków o tendencjach proreformatorskich, gotowych do współpracy z innymi. Tylko czy taka współpraca jest na rękę opozycji? Chyba nie, i to z pobudek czysto politycznych.

Obecnie PiS nie jest dla nikogo alternatywą. Rozpadający się wewnętrznie partyjny monolit prowadzić może tę partię do straconych pozycji. Czy J. Kaczyński zaniepokojony losami kraju odrzuci agresywną postawę i retorykę? Czy opozycyjni politycy przestaną reagować na agresję niektórych posłów PO i mediów zgodnie z twierdzeniem, że "agresor nie mając oporu skazany jest na zagładę"?

W ostatnich dniach partia J. Kaczyńskiego zapowiada wiele projektów ustaw. Złożyła projekt ustawy o tzw. podatku bankowym, który zlikwidowałby podwyżki VAT. Zajmuje się też budżetem zadaniowym, został utworzony Zespół Pracy Państwowej wspomagający prace legislacyjne.

SLD- druga co do wielkości partia opozycyjna nie odgrywa większej roli w reformowaniu państwa. Lewica chciałaby rządzić, tylko nie wie czy samodzielnie czy w koalicji. Trzeba przyznać, że skrzętnie korzysta z nadarzającej się okazji i wykorzystuje swoje rosnące notowania. Zaczęli walkę o świeckość państwa. Temat ważny, skupi uwagę społeczną na liderach tego ugrupowania, ale nie najważniejszy.

Takiej opozycji rządzący nie muszą się obawiać. Skutecznie prowokują polityków opozycji w spory ideologiczne o drobnostki. Dla PO to bardzo dogodna sytuacja, dzięki sporom o imponderabilia nikt nie nie dostrzega powagi sytuacji, podwyżek, nikt nie zajmuje się analizą założeń budżetowych. Sprzyjające media rozdmuchują spory personalne w opozycji, skutecznie maskując prawdziwy obraz państwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" K. Czabański napisał: " Rząd Tuska aż się prosi, żeby go pytać, pytać i pytać, dlaczego po trzech latach powtarzania , że Polski kryzys nie dotyczy, a finanse publiczne mają się znakomicie, podnosi się podatki" (Cień opozycji) . To jest doskonały czas dla opozycji. Tylko co z tą opozycją?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki rząd taka opozycja ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że mamy w Polsce opozycję, tylko "zapętloną" we własne problemy. Myślę, że są szanse na usprawnienie jej działalności. Sprawy, które się teraz rozdmuchuje przysłoniły działania PiS w sprawach finansów państwa. Marszałek Schetyna zapowiedział współpracę z opozycją w kwestii reformy finansów publicznych. Należy mieć nadzieję na unormowanie stosunków między rządem a opozycją. i I tu i tu jest wielu mądrych polityków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mamy taką opozycję, na jaką sobie zasłużyliśmy..." To samo się tyczy rządu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mamy taką opozycję, na jaką sobie zasłużyliśmy. Potencjał intelektualno-organizacyjno-psychiczny opozycji powinien być przestrogą dla wszystkich wrogów obecnego rządu. Widać jasno, że po przeciwnej rządowi stronie jest pustynia, a na niej grupa ludzi zajęta w wiekszości permanentnym biciem piany na temat katastrofy lub krzyża harcerskiego oraz walką o fotel przewodniczacego.Zero konstruktywnej ustawodawczej działalności (gdzie jest najwieksze pole do efektywnego działania opozycji ) tylko medialny szum.
A rząd mając tak miernych przeciwników tez nie musi wiele robić. Ale przynajmniej zapewnia spokój,czyli to-czego opozycyjne ugrupowania nie byłyby w stanie zapewnić. Wypada tylko ubolewac nad tak marną kondycją opozycji, bo silna opozycja na pewno by sie naszemu krajowi przydała.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.09.2010 21:04

Czy mamy w Polsce opozycję? Moim zdaniem nic takiego nie istnieje, a wszystkie te spektakle sejmowe, medialne, to tylko teatrzyk i gra pozorów. Wszyscy politycy grają do jednej bramki, ale nie do bramki która ma na celu dobro kraju... Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, stołki polityków i ich przyszłość oraz ich najbliższych. Chcesz zarobić i się dorobić, bierz się za politykę, odrobina sprytu, układy, itp. Czyż nie mam racji?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz masz rację, media wciąż szukają sensacji, powiem taniej sensacji. Od dawna nie oglądam TVN24, dzisiaj na 20 min. mojego oglądania przez 12 min, słuchałam jak drżącym z emocji głosem, Łukasz Gras opowiadał o losach prześladowanej pani poseł, nawet pokazano jej CV. Podczas kampanii prezydenckiej była najczęściej atakowaną osobą z komitetu J. Kaczyńskiego właśnie przez TVN24, dzisiaj nawet płakał nad losem pani Jakubiak sam wielki S. Nowak. Szczyt "faryzeuszowskiej obłudy". Sprawa posłów PiS to wewnętrzna sprawa partii, wyrzucanie za nielojalność ma chyba inną barwę niż wyrzucanie za biznesowe machlojki. Ktoś kto zostaje członkiem jakiejkolwiek partii przyjmuje na siebie pewne zobowiązania, nikt tam nikogo na siłę nie ciągnął. W dużej mierze winę za brak rzetelnej informacji społeczeństwa spada na różnej maści media. Czwarta władza, która zawsze chciała być pierwszą decydującą z pewnością od dawna przestała być "głosem wolnym wolność ubezpieczającym" .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie to też boli, że prezes PiS robi obecnie to co robi. Odsuwanie na tor boczny posłów tak genialnie punktujących przeciwników jak Jakubiak czy Migalski to błąd. W dodatku posunięcia prezesa nie są rozumiane przez społeczeństwo. Nie wygląda to dobrze. Tak się nie zdobędzie władzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Reasumując... Opozycja w Polsce jest, ale słaba słabością "płytkich" mediów. Dziennikarze, szczególnie dużych stacji zachowują się jak dzieci. Kiedy widzę, że główny program informacyjny jednej ze stacji zajmują się banalnymi, dziecinnymi tematami typu "kebab na dworcu centralnym", to mi ręce opadają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ostatnim doszła Pani do sedna sprawy: "Sprzyjające media rozdmuchują spory personalne w opozycji, skutecznie maskując prawdziwy obraz państwa." To media są winne obecnej sytuacji, szczególnie masowe - TV, radio... Dziennikarze przecież decydują, która informacja pójdzie na "jedynkę" i mając do wyboru rozgoryczonego Kaczyńskiego, wyrażającego - często - kontrowersyjne opinie oraz sprawę totalnego rozkładu budżetu, nieefektywnych działań gospodarczych rządu, wybierają ten pierwszy temat, bo ludzie wolą takie "pudelkowe" informacje...

Kaczyńskiego nie można ganić za to, że porusza temat katastrofy smoleńskiej, bo wydaje się, że media zapomniały o tej sprawie. Stała się nudna i męcząca. Mediów też nie można za to raczej winić, ale polskie władze (czytaj PO-PSL), które wykazują się śmiesznością i totalną bezradnością w sprawie wyjaśnienia zagadkowej katastrofy rządowego samolotu z polskim prezydentem.

Wbrew pozorom opozycja w Polsce działa - SLD przedstawia swoje pomysły na temat rozdziału państwa od kościoła, jak zauważyła Pani Magda, PiS przedstawiło ostatnio propozycję dotycząca finansów publicznych, ale na pierwsze strony gazet, do serwisów informacyjnych w telewizji i radiu przedostają się w większości informacje o tym, co nowego powiedział prezes PiS...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.