Facebook Google+ Twitter

Czy masz dobry program na życie?

Kiedy obserwuję pełne rezygnacji czy frustracji twarze, wtedy myślę, że ci ludzie koniecznie powinni zmienić oprogramowanie. Szkoda czasu na rozpamiętywanie klęsk, bo jak śpiewał Grechuta „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy".

Kiedy patrzę na ludzi z boku, to wydaje mi się, że są zaprogramowani, zupełnie jak komputery. Już na pierwszy rzut oka widać kto dostał słaby, smutny program, a kto zainwestował w entuzjazm, przygodę i uśmiech. I nie ma znaczenia czy świeci słońce, czy pada deszcz, doskwiera susza czy siarczysty mróz, program się nie zmienia, jest wciąż ten sam.

Pani Kasia, właścicielka małego sklepiku, często narzeka na klientów: - Przychodzą tacy, poprzewracają towar do góry nogami i nic nie kupią, a bywa, że nawet coś ukradną.
Podobno ludzie są złośliwi, zawistni, wredni i nieuprzejmi. Prawdę powiedziawszy moje doświadczenia pokazują zupełnie co innego. Gdy uśmiecham się do kobiety stojącej przede mną w kolejce do kasy, ona także się uśmiecha i nawiązujemy miłą rozmowę. Kiedy szarpię się z wózkiem, który nie chce przyjąć monety, zaraz zjawia się pomocna męska dłoń. Nikt jakoś nie kłóci się o pierwszeństwo na poczcie, mimo że nie zainstalowano tam jeszcze systemu numerków. U lekarza wpuszczam poza kolejnością starszą panią. Widzę, że słabo się czuje, mogę poczekać, nic się nie stanie. Przepuszczę nawet tego młodego człowieka, skoro „tylko na chwilę, tylko zapytać”. Proszę bardzo.

Nie stwarzam problemów tam, gdzie ich nie ma. Jeśli czegoś nie rozumiem, pytam, proszę o pomoc i nikt mi nie odmawia. Podchodzę do każdego z uśmiechem i zaufaniem i wszystko gładko się układa. Nawet jeśli czasami trafi się jakiś gbur, albo gburzyca, można tylko westchnąć i pójść dalej. Naprawdę nie ma się czym przejmować, widocznie akurat ma zły dzień. Idę pełna entuzjazmu i optymizmu przez życie i świat odpłaca mi się tym samym: spotykam radosne spojrzenia i przyjazne dłonie.

Czasami oczywiście zdarzają się i gorsze dni, kiedy ogarnia mnie zwątpienie i nachodzą ciężkie, pochmurne myśli. Takie chwile trzeba zwyczajnie przeczekać, napić się dobrej gorącej herbaty, zanurzyć nos w książce, albo obejrzeć dobry film. Oderwać się na chwilę od rzeczywistości. A potem, jak w piosence Staszka Soyki, „budzisz się z nocy w nowy dzień, nieskalany, czyste niebo. Co było wczoraj, odeszło w cień... niepamięci”. Czasami nawet myślę, że smutne chwile są właśnie po to, by docenić chwile radości, tak po prostu, poprzez zwyczajny kontrast. Nie ma sensu się nad nimi zbyt długo zatrzymywać. Dlatego idę dalej, naprzód, za rogiem przecież czeka nowa fascynująca przygoda...

Kiedy obserwuję pełne rezygnacji czy frustracji twarze, wtedy myślę, że ci ludzie koniecznie powinni zmienić oprogramowanie. Jeśli więc Twój program nie działa, albo ciągle się psuje, jeśli zwyczajnie nie pasuje do Ciebie, masz go serdecznie dość, bo nie sprawia ci przyjemności - wyrzuć go, zareklamuj, wymień, jest tyle ciekawych programów na życie. Szkoda czasu na rozpamiętywanie klęsk, bo jak śpiewał Marek Grechuta „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”. Jeśli więc mogę coś doradzić, to... zmień program! Już czas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

wiesz to jest tak jak z filmem, który niesie dydaktyczny smrodek. Widz tego nie kupi, bo nie lubi, kiedy mu sie w głowe łopatą wkłada oczywistości. Woli, kiedy sam się podomyśla i sobie pochlebi, że jest taki odkrywczy.
A więc to kwestia nie oczywistoście, ale formy, w jakiej się je sprzedaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefanus, porównanie do Coehlo jest całkiem miłe :c).
Klaro, oczywiste rzeczy czasami dobrze jest powtarzać.... bo przestajemy je zauważać. Czy wszystko musi być niesamowicie odkrywcze? ;c)

Dzięki rahul :c) te trudne chwile w miłości, to właśnie ten niezbędny kontrast :c) A zakochaną być staram się jak najczęściej :c))) pozornie nawet bez powodu ;c)

Uważam, że czasami potrzebne są powiewy miłego wietrzyku, a nie ciągle problemy, zmarszczone czoło i ciężar na sercu... Mam dość ciężaru, chcę być lekka :c). A wiem, że mnóstwo osób niepotrzebnie się zadręcza, często nie potrafimy dostrzec czyjegoś uśmiechu czy promieni słońca. Zamartwiamy się a życie przecieka nam między palcami. Podziwiam ludzi, którzy maja naprawdę ciężki żywot, a mimo wszystko czują się szczęśliwi i wtedy wściekam się na siebie, że nie potrafię się tak cieszyć jak oni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drodzy moi - miałam wspaniały program na życie po przejściu na emeryture. Chciałam zwiedzić...Polskę!
Ale mi psia krew jeden element nie wypalił. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za debiut :) Co do życia ? Hm ... To nie jest takie proste. Pewnie, że lepiej kiedy myślimy optymistycznie i mamy uśmiech na twarzy lecz nie zawsze się tak udaje. Najlepiej być ciągle zakochanym i odczuwać efekt "motylków w żołądku" było by super :) Ale nawet kiedy jest miłość tez muszą nadejść trudne chwile.
Materiał mi się podoba, bo jest lekki i optymistyczny :) A na tym portalu takich jest mało.
Pozdrawiam i czekam na kolejne Twoje materiały :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma dobrego programu na życie. Bo każdy "program" weryfikuje ...życie właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo przepraszam, ale w liceum pisze się takie wypracowania.

"smutne chwile są właśnie po to, by docenić chwile radości, tak po prostu, poprzez zwyczajny kontrast"

nie no
w zyciu bym na to normalnie nie wpadła

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm... Zgrabnie napisane, ale chyba trochę przesłodzone. Trochę jak w książkach Coelho.
To nie jest tak łatwo „zmienić oprogramowanie”. A jak np. za mało pamięci w komputerze? Albo niekompatybilne? ;)
Jest się zatem do czego doczepić, ale, że to debiut... (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.