Facebook Google+ Twitter

Czy McDonald's przyjmuje grosze?

Jedna z trzech restauracji McDonald's w Lublinie nie przyjmowała drobnych monet. Nie udało się ustalić dlaczego miedziaki są nieakceptowane. Nikt z obsługi nie chciał (oficjalnie) na ten temat rozmawiać.

- Przy płaceniu za kawę zabrakło mi 20 groszy, które po chwili wygrzebałem z drugiej kieszeni w postaci żółtych monet. Pani za kasą stanowczo odmówiła przyjęcia pięcio-, dwu- i jednogroszówek oznajmiając, że nie wyda kawy jeżeli nie będzie monet o wyższym nominale - relacjonuje podirytowany Paweł z Lublina. - Na początku myślałem, że to takie dziwne poczucie humoru, że to żart - dodaje.

Pani jednak całkiem poważnie obstawiała przy swoim. - W związku z tym że byłem już spóźniony na spotkanie, niemalże wyrywając kawę z rąk pracownicy McDonald'sa zostawiłem na tacy drobniaki i wyszedłem z lokalu. Jakoś nikt za mną nie wybiegł ani nie wezwał policji, wiec może to był ponury dowcip? - relacjonuje Paweł.

Tego samego dnia, po kilku godzinach, postanowiliśmy to z moim rozmówcą Pawłem wyjaśnić. Niewiele się dowiedzieliśmy. Tylko jedna z pracownic prosiła o wyrozumiałość wyjaśniając grzecznie, że to zalecenie właściciela. Z właścicielem nie ma kontaktu, czasem się pojawia, ale nikt z obsługi nie wiedział w jaki godzinach można go spotkać na miejscu w firmie.

Po trzech dniach od zdarzenia zadzwoniliśmy do tego samego McDonald'sa mieszczącego się przy ul. Puławskiej z pytaniem czy przyjmują grosze. Rozmówczyni na początku zawahała się pytając w jakiej ilości. Ale po chwili, bez namysłu, automatycznie i stanowczo stwierdziła, że nic jej o tym nie wiadomo, i że nie słyszała o takich przypadkach.

Mój rozmówca Paweł jest zdania, że McDonald's przy Puławskiej mógł się wycofać z dziwacznej decyzji np. po proteście oburzonych klientów.

Jak ustaliliśmy, podczas wpłat większej ilości drobnych, lub zamiany na grubsze niektóre banki naliczają prowizję w wysokości 1,5 proc. od kwoty. Może to było powodem decyzji o nie przyjmowaniu żółtych groszy od klientów?

 / Fot. marcin mDodatkowo McDonald's z Puławskiej słynie z tabliczki na parkingu pod restauracją informującej o opłatach za postój przekraczający jedną godzinę. Inną niedogodnością, na która skarżą się klienci tej restauracji są poranne kolejki składające się czasami nawet z 15 osób czekających do jednej czynnej kasy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Po raz kolejny protestuję. Tym razem przed deprecjonowaniem budek z piwem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Ja, Marika* co znaczy " Em...No i ? " że zapytam WYŁĄCZNIE z czystej ciekawości ? Bo jeżeli to forma pytania w stylu : co z tego że nie przyjmuja ? albo, że co z tego wynika ? to śpiesze wyjaśnić że po pierwsze musi Ci się przytrafić taka sytuacja (nie tylko w McDonald's) stojąc gdzieś przy kasie żebys poczuła na własnej skórze i to w dodatku jak Ci się śpieszy lub jak jesteś cholernie głodna. A po drugie jest to oczywista niedorzeczność i jest to sprzeczne z prawem , bo miedziaki są prawnym środkiem płatniczym. Nie można NIE przyjąć prawnego środka płatniczego. Nie wiem czy za to nie ma nawet jakiś kar jeżeli proceder gdzies zostaje odkryty, lub stosowany nagminnie i udowodniony. Ale tego nie wiem.... Po trzecie, gdyby taka sytuacja się przytrafiła w budce z piwem i frytkami to nie wpadł bym nawet na pomysł żeby cokolwiek o tym napisać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

sami się podkładają

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marika, no i nie przyjmują groszy, no :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Em... No i?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oni sami tak się nazywają :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu tego przybytku restauracją :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.