Facebook Google+ Twitter

Czy metafizyka jest nam dziś jeszcze potrzebna?

Metafizyka określana jest często jako “królowa wszelkich nauk”. Zajmuje się ona takimi tematami, jak sens oraz znaczenie naszego życia. Klasyczne tematy metafizyczne to “Bóg, wolność, nieśmiertelność”- czyli tak zwana “Trójca Metafizyki”.

Etymologia pojęcia “metafizyka” odsyła nas do dzieł Arystotelesa, który pisał o “ta metha physika” (tłum. “po fizyce”).

Pomimo wielkiego znaczenia, jakie filozofowie przypisują metafizyce, słyszy się dziś coraz więcej głosów przeciwko niej. Wielu uważa, że w obliczu współczesnej techniki i nauki, nie spełnia ona już swojej funkcji, traci na znaczeniu. Wielu naukowców oraz racjonalistów pragnie udowodnić, że w świecie technologii i nauki, dla metafizyki nie ma już miejsca. Według mnie, istnieje szereg argumentów, które pozwalają obronić dobre imię omawianej dyscypliny filozofii.

Po pierwsze, rodzi się pytanie, z jak wielu płaszczyzn obserwować możemy ludzkość, człowieka? Pod względem biologicznym jest on ssakiem, żyjącą istotą. Fizyka mówi o tym, że produkuje on energię, jest pod wpływem wielu sił i sam również wpływa na swe otoczenie. Ekonomia doda, iż każdy z nas jest konsumentem, produkuje bądź kupuje wszelakie towary. Dzięki historii wiemy,że jesteśmy gatunkiem, który stworzył cywilizację. To ogrom informacji, w których posiadaniu jest każdy z nas. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak nadal zagadką: w jakim celu żyje człowiek? Jeśli nie zostanie ono wyjaśnione, wszystkie inne informacje tracą swą wartość.

Możemy to porównać z następującą sytuacją: pewnie chłopiec trzyma określony przedmiot w ręku. Jest w stanie określić, z czego ów przedmiot jest zrobiony, jaki ma kolor, kształt, jaki jest w dotyku. Na jedno pytanie nie ma jednak żadnej odpowiedzi: dlaczego trzyma on ten przedmiot w ręku, w jakim celu? Wielu przeciwników metafizyki twierdzi, że odpowiedzi na pytania, którymi zajmuje się krytykowana przez nich dziedzina, dostarczają przecież religie świata. Nie wolno jednak zapomnieć o korzeniach religii. Gdzie leżą one, jeśli nie w czasach antycznych, w nauce Arystotelesa? Chrześcijaństwo przejęło metafizykę od Starożytnych i zaczęło ją analizować i rozwijać (głównie za sprawą Tomasza z Akwinu) na swój sposób. Joseph Ratzinger próbuje w jednej ze swych encyklik przekonać, iż tzw. “Bóg Filozofów” odnalazł się w Jezusie Chrystusie jako “Bóg, który przemówił”.

Metafizyka, która rozwija się pod skrzydłami jakiejkolwiek doktryny, nigdy nie może jednak pozostać obiektywna. System powinien rozwijać się pod wpływem nauki, nie odwrotnie! Dlatego też uważam, iż żadna z religii nie potrafi zająć się tematami metafizyki w ten sposób, by mogła rozwijać się jako dziedzina wiedzy, a nie zbiór subiektywnych przekonań.

Niekiedy, wypowiedź niemieckiego filozofa i socjologa Habermasa o tym, iż “żyjemy w czasach myśli po- metafizycznej” zostaje błędnie odczytana, jako nawoływanie do odwrócenia się od metafizyki. Tymczasem mówi on jedynie o tym, iż niektóre z pytań powinny być rozpatrywane z innej perspektywy. Współczesne realia wymagają nowych metod naukowych i innego nastawienia do świata i ludzi, niż te które reprezentowano 2000 lat temu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Tomaszu, nie wiem czy kiedyś zajmowałeś się logiką filozoficzną, bo tą miałam na myśli. Nie ma ona za wiele wspólnego z logiką znaną nam z matematyki. Jedna z zasad filozofii logiki mówi: jeśli (i teraz, kurczę! brakuje mi słownictwa logicznego po polsku, bo nigdy się nią w tym języku nie zajmowałam, więc wybacz jeśli zabrzmi to nie tak jak trzeba) część tylna zdania jest fałszywa, to całość jest prawdziwa. Zdanie będzie, więc miało wartość logiczną dodatnią, mimo, że z pozoru wydaje się być nielogiczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.07.2009 12:03

(Osho) Mówi o iluzji poszukiwań prawdy, która wprowadza nas tylko w tzw. “błędne koło” określeń i hipotez.

I tu się z nim zgadzam...

Autorce gwiazdki za artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.07.2009 03:05

A co to jest logika klasyczna? Bo według aktualnego rachunku zdań powyższe zdanie jest fałszywe... Z prawdy nie może wynikać fałsz - implikacja jest wtedy fałszywa. Nie widzę nic dziwnego w tym zdaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno też o dokładną interpretację nauki ZEN, jest jej wiele odmian.
O chóralnych ariach na cześć coli też nie słyszałam, aczkolwiek idea wydaje się nader interesująca!
ZEN mówi o tym, by wszystko przeżywać całym sobym. Można by to porównać do teorii literatury Slovskiego, który pisał o "widzeniu", nie "rozpoznawaniu" rzeczy. Mistrzowie ZEN chcą widzieć drzewo, nie je tylko na nie patrzeć. "Jeśli patrzysz na drzewo i widzisz drzewo, to nie zobaczyłeś drzewa. Jeśli patrzysz na drzewo i widzisz cud, wtedy zobaczyłeś drzewo".

Coli jeszcze w medytacji nie wykorzystywałam, ale jeśli kiedyś wypróbuję, dam znać jak najszybciej ;)

Przeciwko Osho nic nie mam, nie zgadzam się jednak z jego krytyką dotyczącą metafizyki. Również wedle buddyzmu klasycznego, każda z obranych dróg prowadzi do oświecenia. I nie przeszkodzą temu żadne z wywodów filozofów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tyle że Osho nie kwestionował wartości metafizyki jako ćwiczenia dla ludzkiej logiki, tylko przydatność jej do osiągnięcia oświecenia. A to, istotnie, można osiągnąć myjąc zęby, podobnie jak i można rozmrozić zupę posługując się soczewką i promieniem słońca, zamiast użyć mikrofalówki. Chodzi po prostu o efektywnosc działania.
Myślę, że tak należy rozumieć wypowiedzi pewnych nauczycieli zen, bo nie znam żadnej szkoły, której adepci jedynie chóralnie powtarzają "coca-cola".
Od razu podkreślę - jestem jedynie teoretykiem, choć zęby myję dokladnie, a teraz piję ten właśnie napój:)
pozdr.
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a dlaczego miałoby nie doprowadzić- mogłoby się stać mantrą, w zasadzie- medytacją może być nawet mycie zębów- wedle ZEN oczywiście, to po pierwsze

a po drugie: metafizyka próbuje podejść do tematu raczej od strony racjonalnej, zajmują się nią przecież filozofowie, którzy działają opierając się na logice, będącej podstawą wszelkich rozważań filozoficznych

z trzeciej strony: skoro wedle logiki klasycznej zdanie "Jeśli Kwaśniewski jest politykiem, to księżyc jest z sera" jest poprawnie logicznie, to może i przykład z colą dałoby się uzasadnić... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Według mnie, Osho, który przez samych buddystów postrzegany jest jako osoba bardzo kontrowersyjna, zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy- prawdzie buddyzmu ZEN, z którym pozostaje przecież w bardzo bliskim kontakcie. ZEN mówi o tym, iż każda z obranych przez człowieka dróg prowadzi do tego samego oświecenia. W ramach tej myśli nie ma miejsca na słowa krytyki wobec metafizyki."

Zatem, czy powtarzanie słowa coca-cola doprowadzi mnie do oświecenia? Tak, kiedyś tak.
I tak jest z metafizyką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A więc póki co- potrzebna nadal jest ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za komentarz. Informacje, które dostarczają nam wyżej wymienione dziedziny wiedzy są ważen i dzięki nim rośnie nasza ciekawość świata- to prawda. Nie twierdzę, że jest inaczej. Powiedzieć chciałam jedynie, iż jeśli prócz nich nie będzie już nic- tracą na swej wartości.
To również dzięki nim, istnieje metafizyka. Metafizyka bez nich też sensu mieć nie będzie.
Jedno uzupełnia drugie. I jedno bez drugiego istnieć nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.