Facebook Google+ Twitter

Czy mężczyzna tak naprawdę dorasta?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-09-07 15:57

Wystarczy jedno zdanie „Mężczyźni to duże dzieci”. Pojawia się od razu, u męskich rozmówców, cała gama emocji, od oburzenia, nerwowego zaprzeczania, zawstydzenia, aż po rozbawienie, wybuch śmiechu, kręcenie głową z politowaniem. Czy jednak

Samochód to świętość



Każdy, kto chciałby polemizować z tym twierdzeniem, będzie musiał znaleźć naprawdę solidne argumenty. Tych potwierdzających temat artykułu nie tylko nie brakuje, ale występują zdecydowanie w nadmiarze. Wyścigi po ulicach między kierowcami i rywalizacja o to kto pierwszy dojedzie do następnych świateł to chleb powszedni. Tak samo widok mężczyzny namiętnie pucującego i woskującego swojego starego Forda z 20-letnim stażem, którego miejsce jest raczej na złomowisku niż w garażu. To, co jednak może już przerazić, to niewybaczalne „zbeszczeczenie samochodu”, czyli trzaśnięcie drzwiami, palenie w środku czy nie daj Boże zarysowanie go. O ile pierwszą formę odarcia ze świętości kierowca może jeszcze przeboleć (oczywiście po wypowiedzeniu nieśmiertelnego „głośniej się nie dało?”), to nic tak nie wkurza jak palenie czy ta jedna, maleńka ryska, która szpeci cały design. Nasza zabawka od razu traci walor estetyczny – możesz jechać najlepszym Porsche, a i tak będziesz czuć się jakbyś prowadził traktor. Z kolei motyw palenia najcelniej podsumowuje postać Cezarego Pazury w „Chłopaki nie płaczą”:

„- Możesz nie palić u mnie w aucie?
- Przecież trzymam fajka za oknem.
Dla mnie Grucha możesz go trzymać nawet w d…, ale nie w moim samochodzie”

Samochodzik „dla dziecka” jest równie święty



Do słynnego cytatu Marka Twaina („Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”) należałoby dodać czwarty rodzaj – „to prezent dla dziecka”. Od kiedy pojawiła się moda na modele RC, sklepy i centra handlowe są oblegane przez mężczyzn w średnim wieku. Kuba z salonu RC w warszawskim Centrum Handlowym Wola Park: „Scenariusz jest zawsze ten sam – najpierw taki pan ogląda przez pół godziny zdalnie sterowane samochodziki, helikoptery czy łodzie podwodne. Potem nieśmiało pyta o detale i jakby od niechcenia wspomina ‘bo wie pan, to prezent dla syna, chcę żeby był dobry’ ”. Taki pan potem pojawia się jeszcze wielokrotnie w ciągu kolejnych tygodni, a wraz z zaprzyjaźnianiem się ze sprzedawcą, powoli wychodzi na jaw „Wie pan, w sumie to ja nawet nie mam syna, dla siebie kupuję”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jak coś robie nie po myśli swojej drugiej połowy,to gado-dalibóg,jak dziecko,ale kiedy się kładzie obok mnie,to świrgoli-posuń się chłopie:))) e tam,kto te baby zrozumie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mężczyźni są jak dzieci tylko z biegiem lat kupują coraz droższe zabawki a jak nie coraz droższe to coraz młodsze...:-)))))) Chociaż, tak w zasadzie to na jedno wychodzi:-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

I co to komu przeszkadza?.Już chyba tylko w Polsce zadaje się takie pytania.
Chłopy brońmy swoich marzeń i dzieciństwa:))
Jak chłop nie znosi dymu tytoniowego w swoim aucie,-to jest dzieckiem,ale dorasta z chwilą,kiedy fajka każe trzymać w d....:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.