Facebook Google+ Twitter

Czy Ministerstwo Sportu dopłaciło do koncertu Madonny? W dokumentach nic nie ma

Afera dotycząca ubiegłorocznego koncertu Madonny na Stadionie Narodowym zatacza coraz szersze kręgi. Według TVN24 w dokumentach krążących między resortami sportu i finansów nie ma ani słowa o pozwoleniu na wydanie publicznych pieniędzy na koncert.

 / Fot. DrabikPanyW dokumentach Madonny nie ma

Centralne Biuro Antykorupcyjne zajmuje się obecnie sprawdzaniem czy minister sportu i turystyki Joanna Mucha słusznie wydała 6 milionów złotych na ubiegłoroczny koncert amerykańskiej ikony muzyki pop Madonny na Stadionie Narodowym w Warszawie. Dziennikarzom TVN24 udało się dotrzeć do korespondencji, która dotyczyła dopłaty dla Ministerstwa Sportu. Według TVN24 w dokumentach nie ma ani słowa o koncercie amerykańskiej gwiazdy. W piśmie jest jedynie informacja o "zarządzaniu Stadionem Narodowym", które dotyczy m.in. kosztów na imprezy testowe.

Posłowie PO i PiS surowo oceniają działania resortu

Czy zatem świadomie nie użyto sformułowania "koncert Madonny" w piśmie? Według posła Platformy Obywatelskiej Adama Szejnfelda trudno uwierzyć, że wszyscy urzędnicy byli tak niekompetentni, że nie wiedzieli, co napisać we wniosku. Posunięcia ministerstwa krytycznie ocenia również poseł Przemysław Wipler z sejmowej komisji finansów publicznych. Parlamentarzysta sugeruje, że urzędnicy musieli rozdać ogólne koszty i schować je na samą Madonnę.

Z kolei Najwyższa Izba Kontroli zarzuciła minister Musze niegospodarność. Pieniądze, które były przeznaczone na Euro 2012 i promocję siatkówki, Ministerstwo Sportu za blisko dofinansowało koncert Madonny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy przesłuchano Madonnę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.