Pozycja materiału w rankingach:
Nowy przewodniczący SLD - Grzegorz Napieralski ogłosił, że jego partia ma w planie zdejmowanie symboli religijnych z budynków administracji publicznej. Jednym z pierwszych usuniętych miałby być krzyż wiszący w sali plenarnej Sejmu.
Debata o świeckości państwa trwa od dłuższego czasu. Partie lewicowe opowiadają się za rzeczywistym rozdziałem Kościoła i Państwa, natomiast partie prawicowe albo sprawę bagatelizują, albo bronią obecności religii w życiu publicznym rękami i nogami.
Zobacz także:
Artykuły
(52)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.68)
Wiek: 35 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz,fotograf, duchowny i polityk. Mieszanka wybuchowa.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Nowak 12.10.2011 20:13
Popieram Napieralskiego .Są instytucje w których się krzyża wieszać nie powinno takie jak np burdel albo parlament.
Piotr Wierzbicki 18.01.2010 17:24
No, ale teraz to mnie zamurowało ! Ja myślałem że zrobiono to w sposób uświęcony w towarzystwie procesji. Powinien byś zawieszony legalnie przez samego kardynała a nie po złodziejsku ! Oj, niedobry to znak dla Polaków ! To jest bezczeszczenie świętego znaku ! Oj, niedobrze !
Autor usunął profil 17.09.2009 13:23
Przeczytałam z zainteresowaniem. Dobry artykuł.
Wojciech Rudny 30.12.2008 23:04
Trzeba jednak uszanować to, że żyjemy w ciemnym, ale jednak katolickim kraju;) a 99% Polaków to katolicy. Tak przynajmniej mówią, w kościołach zaiwrają związki małeńskie (to że często panna w 5 miesiącu, to nie szkodzi;) chrzczą dzieci, urządzają im komunie, bierzmowania, kościelne pogrzeby, a jakże by inaczej. Katiolików jest większość. Niech sobie więc wieszają krzyże, byleby nie wierzących w ich "prawdy wiary" na nich nie wieszali.
Szymon Niemiec 22.06.2008 13:36
Myślę Sosenko, że ta dyskusja ma dużo głębsze podłoże i dotyczy w zasadzie fundamentalnych zasad funkcjonowania państwa. Moim zdaniem nie chodzi tutaj tak naprawdę o sprawę "świeckości" czy laicyzacji państwa, ale o kwestię różnego pojmowania kwestii demokracji, wolności i ochronych tychże.
Model fracuski raczej nam nie grozi. Byłbym raczej skłonny wierzyć, że będziemy dążyć do modelu amerykańskiego, z silnym rozdziałem związków wyznaniowych od kwestii politycznych i równie silną ochroną tychże związków wyznaniowych.
Aleksandra Solarewicz 22.06.2008 12:08
Nie sądzisz, Szymonie, że to zmierza do takiej sytuacji, jaka jest we Francji? Ja nie wierzę, że tu chodzi o jakąkolwiek "legalność". Nie wierzę.
Tomasz Zygmunt 20.06.2008 00:00
Sorry bardzo. Ale coś mi tu nie pasuje. Konstytucja rozdziela Kościół od Państwa ale w rozumieniu instytucji.Czyli Kościół nie może nakazać (ale może proponować) nic państwu i odwrotnie. Po drugieTo nie Kościół-instytucja powiesił krzyż. Logo Konferencji Episkopatu Polski jest inne i powieszenie tego znaku byłoby sprzeczne z konstytucją.
Poza tym wpadamy w jakąś paranoję. Przydrożne krzyże też będziemy likwidować, a na komunalnych cmentarzach zabronimy srtawiać nagrobki z krzyżami, bo nie tylko katolicy tam spoczywają? Nie stwaiajmy choinki na rynku bo moźe oburza buddystów.
Krzyż wieszają ludzie, bo utożsamiają się z tym znakiem.
Autor usunął profil 18.06.2008 15:39
Dolaczam swoj chichot do chichotu Stefanii... :)))
Jadwiga Kowalczyk 18.06.2008 15:25
Duży W - mhttp://www.kosciol.pl/article.php/20060523163139612
Poniewaz nie bedziesz miał czasu szukac, wklejam najciekawsze fragmenty:
Ateiści najczęściej są antyreligijni. Jednak nie dzieje się tak zawsze. Najlepszym przykładem jest tutaj buddyzm, który nazwać możemy religią ateistyczną. Od początku swojego istnienia miał on charakter bardzo luźny, tak w sferze organizacyjnej, jak i doktrynalnej. Buddyzmowi bliżej chyba do filozofii, niż religii. Sam zaś termin „Budda” znaczy tyle, co "przebudzony". Ateista mógłby naukowo powiedzieć – „oświecony”.
Ateiści mogą też być antyklerykalni i antykościelni, ale nie wszyscy, bo niektórzy uznają wartość społecznej nauki Kościoła. Wspólnym ich mianownikiem jest to, że nie wierzą w Boga, a nie walka z religijnością.
Ateizm to świat realizmu, rozumu i wolności myśli, zakłada sceptycyzm w związku z wszystkimi zdarzeniami i myślami. Nie jest więc zbyt kolorowo i radośnie być sceptycznym ateistą. Ateizm nic nie mówi swoim wyznawcom i zwolennikom o pochodzeniu świata, człowieka, kultury, moralności, czy państwa. Nie interesuje go, czy Księżyc jest zrobiony z sera, czy z budyniu.
I daj sobie spokój z tym bełkotem ateista-komunista.
Wpadłes dość glupawo na powiedzeniu, na które Ci zwraca uwage Stenia.
Stefania Najsarek 18.06.2008 14:34
Duży W "A krzyż nie jest nielegalny, bo co nie jest zabronione jest dozwolone".
Czy wiesz, że posłużyłeś się zwrotem używanym przez p. Wilczka, ministra rządu M. Rakowskiego, czyli znienawidzonych przez Ciebie komunistów? Chichot historii.... i mój :)))))))))))))))
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)