Portal
Na Drogach został stworzony przez Polską Agencję Prasową oraz Europejską Fundację Honorowego Dawcy Krwi, przy współudziale policji. Przedsięwzięcie ma charakter ogólnopolski, a jego zadaniem jest przede wszystkim promowanie bezpiecznej jazdy oraz zachęcanie do oddawania krwi. Wchodząc na stronę internetową portalu znajdziemy wiele użytecznych informacji, przydatnych każdemu kierowcy. Dowiemy się jak jeździć ekologicznie, znajdziemy ciekawostki motoryzacyjne oraz zdjęcia z wystaw samochodowych. Uzyskamy informacje na temat ubezpieczenia, pogody, zatorów tworzących się na drogach. Nie zabraknie też przyjemnej rozrywki.
- Podczas wakacyjnej wyprawy stałem w korku. Spowodowany był on wypadkiem, do którego doszło na drodze. Pomyślałem, że musimy coś z tym zrobić, wykorzystać nasze kontakty i możliwości. Sam portal ma informować o zdarzeniach i propagować pewien styl życia – wyjaśniał Maciej Świrski, członek zarządu Polskiej Agencji Prasowej i jednocześnie ojciec portalu.
Komendant Główny Policji, gen. insp. Andrzej Matejuk podał statystki mówiące o ofiarach na drogach. Ilość ofiar śmiertelnych spadła w tym roku, w porównaniu do analogicznego okresu 2007 roku (styczeń – czerwiec) o 4 proc. Nie powinno to jednak napawać optymizmem jeśli weźmiemy pod uwagę, że do czerwca b.r. zginęło na polskich drogach 2410 osób. Polska zajmuje ostatnie miejsce w Europie jeśli chodzi o ilość ofiar śmiertelnych. Na sto wypadków ginie jedenaście osób.
Oprócz bezpieczeństwa na drogach, problemie pijanych kierowców dużo można było usłyszeć na temat potrzeby oddawania krwi. Z tego powodu na konferencji pojawiło się wiele gwiazd, które swoją osobą chciały nakłonić do przyłączenia się do akcji. Pojawili się m.in.: Przemysław Saleta, Iwona Guzowska, Andrzej Supron, Piotr Zelt, Małgorzata Lewińska i wielu innych.
Podczas spotkanai nie mogło także zabraknąć Krewniaków. Zwracali oni uwagę na potrzebę oddawania krwi, która jest tak niezbędna dla ofiar wypadków samochodowych.
- Krewniacy to ludzie z klasą, gotowi pomagać. Motokrewniacy to krewniacy na drogach, którzy jeżdżą bezpiecznie i ostrożnie. Postanowiliśmy stworzyć projekt, który będzie nagradzał dżentelmenów na drogach. Od jedenastu lat walczę o autobus do poboru krwi i wreszcie mi się udało. Wkrótce do Polski przyjedzie najnowocześniejszy pojazd tego typu na świecie. Będzie nosił imię Jana Pawła II. Pragniemy też stworzyć program telewizyjny, w którym gwiazdy będą starały się zdać prawo jazdy na autobus, aby potem jeździć po Polsce i pobierać krew. Chcemy także, aby każdy Polak miał przy sobie kartę krwi, co przyspieszy podanie krwi o 30 minut. Propagujemy również oświadczenie woli, aby każdy był gotowy na oddanie organów, kiedy nie będą mu już potrzebne. Zaś wkład gwiazd, które biorą udział w promowaniu naszych działań jest bardzo istotny – opowiadał o swoich inicjatywach Marcin Velinov, prezes Europejskiej Fundacji Honorowego Dawcy Krwi.
Na temat portalu wypowiadała się także Monika Wiśniewska, pełniąca funkcję redaktora naczelnego. Zaznaczała, że jest on skierowany do szerokiej grupy osób. Na stronie internetowej znajdziemy informacje z biznesu, miejsce dla policji, zlokalizujemy wypadek na drogowej mapie Polski.
Bardzo istotne dla propagowania bezpieczeństwa na drogach jest zjednoczenie się w tym celu różnych grup społecznych. W związku z tym nie mogło zabraknąć przedstawicieli Sejmu RP, w imieniu których wypowiadała się Renata Zaremba.
- W Sejmie powstał już klub Krewniaków, do którego codziennie dołączają nowe osoby. Ma to być klub ponad podziałami. Złożyliśmy już wniosek do ministra finansów o zwolnienie z podatku VAT autobusu do poboru krwi oraz potrzebnego do jego wyposażenia sprzętu.
Nie zabrakło też głosów krytykujących stan polskich dróg. – Użytkownicy drogi są naszymi partnerami, a przeciwnikiem jest nasza droga i może z tym należy coś zrobić? – pytał Marek Siudym.
– Co zrobić, aby na drogach było bezpieczniej? Nie wiem. Jednak to, co dzisiaj ma swój początek daje szansę, że będzie lepiej. Jedno jest pewne, w Polsce potrzeba krwi. Trzeba stworzyć mechanizmy, żeby krew oddawać. I nie wtedy, kiedy jest ona potrzebna, ale należy robić to ciągle – zachęcał Włodzimierz Zientarski.