Facebook Google+ Twitter

Czy nadzieja kibiców Prokomu Trefl Sopot już umarła?

Jeżeli kibiców opuszcza wiara w zwycięstwo, to kto ją jeszcze ma? Zawodnicy, trener, władze klubu? Chodzi o pieniądze, nabieranie doświadczenia kosztem porażek. Niby mądre rozumowanie, lecz jak jest na prawdę...

W pierwszym spotkaniu TOP 16 Euroligi mężczyzn, Prokom Trefl Sopot przegrał sromotnie w Hiszpanii z Barceloną 73:92. W pierwszych minutach meczu goście z Sopotu wygrywali nawet 9:17. Głównie dzięki obronie strefowej (każdy z zawodników drużyny będącej w obronie odpowiada za pewna strefę). Lecz strefą nie da się grać całych 40 minut. Z minuty na minutę Barcelona zaczynała kontrolować przebieg gry.

Nic oprócz zwycięstwa w tej fazie turnieju nas nie zaskoczy. Sporym sukcesem podopiecznych Eugeniusza Kijewskiego był awans do grona 16 najlepszych drużyn w Europie. Teraz cała sprawa wygląda mniej więcej tak – Jesteśmy w TOP 16, teraz możemy wszystko przegrać.

Inaczej tego nie można nazwać, bowiem Prokom nie posiada zespołu mogącego powalczyć jak równy z równym, tym bardziej w takim gronie. Grupa F, w której przyszło walczyć sopocianom została nazwana grupą „śmierci”. Nic dziwnego Panathinaikosem Ateny, Efesem Pilsen Stambuł i FC Winterthur Barcelona, to zespoły z najwyższej pułki.

Lecz do czego zmierzam. Właśnie się przekonałem, że podobnego zdania jest spora liczba fanów Prokomu Trefl Sopot. Dowód? Po wejściu na oficjalną stronę internetową mistrza Polski, po prawej stronie witryny znajduje się sonda. Pytanie brzmi: Ile zwycięstw odniesie Prokom Trefl Sopot w Top 16 Euroligi? Do wyboru mamy następujące odpowiedzi: 0 zwycięstw, 1 zwycięstwo, 2, zwycięstwa, 3 zwycięstwa, 4 zwycięstwa, 5 zwycięstw, 6 zwycięstw. Po krótkim namyśle zaznaczyłem, że Prokom wygra zaledwie jedno spotkanie.

Po chwili ukazały mi się aktualne wyniki. I co? Aż 50, 6 proc. głosujących uważa, że sopocianie nie wygrają żadnej konfrontacji! Więc pytanie, po co było tyle krzyku o cały awans, skoro Prokom ledwo się załapał do TOP 16, a teraz dostanie dosłowne lanie. Pieniądze, opinia zespołu, który awansował, ale musi jeszcze sporo się nauczyć? Może się wydawać, że widzę tylko te ciemne strony, ale ta sonda nie napawa optymizmem. 23,5 proc. głosów należało do odpowiedzi, że Prokom wygra jeden mecz. Jakby nie było to też nie jest pocieszenie i jedno zwycięstwo będzie sporym sukcesem, lecz obawiam się, że wówczas mecz przegra rywal, a nie wygra Prokom. 0,5 proc. osób zaznaczyło, że koszykarze odniosą pięć zwycięstw.

Czy Polską koszykówkę stać na zespół, który nie będzie „chłopcem do bicia”? Ile trzeba wydać na koszykarzy, aby ci zapewnili sukces? Jeśli ktoś zna odpowiedź na owe pytanie, to niech jak najszybciej zostanie menażerem jednego z klubów.

W najbliższej kolejce Prokom Trefl Sopot zmierzy się w Stambule z tamtejszym Efesen, z którym jak do tej pory nie wygrał…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.