Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42446 miejsce

Czy należy obawiać się o losy pokolenia CTRL + V?

Zdecydowanie nie! Pod warunkiem, że oprócz umiejętności wklejania CTRL + V nasze dzieci będą umiały wykonać pozostałe czynności, czyli zaznaczyć CTRL + A i skopiować CTRL + C. Ale to już zależy od nas, rodziców i nauczycieli.

Inspiracją do napisania tego artykułu była moja rozmowa z emerytowaną polonistką, która jest bardzo zbulwersowana coraz większym uzależnieniem edukacji młodzieży od internetu.

Reakcja tej pani była bardzo emocjonalna, zwłaszcza w odniesieniu do czytania lektur i nagminnego przepisywania opracowań zamieszczonych w sieci na różnych portalach, korzystania ze streszczeń, bryków, analiz literackich i innych poradników.

- Młodzież z lenistwa wycina całe fragmenty takich opracowań i wkleja w swoje referaty czy prezentacje - mówiła oburzona.

Nauczyciel detektywem?

Polonistka poirytowała się jeszcze bardziej, gdy powiedziałem, iż nie jest to wielki problem, a nauczyciel jest między innymi od tego, żeby nie tolerować wszelkiego rodzaju plagiatów już od najwcześniejszych lat w szkole.
- Jak pan sobie to wyobraża? Czyż nauczyciel jest w stanie przeglądnąć wszystkie witryny internetowe oraz blogi i zabawiać się w detektywa? - zapytała.

Dalej moje argumenty były również odmienne, gdyż tonowały raczej larum pani polonistki. Wskazywałem, że za moich szkolnych czasów, podobny stosunek do kalkulatorów mieli nauczyciele matematyki. Podnosili wtedy problem upadku metod kształtujących pamięć. Mówiono, że te nowe urządzenia otumaniają uczniów i wróżono początek upadku edukacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A ja pozwolę sobie na poparcie pani polonistki w jednej kwestii: obecnie rzeczywiście młodzi ludzie nie czytają książek, tylko korzystają z opracowań w internecie. I to rzeczywiście jest dramat - oczywiście patrząc na skutki długofalowe. Tkwi mi w głowie wypowiedź jednej prowadzącej zajęcia na uniwersytecie. "Egzamin będzie w formie pisemnej. Nie wyobrażam sobie bowiem, by student kierunku humanistycznego nie potrafił formułować swojej wypowiedzi, do tego używając zdań złożonych. A takie coś zaczyna być coraz częstsze".
Tak, to jest efekt nieczytania książek tylko kopiowania opracowań z internetu.
Zaś kalkulator - narzędzie przydatne - jednak jako pomoc, a nie zastępujące chociażby znajomość tabliczki mnożenia. Bo taką analogię bym odszukała w matematyce.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Czesławie,
do tego dodałbym bezsensowną rywalizację między szkołami np. gimnazjami (aczkolwiek dotyczy to wszystkich rodzajów szkół), która jest maszynerią produkującą bylejakość. To w zasadzie wszyscy wiemy, tak jak o wielu sprawach. Tylko co z tym zrobić? Jest takie powiedzenie: robisz to samo, to nie możesz oczekiwać innych efektów. Ta dygresja dotyczy zbliżających się wyborów. PO czy PIS? Przed taką alternatywą stawiają nas politycy!

Czy ktoś spodziewa się, że po tych wyborach będzie inaczej?

Nie sieję niewiary w lepsze jutro! Wybór między myciem rąk czy stóp działa na mnie przygnębiająco. Prosta obserwacja rzeczywistości podpowiada mi, że taki właśnie mamy dylemat przed tymi wyborami. Szkołę reformujemy już od wielu lat, tak samo jak ochronę zdrowia. I co? Ano nic! Będzie inaczej, to znaczy "po staremu"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Control C
control V
i magistra będziesz miał"- usłyszałem od młodego magistra, którego specjalność akurat nie ma wpływu na czyjeś bezpieczeństwo osobiste . Weżmy jednak wykształconych w ten sposób lekarzy, czy budowniczych różnych urządzeń, obiektów infrastrukturalnych, które mogą się zawalić, spaść na ziemię, rozsypać zabijając wielu ludzi. Tolerujemy ściaganie w szkołach , przepychamy przez płatne studia przymykając oko na plagiaty więc nie dziwmy się temu, że polskie uniwersytety(których mamy sporo) zajmują miejsca w drugiej pięćsetce rankingu uniwersytetów w świecie.
Produkujemy rzesze magistrów, którzy na dobrą sprawę są ignorantami w różnych dziedzinach, od których zależy choćby rozumienie otaczającego nas świata.
Czy to są skutki postępu technologicznego?
Mamy geniuszy matematycznych, czy technicznych ,ale to są tylko jednostki, które i tak w końcu porwie świat oferując im fantastyczne w porównaniu z krajowymi warunki.
Kto będzie budował Polskę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.