Facebook Google+ Twitter

Czy Narodowodemokratyczna Partia Niemiec zostanie zdelegalizowana?

Od kilkunastu lat narasta w Niemczech presja społeczna, a ostatnio też polityczna, w sprawie delegalizacji skrajnie prawicowej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec. Co stanie się z NPD?

 / Fot. EPA/BERND WUESTNECKWnioski o delegalizację NPD trafiły do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, który jednak 9 lat temu je oddalił. Teraz - jak się wydaje - nacisk społeczny i polityczny w kierunku delegalizacji tej partii jest znacznie większy niż kiedyś. W ostatnią środę w Rostocku, zajmowali się tym problemem ministrowie spraw wewnętrznych 16 niemieckich krajów związkowych, którzy opowiedzieli się zgodnie za wszczęciem nowej procedury delegalizacji NPD.

Postanowienie ministrów, podjęto jednomyślnie - poinformował media minister spraw wewnętrznych w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie Lorenz Caffier - czytamy w portalu intera.pl. Dzisiaj, o prawnej procedurze delegalizacji NPD, ma debatować i decydować w Berlinie druga izba parlamentu Niemiec, Bundesrat (Rada Federalna Niemiec), w której zasiadają m.in. premierzy wszystkich 16 landów.

Podjęta na początku zeszłej dekady pierwsza próba zakazania działalności NPD nie powiodła się. Rozpatrywany w 2003 roku wniosek o delegalizację NPD przez Trybunał Konstytucyjny, został oddalony, gdyż - jak sędziowie uzasadnili - w strukturach NPD oraz w kierownictwie partii, są obecni i aktywni agenci państwowych niemieckich służb specjalnych, co może według Trybunału uniemożliwiać w sposób jednoznaczny uzyskanie pewności, czy "materiał obciążający pochodzi od autentycznych członków partii czy też od współpracowników policji".

NPD słynie m.in. z ostrych antyimigracyjnych, rasistowskich, antysemickich i antypolskich akcji na ulicach, w mediach i na biliboardach większych miast, prowadzonych i nasilanych zwłaszcza przed wyborami. W sierpniu 2011 roku, kolportowano silnie antypolski plakat wyborczy NPD w Locknitz, przy granicy z Polską. Teraz, kiedy ministrowie spraw wewnętrznych landów przygotowali jednomyślnie wniosek do Bundesratu w sprawie delegalizacji skrajnie prawicowej partii NPD, rząd federalny stara się studzić nadzieje ministrów na sukces.

Rzecznik kanclerz Angeli Merkel powiedział dziennikarzom, że to duże i niepewne ryzyko - "wniosek musi być naprawdę dobrze przygotowany i uzasadniony. Nie możemy pozwolić sobie na to, by po raz drugi upadł w Trybunale Konstytucyjnym".

Premier Bawarii, Horst Seehofer, mocno zaangażowany w sprawę wniosku, mówi dziennikarzom "Die Welt", że tegoroczna druga próba, po tamtej sprzed 9 lat, będzie lepiej przygotowana. Po pierwsze "materiał dowodowy będzie inny niż w 2003 roku", a po drugie – jak wyjaśnia Horst Seehofer – "nietknięty przez ludzi ze służb" - podaje serwis tokfim.pl.

Podstawowym argumentem i głównym powodem do delegalizacji NPD ma być - zdaniem ministrów spraw wewnętrznych landów - "zagrożenie, jakie partia ta stanowi dla konstytucji i demokracji w Niemczech". "Nie możemy czekać z tym zakazem do dnia, w którym oni sięgną po władzę" – mówi, przekonując w rozmowie z dziennikiem "Tagesschau", Joachim Hermann, szef MSW Bawarii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.