Facebook Google+ Twitter

Czy natura źle znosi demokrację?

Olbrzymie powodzie, wybuchy wulkanów, zabijające ludzi upały, pożary lasów, tsunami, trzęsienia ziemi… To napawa ludzkość wielkimi obawami, strachem...

Białowieża - czy pozostaną nam tylko takie pomniki? / Fot. Fot. Alicja PionkowskaTrudno to przyjąć, ale faktów nie należy lekceważyć i my – ludzie, jeśli chcemy przeżyć, musimy zmienić złe nawyki, które ułatwiają nam życie, a które powodują być może nieodwracalne zmiany klimatyczne na Ziemi.

Olbrzymie powodzie, wybuchy wulkanów, zabijające ludzi upały, pożary lasów, tsunami, trzęsienia ziemi… To napawa ludzkość wielkimi obawami, strachem – kataklizmy niosą ogrom cierpienia, śmierć tysięcy ludzi, utratę całego dobytku, cierpi natura, zwierzęta, lasy, a rządy państw mają wielkie problemy, aby skutecznie i szybko pomóc poszkodowanym.

Czy Ziemia próbuje siebie naprawić, odebrać to co jej zabraliśmy? Ile złego ludzie zrobili? Dlaczego? Czy nasze prawo dobrze chroni przyrodę? Czy dobre prawo i demokracja wystarczy? A może przyroda źle znosi demokrację?

W styczniu 2011 roku minęły 83 lata od dnia utworzenia w Polsce Ligi Ochrony Przyrody.
Może nieczęsto pamiętamy z historii, że w Polsce prawo chroni przyrodę już od co najmniej siedmiu wieków – czyli, że już wtedy była taka potrzeba.

Za najstarszy, polski dokument w tej dziedzinie uważany jest Statut Wiślicki ustanowiony przez króla Kazimierza Wielkiego, który m.in. wprowadzał kary za wyrąb dębów i innych drzew w cudzych lasach. W następnych stuleciach kolejni królowie dostrzegali potrzebę ochrony przyrody. Władysław Jagiełło wprowadził prawo ograniczające ilość polowań, nakazał chronić stare cisy i dęby, Zygmunt Stary chronił siedliska sokołów i łabędzi, uregulował ochronę bobra, a Zygmunt III Waza prawnie obronił tury, którym groziło wyginięcie. Czasy rozbiorów były trudne dla naszej przyrody, jednak Sejm Krajowy we Lwowie w 1868r. uchwalił prawo, które m.in. chroniło zamieszkałe w Tatrach świstaki i dzikie kozy.

W 1920 roku powołano Państwową Radę Ochrony Przyrody, która w 1928 przekształciła się w Ligę Ochrony Przyrody i wtedy odbył się jej 1. Zjazd. W 1968 roku LOP uzyskała status Stowarzyszenia Wyższej Użyteczności i do dziś zajmuje się m.in. parkami narodowymi i krajobrazowymi, rezerwatami przyrody, obszarami Natura 2000, pomnikami przyrody, ochroną wielu gatunków roślin, zwierząt, edukacją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Do pana Orłowskiego Natchniony krytykuje próbuje krzykiem nadrobić brak argumentów

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.02.2011 17:47

Matuszka Natura rządzi się swoimi prawami i nie jest tajemnicą, że wszelka ingerencja człowieka w te prawa prędzej, czy później się zemści. Natura o swoje zawsze się upomni.
Za ciekawy artykuł 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie przed chwilą trafiłem na bardzo ciekawy tekst: http://ja-i-swiat.blog.ekologia.pl/rzez-delfinow-w-taiji,430
który pośrednio wskazuje na zgodne współżycie mieszkańców Japonii ze swoim środowiskiem. Brrr ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć w Japonii mamy WA to synonim ogrodu japońskiego jest bliższy temu francuskiemu - czyli jest zaprzeczeniem naturalizmu. Tak też wygląda przyroda na większej części zindustrializowanego terytorium tego kraju.
Wspominamy o zbrodniach cywilizacji białego człowieka na Indianach i ich terytoriach. Ale naszych krajowych "Indian", Pani Alicjo, Pani nie dostrzega. A to właśnie zapuszczone w puszczańskiej kniei małe osady, żyjące od wieków tym samym rytmem - razem z przyrodą i naturą. To oni uchowali dla nas największy skarb - Puszczę Białowieską. I to oni go bronią.
Czemu pseudoekologom przez 20-30 lat nie udało się przekonać "tubylców" do budowy tam jednego ogromnego rezerwatu? Pseudoekolodzy mieli i mają dość pieniędzy, dość siły i szantażu! Proszę tam pojechać i spojrzeć na las oczami tych naszych rodzimych Indian, a nie oczami medialnych kłamstw i manipulacji. Puszcza ginie - ale nie z powodu zamieszkujących tam od wieków ludzi? Czy oni paliliby swój dom? Czy Pani, Pani Alicjo, słuchałaby kogoś obcego, kiedy ma zetrzeć kurze czy zmyć podłogę w kuchni? A co by Pani powiedziała, gdyby Pani zabroniono tego robić w imię wyższej racji?
Proszę pojechać do Puszczy i porozmawiać z ludźmi.
Proszę nie propagować niesprawdzonych faktów?
Chodzi o Pani życie i życie Pani dzieci. A nawet o coś więcej.
O byt nas wszystkich.
link
link
link
link
link
link
link
link
link
link
link
Czemu ludzie uważają, że wielką wartością jest doprowadzenie drzew do zgnicia i ich biologicznego rozpadu, ogałacającego środowisko leśne z wielu organizmów fauny i flory (co potwierdzają badania porównawcze prof. B. Brzezieckiego) a za negatywne ścięcie drzewa na 5 lat przed tym rozpadem i wykorzystanie drewna dla własnych potrzeb. Czy wolą żyć wśród PCV? A może wolą żyć wśród drewna z Puszczy Amazońskiej? Tam rzeczywiście odbywa się eksploatacja środowiska! Pani Alicjo, a Pani ma na podłodze parkiet w pokoju, czy ceratę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natchniony - odpowiadam: bo robię to co uważam że powinienem a nie tylko to co lubię, zaś jako racjonalista czuję się zobligowany do piętnowania fałszów i głoszenia prawdy. Jako filolog polski nie mam pojęcia co "zmusiło" Pana "do otwartej krytyki" mojej "polszczyzny" (z łaski swojej proszę nazwać błędy językowe które rzekomo popełniłem a nie ograniczać się jedynie do cytowania co się Panu nie podoba, bez podawania uzasadnienia).

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Barbara Romer Kukulska

Życzę wam 150 lat, pani Barbaro, ale czy to wystarczy, by się wam proroctwo spełniło...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście pieniędzy nie zjemy, i piniędze nas nie ogrzehą ani nie będę zródłem enrgii.
Zielonym być? link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli uprawy winorośli w Polsce, w XII wieku, możliwe dzięki globalnemu ociepleniu, były karą boską? Czym tak mój praojciec nasmrodził?
Miał konia turbodiesel, czy krowy na holzgas?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Natchniony
  • Natchniony
  • 15.02.2011 08:34

@Mariusz Orłowski - nikt nie zmusza pana do bytności na W24. Może pan nie czytać tych materiałów. Dlaczego jednak i mimo wszystko czyta pan i opiniuje?
A takie stwierdzenia: "Aż odczuwam już" czy "Cała ewolucja następuje dzięki braku stabilizacji" zmuszają mnie do otwartej krytyki pana polszczyzny. Wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kompletne nonsensy. Cała ewolucja następuje dzięki braku stabilizacji, a tekst artykułu zawiera kilka twierdzeń które są oczywistymi fałszami, gdyż ich fałszywość wynika z czystej dedukcji (czyli rozumowania niezawodnego). Aż odczuwam już przesyt wytykania głupoty na tym serwisie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.