Facebook Google+ Twitter

Czy nowe Centrum Kultury stanie sie wizytówką Chorzowa?

W poniedziałek 28 stycznia 2008 roku otwarto jeden z najnowocześniejszych obiektów kulturalnych na Śląsku – Chorzowskie Centrum Kultury.

Nowoczesne wejście do ChCK. / Fot. Łukasz WieczorekSala widowiskowa dla 436 widzów (w tym miejsca dla niepełnosprawnych, w pełni zautomatyzowana scena), galeria, sala kameralna, sala audiowizualno-konferencyjna, sala ćwiczeń muzycznych, sala zajęć plastycznych , sala taneczno-baletowa, nowoczesne studio nagrań – to tylko niektóre z pomieszczeń jakie mieści w sobie budynek ChCK.

Festiwal Chorzowskich Gwiazd

Uroczysty koncert inauguracyjny zgromadził same znakomitości świata kultury i nauki – nie tylko na scenie – ale także, a może przede wszystkim - na widowni. Koncert zatytułowany „Chorzowianie Chorzowianom czyli powrót po latach...” to dwie części znakomitej rozrywki i kunsztu jaki prezentują chorzowscy artyści. W pierwszej części można było zobaczyć artystów, którzy dopiero swoją karierę zaczynają... – „Trąbki Jerycha”, zespół „Na Szlaku” czy znanego nie tylko na Śląsku Andrzeja Lamperta. Wszystko zachowane w klimatach jazzu i krainy łagodności. Nie zabrakło też grup tanecznych. Wielkie wrażenie na widzach wywarł występ zespołu tańca indyjskiego TAAL i grupy tanecznej STEP.

Taneczne show w wykonaniu tancerek z zespołu Taal. / Fot. Łukasz WieczorekDruga część nastawiona na opery i operetki miała wymiar bardziej profesjonalny. Na scenie prócz znanych z Teatru Rozrywki Marii Meyer i Elżbiety Okupskiej podziwiać można było Adama Żaaka, Joannę Kściuczyk – Jędrusik, Sławomira Witkowskiego czy Piotra Wojtasika. Wszystkim artystom towarzyszyła Orkiestra Teatru Rozrywki pod dyrekcją Jerzego Jarosika.

Z tradycją w przyszłość

Centrum kontynuować będzie tradycje Teatru Miejskiego, który początkowo — w latach trzydziestych XX wieku — funkcjonował jako Miejski Dom Ludowy. Jak zapewniają władze miasta ta inwestycja to spełnienie obowiązku wobec naszych przodków – oddanie tego Domu ponownie kulturze - swoisty powrót do tradycji z daleką wizją w przyszłość...

Chorzowskie Centrum Kultury niewątpliwie wzbogaci ofertę kulturalną jak i bazę edukacyjną miasta. Istnienie nowoczesnej sali widowiskowej pozwoli na organizację dużej ilości koncertów, widowisk i spektakli teatralnych. Oczekiwana jest jeszcze dostawa zamówionego wcześniej fortepianu marki Steinway, który jak sądzi dyrektor ChCK Antoni Sobczyk – przyciągnie wielu znakomitych artystów gatunku muzyki poważnej i filharmonii.

Ciekawie zapowiada się plan imprez w pierwszy miesiącu funkcjonowania ChCK. Wystąpią tu m.in. Bireli Lagrene, Universe, Lidka Pospieszalska, Ireneusz Krosny i Stare Dobre Małżeństwo.

Zespół "Na Szlaku" - wschodząca gwiazda chorzowskiej muzyki. / Fot. Łukasz WieczorekNowa jakość

Chorzowskie Centrum Kultury w założeniu stworzy „nową jakość” w dziedzinie kultury. Ta „nowa jakość” przejawiać ma się możliwością występu na profesjonalnej scenie także dla młodych ludzi – dzieci, młodzieży, która w różnych Domach Kultury rozwija swoje talenty. Po skończonym spektaklu widz będzie miał możliwość obejrzenia np. wystawy obrazów w galerii, skorzystania z biblioteki i czytelni lub spędzenia reszty wolnego czasu w części gastronomicznej obiektu. Realna stanie się możliwość reaktywowania działalności amatorskiego teatru, jakim była Reduta Śląska.

Finał koncertu, od lewej: Adam Żaak, Joanna Kściuczyk, Wiolett Białk, Andrzej Lampert / Fot. Łukasz WieczorekJeszcze przed otwarciem ChCK głośno było o tym, iż stanie się ono konkurencją dla istniejącego już długo Teatru Rozrywki. Jednak jak sądzi Jacenty Jędrusik – aktor TR i wybitny chorzowski artysta: – Teatr przez okres tej swojej blisko trzydziestoletniej działalności udowodnił, że jest sceną, która ma swoją widownię. Do nas przychodzi 120 000 ludzi i to wcale nie znaczy, ze oni wszyscy nagle będą chodzić gdzie indziej. Ja myślę, że nadal będą chodzić do naszego teatru. Poza tym dla Chorzowskiego Centrum Kultury otwiera się tutaj ogromne pole do popisu. Są całe dziedziny sztuki, które nie znajdują miejsca u nas w Teatrze Rozrywki – na przykład w ogóle nie występują u nas kabarety. Nie dlatego, żeby nie chciały – tylko, że my już nie mamy dla nich czasu – my jako teatr. Priorytetem staje się realizacja założonego programu i nasze premiery. Nie ma już więc czasu, żeby wpuszczać inne imprezy. ChCK może być takim dopełnieniem. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wróciła tutaj znowu operetka – miłośników tej sztuki na pewno w Chorzowie jest mnóstwo. To tylko może wzbogacić ofertę kulturalną tego miasta. Rzeczywiście Chorzów stanie się miastem nauki, kultury i sztuki z prawdziwego zdarzenia.

Co do tego czy ChCK stanie się nowym symbolem miasta zdania są podzielone. Prezydent miasta – Marek Kopel – uważa, że symbolem miasta się pewnie nie stanie. Takich charakterystycznych miejsc w Chorzowie mamy wiele. Najbardziej charakterystycznym miejscem dla Chorzowa jest jednak Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku, Stadion Śląski, Teatr Rozrywki – nasze Chorzowskie Centrum Kultury jest bardzo ważne i na pewno w życiu mieszkańców będzie miało dużą wagę. Pewnie będzie znane, natomiast nie przebije swoją popularnością tych miejsc, o których wspominałem.

Tak prezentował się budynek obecnego ChCK jeszcze dwa lata temu / Fot. Łukasz WieczorekRemont starego Domu Ludowego planowano już wcześniej – jednak uniemożliwiał to brak środków finansowych. Teraz stało się to możliwe dzięki dotacji pozyskanej z funduszy Unii Europejskiej.

- Przed wojną występowały tu takie gwiazdy jak Hanka Ordonówna, a w latach 60-tych – Czesław Niemen śpiewał pierwszy raz do wierszy polskich poetów, Niebiesko-czarni grając polski big-bit, a pomiędzy ich piosenkami występował najlepszy ówczesny polski satyryk Bogumił Kobiela. Takich zjawisk oglądałem tutaj bardzo dużo – poza operą, operetką, filharmonią jako licealista. Sam się tu edukowałem, później w latach 80-tych organizowałem kilka imprez – jest to we mnie emocjonalnie. To wszystko pomaga i inspiruje mnie do tego, by działo się tu jak najwięcej i jak najlepiej - zapewnia dyrektor ChCk.

Z łezką w oku....

Wspomnieniami podzielił się Jacenty Jędrusik: - Teatr Miejski z tamtych czasów był inny. Miał większe balkony, większą salę widowiskową – jedno co pamiętałem oprócz wszystkich wrażeń sympatycznych, które z tego miasta wyniosłem - negatywne jedno, że była tu nie najlepsza akustyka. Po tej modernizacji akustyka jest świetna i to nie tylko moje spostrzeżenie, ale zauważyli to również soliści i muzycy. Obecna scena nie przywołuje bezpośrednio tamtych wspomnień, bo jest zupełnie inna. Natomiast przywołuje te serdeczne wspomnienia – właśnie tu po raz pierwszy stawiałem kroki na chorzowskiej scenie. Kiedy jeszcze grałem w Teatrze Wyspiańskiego przyjechaliśmy na festiwal bajek z „Panem Twardowskim” - zdobyłem wtedy nagrodę z rąk dziecięcego jury – zieloną żabę. Długo, długo stała – była to taka duża gipsowa, zielona żaba z taką piękną metalową tabliczką. Pamiętam, że w czasie którejś przeprowadzki niestety mi wypadła, ale tabliczkę zachowałem do tej pory.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Za wkład pracy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Artykuł ładny, ale dlaczego taki długi??? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo za świetny, lokalny reportaż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.