Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41053 miejsce

Czy nowy papież obroni Zachód przed samozagładą?

Twierdzenia, że Jan Paweł II przyczynił się walnie do obalenia radzieckiego komunizmu, nie trzeba udowadniać. Dziś czyha inne, równie śmiertelne niebezpieczeństwo. Wśród kardynałów jest ktoś gotowy podjąć z nim walkę. Ktoś przepowiedziany.

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Cardinal_Tukson_987.jpg Rodzaj licencji: GNU Free Documentation License (GFDL) / Fot. HaiduculPeter Turkson (urodzony w Ghanie; do roku 1956 kolonia brytyjska Złote Wybrzeże) wysunął się na czoło listy faworytów nadchodzącego konklawe w zakładach przyjmowanych przez bukmacherów w Irlandii. Kardynał Turkson pochodzi z ubogiej rodziny i jest człowiekiem, który wybił się o własnych siłach, m. in. sprzątając biurowiec w jednym z wielkich banków amerykańskich, aby pokryć koszty studiowania teologii w Nowym Jorku. Posługuje się biegle sześcioma językami i jest wyróżniającym się internautą.

Kardynał od 2003, przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax (tzn. na rzecz pokoju i sprawiedliwości) od 2009, uchodzi za jednego z najważniejszych kandydatów na następcę Benedykta XVI. Zasługuje bez wątpienia na uznanie jako człowiek wybitnie inteligentny i odznaczający się odwagą cywilną. Jest m. in. współautorem planu wyjścia ze światowego kryzysu finansowego przy pomocy zmiany systemu finansowego państw OECD, oficjalnie ogłoszonego przez Watykan w 2011.

Jest też autorem filmu ostrzegającego przed opanowaniem Europy przez muzułmańskich imigrantów do roku 2050 w wyniku niskiego przyrostu naturalnego rdzennych Europejczyków oraz mniejszości niemuzułmańskich. Muslim Demographics (Demografia muzułmanów) wywołał oczywiście ogromną burzę, a zarazem odnotował rekordową oglądalność. Według obecnego stanu ma już ponad 13 i pół miliona odsłon na YouTube.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Czasy młodości Grzegorza Wasiluka miały (jak wszystkie) złe i dobre strony - tak wówczas jak i teraz jedni kłamali drudzy prawdę ujawniali; cóż to jest prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mojemu imiennikowi dziękuję za przypomnienie czasów mojego dzieciństwa i młodości, gdy pisano o tym w podręcznikach szkolnych. Nie będę już trudził siebie i innych przypominaniem co to były za czasy i jaka ideologia za tym stała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najpiękniejsza przepowiednia w biblii to stwierdzenie, że nagrodą dla poszukujących proroctw jest śmierć a dla poszukujących sprawiedliwości - życie... jednym z powodów takiego ostrzeżenia jest przypuszczalnie wykorzystywanie proroctw do oszukiwania ludu by potulnie (najlepiej jak za czasów faraona) pracował na władców, którzy ponoć otrzymali swe stanowiska od Boga... ich scenariusz popierany proroctwami jest odwiecznie niezmienny: lud ma ciężko pracować oddając swe zdrowie i życie wybrańcom Boga w zamian za obietnice Raju po śmierci - Władcy mają mieć Raj dziś a pozostali po śmierci!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nowy papież niech nie broni Zachodu przed samozagładą - tylko przed tą samozagładą niech obroni Kościół. Papież jest od tego, a od obrony Zachodu są inni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafiło się ślepej kurze ziarno... Piszę przecież wyłącznie z powodu chorobliwej skłonności do pisania czegokolwiek i nie mając o niczym pojęcia, zwłaszcza o (małej) Rosji i Wielkiej Brytanii, robiąc bezustannie błędy w pisowni wyrazów, a także nie stosując dostatecznie podniosłego stylu. Kiepski ze mnie autor, a na dodatek zacofaniec i podżegacz wojenny. Jeśli coś osiągnąłem to nie dzięki zdolnościom i pracy, ale przy pomocy własnej demagogii trafiającej na ludzką głupotę. To tak podsumowując glosy moich krytyków.

Ten artykuł napisałem od niechcenia, pragnąc wyłącznie zdobyć nagrodę pieniężną, która mi się nie należała. Jego temat jest nieistotny, bo przecież papież nie ma wpływu na nic i na nikogo, poczynając od tego, że nie ma wpływu na postępową inteligencję. Zaś w ogóle, jak to zapytał kiedyś wielki wódz: Ile dywizji ma papież?

Przepraszam za uszczypliwości, wynikające chyba z tego, że po dwóch-trzech miesiącach poważnego pisania, gromadzenia danych i wiadomości oraz słownictwa do tłumaczeń przychodzą na mnie takie dni, że muszę odpocząć, np. gapiąc się tak jak dzisiaj w fotografię sprzed stu lat oraz słuchając powieści z tego samego okresu. Nachodzi mnie wtedy np. dziwaczna zapewne dlła wielu potrzeba sięgnięcia z powrotem do niedokończonych lektur szkolnych, pozwalających zanurzyć się w żywej i jasnej zieleni dawnego języka ojczystego. Języka wolnego od szarych i brudnych narośli angielskiej łaciny, która stała się plagą naszych czasów. Języka uciśnionego przez zaborców, którego mimo to, a może właśnie dlatego broniły (i obroniły) arcydzieła.

Kończąc już to komentowanie samego siebie (bo czeka na mnie bujna zieleń na starej a urzekającej fotografii) pragnąłem wyjaśnić dlaczego przez kilka dni nowego materualu ode mnie w tym miejscu nie będzie. Myślę, że w końcu przyszłego tygodnia będę mógł jednak powrócić, przedstawiając dalej wyssane przeze mnie z palca (jak chcą moi krytycy) twierdzenia odnośnie przyczyn wybuchu pierwszej wojny światowej. Zaś nabywana obecnie umiejętność kolorowania starych zdjęć przyda mi się może do ilustrowania artykułów o tamtych czasach. Miejmy nadzieję jeszcze w tym roku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Tadeusz Śledziewski. Twoje gratulacje to są niczym pocałunek śmierci!!!!
==
Grzegorz Wasiluk to poważna firma. Z należnym szacunkiem taki jak ja się odnoszę do tego autora Grzegorz Wasiluk. Mało jest takich autorów na tym portalu w24 i tak w ogolę z taka klasa autorów.

Moje najszersze gratulacje i podziw nad TWOJĄ TWÓRCZOŚCIĄ .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję Grzegorzu pierwszego miejsca. To dobry znak, że zwycięża rozwaga w grze i szacunek dla "współbiesiadników".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli papież i jego biskupi oraz powołani przez nich kapłani wypowiadają się w imieniu Wszechmogącego to opierają się na Biblii, na pismach ojców i doktorów Kościoła (np. O państwie Bożym św. Augustyna) oraz na encyklikach - traktatach teologiczno-społeczno-politycznych kolejnych kapłanów najwyższych w Watykanie. Ci ostatni od czasu Pierwszego Soboru Watykańskiego zostali uznani za nieomylnych w sprawach wiary i moralności.

Wszystko to razem wzięte nie upoważnia jeszcze biskupa Iksińskiego od podpowiadania premierowi, że wojewodą powinien zostać Kowalski, a nie Malinowski itp. rzeczy. Oczywiście można odrzucić również całą tę nadbudowę i pozostać przy samym Piśmie Świętym. Zasada: sola scriptura (tylko Pismo) przyjęta przez księdza doktora Marcina Lutra czy też: soli Deo gratia (tylko Bogu cześć i chwała) ogłoszona przez mistrza Jana Kalwina nie gwarantuje jednak zaprzestania nadużywania religii do celów bieżącej polityki. Przez wieki aż do dzisiaj luteranie wykazują skłonność do cezaropapizmu (rządzenia Kościołem przez władze świeckie), a kalwiniści oraz bliscy im teologicznie metodyści i baptyści do papocezaryzmu (sytuacja odwrotna).

Cóż jednak Bóg ma wspólnego z błędami i krótkim rozumem Jego wyznawców? Chyba mniej więcej tyle co sprawiedliwość wieczna z doczesną czyli bardzo mało. Zagadnienia wpływu religii na politykę i na odwrót są zresztą bardzo skomplikowane (jak całe życie społeczne!) i często trudne do jednoznacznej oceny. Wydaje mi się, że jeśli ktoś broni swojej pozycji religijnej, domagając się jej wpływu na życie zbiorowe (byle nie na zasadzie np. przymuszania innych, aby nie jedli mięsa w piątek) jawnie i bezinteresownie, to zasługuje na jakieś minimum szacunku. Natomiast krętactwo, obłuda i interesowność w tym przedmiocie słusznie wywołują złość, docinki, sprzeciw i pogardę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu,

Dobre materiały się po prostu bronią.
A wszystkim przypominam, że wejścia są nie tylko przez stronę główną :)
FB, Google, linki z forów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ku mojemu sporemu zaskoczeniu ten skromny artykulik odnotował ogromną liczbę odsłon. Jest to rzecz, która mnie jako autora oczywiście cieszy, ale... Tym bardziej zwraca w tej sytuuacji uwagę postawa niektórych komentujących. Mam na myśli wypowiedzi kolegów zarejestrowanych użytkowników tego serwisu, będących zarazem (z jednym wyjątkiem, formalnie rzecz biorąc) moimi znajomymi w profilu autora, którzy deklarują swój ateizm.

Drodzy Panowie! Zwróccie z łaski swojej uwagę na to, że spośród wierzących chrześcijan, do których również i ja się zaliczam, nie padają pod Waszym adresem słowa i zdania obraźliwe lub uwłaczające waszemu światopoglądowi. Bardzo zatem proszę (a mniemam, że nie tylko we własnym imieniu), abyście zastanowili się nad brakiem pożytku z waszych wycieczek pod adresem Najwyższego. Odwołuję do Waszej logiki. Jeśli Boga nie ma, przeszywacie swoimi słownymi pięściami powietrze. Jeśli istnieje, to się z was śmieje. W jednym i drugim wypadku niepotrzebnie wytwarzacie niemiłą atmosferę dyskusji. Przecież wszystko można przekazać w sposób wyważony, zachowując szacunek dla uczestników dyskusji przedstawiających inny punkt widzenia, w tym na religię.

Panie Andrzeju, czy nie mógł Pan po prostu napisać, że kardynałowie daleko nie w każdym wypadku obierali głową Kościoła Katolickiego kogoś godnego tego urzędu? Koniec końców wszyscy pamiętają o Borgiach, wojnach toczonych przez Państwo Kościelne itp. sprawach. Po co próbować jeszcze jakoś poniżyć z tego powodu Ducha Świętego? Pismo Święte podkreśla, że Bóg jest miłosierny, a człowiek grzeszny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.