Facebook Google+ Twitter

Czy Obamie uda się zamknąć Guantanamo?

Jednym z haseł Obamy podczas kampanii wyborczej było zamknięcie więzienia dla terrorystów w bazie wojskowej w Guantanamo. Po roku urzędowania Obamy zamknięcie Guantanamo nadal jest na etapie planów, a ich realizacja jest coraz mniej realna.

Więzienie w Thomson, IL, gdzie prezydent Obama chce przenieść więźniów z Guantanamo / Fot. Illinois Department of CorrectionsZaledwie dwa dni po objęciu urzędu, 22 stycznia 2009 r., Barack Obama podpisał executive order (zarządzenie) nr 13492, w sprawie rewizji statusu osób uwięzionych w bazie w Zatoce Guantanamo oraz zamknięcia więzienia. Zarządzenie to nakazywało zamknięcie więzienia w Guantanamo w ciągu roku od daty jego wydania. Tymczasem po upływie ponad czterech miesięcy od wyznaczonego terminu więzienie nie tylko ciągle jest używane, ale nie ma nawet wyraźnej perspektywy jego likwidacji.

Podstawową przeszkodę w realizacji zapowiedzi Obamy stanowi konieczność przeniesienia gdzieś zatrzymanych tam osób (jest ich nieco ponad 200). Część z nich to niebezpieczni terroryści. Inni, jak grupa kilkunastu Ujgurów, zostali uznani przez specjalny wojskowy trybunał za niegroźnych, ale nie chcą wrócić do swoich krajów, obawiając się tam represji. W przypadku jeszcze innych procedury określenia ich statusu ciągle trwają.

Możliwości zwolnienia lub repatriacji więźniów


Executive order 13492 przedstawia dwie podstawowe możliwości postępowania z więźniami z Guantanamo: zwolnienie lub repatriację albo przeniesienie do innego więzienia. Dla administracji najwygodniejszy jest wariant pierwszy, ale wymaga on dużej ostrożności. Przy okazji ostatniej próby zamachu w Boże Narodzenie 2009 pojawiły się doniesienia, że w planowaniu ataku w Jemenie uczestniczyli zwolnieni z Guantanamo ekstremiści, którzy powrócili do działalności terrorystycznej. W związku z tym wstrzymano odsyłanie Jemeńczyków z Guantanamo do kraju. Jest to już kolejny taki przypadek, świadczący o tym, że procedura zwalniania więźniów jest ciągle zawodna.

Także odsyłanie więźniów do innych krajów, gdzie otrzymują oni azyl polityczny, wiąże się z problemami. Niewiele państw chce uczestniczyć w takim programie, gdyż jest to niepopularne wśród ich obywateli (np. rząd Bermudów był ostro krytykowany za przyjęcie grupy Ujgurów, chociaż amerykański trybunał wojskowy uznał, że nie są oni powiązani z terroryzmem).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

dobrze wiemy, że hasła wyborcze jedno a realizacja ich to już co innego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.