Facebook Google+ Twitter

Czy obecny system oświaty ma dobry wpływ na rozwój dziecka?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-21 09:08

Dzisiejsza młodzież nie jest postrzegana pozytywnie, szczególnie w oczach starszych ludzi. Bulwersująca tematyka nagłaśniana w radiu, to niewystarczający powód do takiego myślenia. Jednak zachowania kolejnego pokolenia budzą przerażenie.

W dzisiejszych czasach staje się to normalne, kiedy widzimy chłopca w granicach 13 lat z papierosem w ręku. Nie można też pominąć licznych sytuacji, szczególnie podczas jazdy komunikacją miejską, kiedy chłopaszki wymieniają między sobą wulgaryzmy i tym samym dają do zrozumienia wszystkim dookoła jacy są wspaniali. Jest to zachowanie, które w przeciętnym człowieku budzi pogardę i niepokój. Tylko dlaczego tak się dzieje?

Powody są dwa: wychowanie w domu oraz wychowanie w szkole. Myślę, że jednak to pierwsze ma większy wpływ na człowieka. Wystarczy, że od samego początku rodzice utrzymują bliskie relacje z dziećmi, są szczerzy i chętnie rozmawiają, to są w dobrym kierunku do wychowania mądrego i rozsądnego człowieka. Bo nawet jeśli dziecko trafi w złe towarzystwo, rodzice będą takimi aniołkami, starającymi się je sprowadzić na dobrą drogę.

Lecz w przeciwnym wypadku, kiedy w rodzinie nie ma porozumienia, dziecko czuje się samotne i niedoceniane, jest większe ryzyko, że nasza pociecha będzie szukała kontaktu wśród niewłaściwych ludzi. Młody człowiek będzie też swoją agresję kierować w stronę nauczycieli. I tak się rzeczywiście obecnie dzieje, o czym informują nas media.

Ludzie starsi często krytykują dzisiejszą młodzież, uważając, że za „ich czasów” ta grupa była zupełnie inna (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Może warto głębiej się nad tym zastanowić? Uważam, że dużą rolę mógł odegrać system oświaty. Szkoła podstawowa - 8 lat, liceum - 4 lata. Niektórzy pomyślą, co ma system nauczania do zachowania dziecka. Jednak myślę, że sporo.

Wyobraźmy sobie, że jako małe dziecko trafiamy do 1 klasy szkoły podstawowej, która trwa 8 lat. Po 3-4 latach zaczynamy ją traktować jak dom. Nauczyciele są dla nas jak druga rodzina. Spróbujmy się nawet cofnąć myślami do naszych dziecinnych lat. Niejednego z nich traktowaliśmy jak ciocię albo wujka. Z niektórymi mogliśmy rozmawiać o naszych problemach i zwierzać się z tego, co nas bolało. Lecz przychodził moment rozstania i udania się w nowy, nieznany świat, do gimnazjum. Natomiast, jeśli przez 8 lat uczylibyśmy się w tym samym budynku i z nauczycielami, których znamy od wielu lat, miałoby to wielki wpływ na naszą psychikę i stosunek do nich. W tym przypadku mało osób odważyłoby się pyskować czy wyzywać nauczycieli jak to dzieje się obecnie. Uważam, że byłby to pozytywny krok w kierunku zwalczenia stereotypu: „Ach ta dzisiejsza młodzież”. Te 8 lat dałoby możliwość nauki szanowania ludzi i traktowania ich jak rodzinę, która wprowadziłaby młodego człowieka w prawie dorosły świat. Myślę, że potem, podczas nauki w liceum, nadal panowałyby pozytywne stosunki z profesorami i środowiskiem rówieśniczym.

Jest to pewna opcja, nad którą być może warto pomyśleć. Niewątpliwie od prawidłowego rozwoju dziecka zależy przyszłość naszego kraju. Często szkoła zastępuje dom. Więc, gdy pobyt w znanym środowisku trwałby dłużej, mogłoby to znacząco wpłynąć na charakter młodego człowieka, jego rozwój i postrzeganie świata. Więź z ludźmi byłaby silniejsza, wartości takie jak przyjaźń, szacunek, pomoc byłyby bardziej doceniane, przez co młodzież nie byłaby już postrzegana jako ta zła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.03.2010 22:42

Zgadzam się, że przy braku dobrych wzorców w domu, szkoła może niewiele pomóc. Bo tak jak napisałam, to dom ma większy wpływ na człowieka. Ale to, że uczniowie terroryzują nauczycieli, też skądś wynika. Czasem jest to wpływ kolegów. Bardzo niewiele jest takich przypadków w szkołach podstawowych. Zwykle są to gimnazja, kiedy następuje chyba największy bunt i największa podatność na zachowania rówieśników. Poza tym trafiając do nowego środowiska mało kto się zna, od razu rzuca się w oczy kto jest i będzie kozłem ofiarnym i łatwiej coś tam przeskrobać.
Racja, wszystko teraz jest dostępne i przez to niektórzy myślą, że wszystko im wolno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby tylko to miało wpływ na zmianę zachowania młodzieży a tym samym postrzegania jej przez starszych ale i nie tylko. Gdyby to było takie proste, to wystarczyłoby zlikwidować gimnazjum a jednemu z rodziców zakazać chodzić do pracy żeby rodzicielskie - anielskie obowiązki świadczył.
A my mamy takie czasy że do pracy chodzą obydwoje z rodziców czasami mijając się z dziećmi w drzwiach. Szkoła w której nie można zdyscyplinować ucznia który terroryzuje kolegów a i coraz częściej nauczycieli bo samemu można być oskarżonym o ....Przy takim braku systemu wychowawczego przestaje być ważne czy szkoła będzie trwała 8 czy 6 lat.
Brak dyscypliny w połączeniu z dostępnością do w zasadzie wszystkiego to pewnego rodzaju równia pochyła po której staczają się dobre obyczaje tak kiedyś przestrzegane.
Dołożę do tego zanik wzorców do naśladowania który też pośrednio świadczy o naszych czasach.Proszę się zapytać młodych ludzi kto jest dla nich ideałem, wzorem do naśladowania. Odpowiedzi mogą być zaskakujące. Ostatnio słyszałem że na topie jest Kubica bo nie musiał się uczyć a ma miliony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2010 10:39

http://www.domkultury.com.pl/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.