Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Czy Paryż jest nadal stolicą malarzy?

Pozycja materiału w rankingach:

25606 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 37pkt

Oceń:

Czy Paryż jest nadal stolicą malarzy?


Wydawać by się mogło, że na ulicach paryskiego Montmartre - historycznego celu pielgrzymek malarzy z całego świata, spotkamy tworzących artystów. Niestety, ta dzielnica jest już tylko atrakcją turystyczną.

Piękny i logiczny,wypełniony zabytkowymi kamienicami o jasnych, piaskowych licach, a przede wszystkim sztuką - Paryż. Przez setki lat stanowił dla artystów malarzy środek świata. Tutaj rodziły się najważniejsze nurty sztuki XX wieku. Na wzgórzu Montmartre, wśród krętych, wąskich uliczek, tworzyli między innymi Vincent van Gogh, Auguste Renoir, Edgar Degas, Henri Toulouse-Lautrec, Dalida i Pablo Picasso. To jakby wymarzone miejsce na plener malarski.

Wybraliśmy się tam w poszukiwaniu bohemy dwudziestego pierwszego wieku. Przekonani, że wędrując zakamarkami tego czarownego miejsca, będziemy się ocierali o rozstawione sztalugi artystów. I cóż za rozczarowanie! Nikt już nie maluje na ulicach Montmartre'u. Za to mnóstwo tutaj sklepików z mniej lub bardziej tandetnymi pamiątkami. Cały splendor dawnej artystycznej świetności zamknięto w Musée de Montmartre, galeriach i na tablicach informujących o sławnych mieszkańcach z przeszłości.

Tylko ryneczek Saint Pierre de Montmartre wypełniony obrazami. Jednak roztaczająca się nad nim atmosfera komercji ostrzega, by raczej nie rozstawiać sztalug, bo konkurencja jest niemile widziana. Sprzedaje się tutaj głównie reprodukcje drukowane na płótnie. Jedyne możliwe do obejrzenia oryginały powstają na zamówienie turystów - portrety, uliczki Montmartre, Bazylika Sacré-Cœur. Odcinane kupony od chwalebnej przeszłości. Chociaż pewnie w sumie ciekawsze od tych, które spotykamy na polskich deptakach.

Przy rynku niepozorna z zewnątrz, aczkolwiek okazała w środku, galeria. Raj dla koneserów sztuki, trudny do pomyślenia w Polsce. Na ścianach oryginalne grafiki i obrazy Chagalla, Renoira, Picassa. Pod niektórymi ceny, gdzie indziej informacja, że cena jest do ustalenia. Tak. Tutaj czuje się ducha artystycznego Paryża. Chociaż ze względu na ceny tylko do powdychania. I pomyśleć, że paryska cyganeria na początku ubiegłego wieku, z trudem zbierała pieniądze na płótna i farby.

Ruszamy do innych dzielnic. Miejsc, które warto namalować, jest w Paryżu bez liku. Nas interesują dodatkowo takie, które będą miały tak potrzebny artyście klimat i aprobatę otoczenia. Paradoksalnie okazuje się, że poza wzgórzem Montmartre, właściwie wszędzie można rozstawiać sztalugi i malować przy dyskretnym zainteresowaniu przechodniów. Spotkaliśmy również widzów bardzo żywo reagujących na wyłaniające się spod pędzla Ilony obrazy. Pytali czy mogą zrobić zdjęcie lub film, pytali o technikę, sposoby mieszania farb, wydobywanie kolorów czy światła.

Zainteresowanych tą wędrówką i jej efektami oraz reakcją paryżan zapraszam tutaj:
Plener w Paryżu

Paryskie pracownie / Fot. Mariusz Filip-RaniszewskiKilkudniowy spacer po Paryżu z blejtramami i farbami pod pachą, nie dał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy jest to wciąż mekka artystów malarzy. Być może tak, ale ukrytych w niezliczonych pracowniach lub też tych już uznanych, wystawiających swe prace w galeriach, które dodadzą splendoru ich karierze. Jednak jest to już świat artystycznej elity. Przez dwa tygodnie nie spotkaliśmy na ulicach ani jednego pracującego w plenerze artysty. Po malarskiej bohemie pozostały tylko wspomnienia i umiejętny marketing.

Zobacz także:

Mariusz Raniszewski OFFline profil autora

Autor: Mariusz Raniszewski

Napisz do autora

Artykuły (22) Galerie (2) Średnia ocen (4.60)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Ewa Szafranowicz 27.06.2010 21:05

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 40

Dobry materiał. 5*. Refleksyjny ale wydaje mi się lekko wycofany. Może to kwestia Twojej osobowości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Bielańska 30.03.2010 07:50

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 46

Przed 10-oma laty miałam przyjemność mieszkać w hoteliku w pobliżu ryneczku Saint Pierre de Montmartre. Hotel i okolica miała jeszcze klimat dawnych lat. Pamiętam widok zaparkowanych samochodów. Prawie każdy był stuknięty. Świetny artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 23:16

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 41

Pani profesor, która mnie uczyła była okropna, wymagająca i bezwzględna. Płeć przeciwna tylko miała jak u Pana Boga za piecem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 29.03.2010 23:13

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 41

Tak. Też w liceum. Fajna ta kobietka była.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 22:42

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 34

Ewa uczyłaś się j. francuskiego? W liceum miałam też ten język.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 29.03.2010 22:33

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 34

Jeszcze trochę pamiętam jak moja profesor od francuskiego o Paryżu opowiadała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 22:29

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 35

Ewa jedź! Paryż jest piękny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 29.03.2010 22:24

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 39

A ja jednak chciałabym pojechać do Paryża :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 29.03.2010 21:31

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 44

Klimat miejsca świetnie opisała paryżanka Paulina:
"Paryżanie kochają graciki. Są tu amatorzy kiczowatych obrazów nieznanych mistrzów siódmego dnia, plastikowych cudów dizajnu z lat sześćdziesiątych czy koronkowych rękawiczek babuni..." - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.