Facebook Google+ Twitter

Czy Platforma Obywatelska przetrwa nawałnicę?

Koalicyjny rząd PO-PSL stoi wobec bardzo trudnych wyzwań. Tymczasem musi zająć się porządkami na swoim podwórku politycznego działania. Ma na nim zbyt wiele niebezpiecznych ładunków, które należy rozbroić.

Nie ma żadnego innego tematu, który tak bardzo rozpalałby społeczne i polityczne nastroje w kraju, jak robi to sprawa premii dla byłego prezesa Narodowego Centrum Sportu - Rafała Kaplera. Nie dość, że dał się mocno wkręcić w pokrętne decyzje polityków i decydentów, w związku z dziwnie pojętą decyzją o premii, to jeszcze zieloniutka i skromniutka z niedoświadczenia minister sportu, poszła tą drogą. W efekcie mamy niekończący się awanturniczy spektakl przeciwko premii, którego wynikiem może być zapowiedziana rekonstrukcja rządu.

Premier Donald Tusk będąc w podwójnej roli: głównego i dyżurnego strażaka politycznych pożarów, jakie od kilku tygodni wybuchają w Polsce, stanął przed ogromnie trudnym wyzwaniem. W obliczu "ogniowych" zdarzeń, ma do wyboru przynajmniej dwa wyjścia: dokonać rzetelnej oceny i rekonstrukcji rządu, albo poddać się pod referendum ogólnonarodowe. Z dnia na dzień może stracić wiarygodność społeczną i będzie mu trudno wprowadzić niezbędne i konieczne reformy.

Premier zdaje sobie z tego sprawę, skoro stwierdził, że "żaden minister nie może czuć się bezpieczny". A minister "ds. propagandy i dobrego wizerunku premiera", czyli rzecznik prasowy rządu Paweł Graś zapowiedział w TVN24, że "przepytywanie" ministrów nastąpi w przyszłym tygodniu. To tzw. przepytywanie w istocie ma być ocenianiem członków rządu. Bo z jednej strony, jak mówi premier, mija 100 dni rządu, więc to dobra okazja żeby dokonać przeglądu sił w wojsku rządzących, a z drugiej chce wysłać na odpoczynek poministerialny zmęczonych i niedołężnych.

Pamiętamy przecież, że szef nowego-starego rządu przy powoływaniu ministrów, wypowiedział znaczące słowa: żaden z ministrów nie może czuć się pewny, że stanowisko jest mu dane raz na zawsze. I dźwięczą nam one w uszach do dziś. Nie dlatego, że mamy krwiożercze nawyki czy nastroje. Chcemy, aby rządzili nami i państwem, ludzie kompetentni, uczciwi, pracowici i bardzo oddani sprawom narodu i kraju. Czy premier, po przeglądzie sił, zrobi należyty porządek na swoim podwórku rządowym, w dodatku tak, że "Mucha nie siada"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Inka
  • Inka
  • 18.02.2012 11:55

>>>>>Jeżeli dojdzie do rozliczenia katastrofy smoleńskiej to Platforma przejdzie do historii a politykom tej parti będą postawione zarzutu .... no a dalej to już historia pokaże!<<<<<

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przetrwa. Tusk to wyjątkowo twardy gracz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby do wyborów został 1 rok to możliwe że "doczłapaliby" się lecz w obecnej sytuacji nie mają szans.

Komentarz został ukrytyrozwiń
E Szychlinska
  • E Szychlinska
  • 17.02.2012 18:44

Przetrwa .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przetrwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.