Facebook Google+ Twitter

Czy po Euro 2012 czeka nas turystyczny boom?

Powszechne mniemanie, że Euro 2012 nakręci nam w przyszłości turystyczną spiralę może okazać się jedynie pobożnym życzeniem. Eksperci zwracają uwagę, że promocja Polski była spóźniona, niedoinwestowania i źle adresowana. I chociaż zagraniczni kibice wypowiadają się o naszym kraju w samych superlatywach, może to nie wystarczyć.

Zamość promował się podczas Euro 2012 m.in. na takich bilboardach. / Fot. mat. prasowe UM w ZamościuPolska Organizacja Turystyczna, która prowadziła wizerunkową kampanię Polski przed mistrzostwami, w zgodnej opinii wielu ekspertów zrobiła to źle. POT, która jakby nie było jest organizacją rządową, podległą ministrowi sportu, rozpoczęła kampanię zaledwie rok przed Euro, według ekspertów o rok za późno. Była też ona źle adresowana i ograniczona jedynie do rynków: francuskiego, niemieckiego i brytyjskiego.

Prezes zarządu Almatur Mirosław Sikorski uważa, że zabrakło wielkiej medialnej kampanii w krajach biorących udział w turnieju, która mogłaby przyciągnąć do nas kibiców nieposiadających biletów na mecze. Krzysztof Łopaciński, wiceprezes Instytutu Turystyki, zwraca z kolei uwagę na źle ukierunkowaną i spóźnioną kampanię miast-gospodarzy turnieju. Według niego, młodych ludzi, a takimi w większości są kibice nie interesują zabytki i muzea, lecz raczej miejsca, gdzie można się dobrze zabawić. Sama zaś kampania prowadzona była dopiero w czasie trwania mistrzostw, a materiały promocyjne rozdawane były, gdy turyści zaplanowali już powrót do domu.

Mikołaj Piotrowski ze spółki PL.2012 przyznaje, że z dotychczas oszacowanych ok. 400 tys. kibiców, tylko kilkanaście procent spędziło w Polsce więcej niż jeden dzień. Dłużej przebywali tylko Irlandczycy i Włosi. A wcześniejsze szacunki mówiły, że na Euro 2012 przyjedzie 1-1,5 mln gości. Turniej nie przyniesie więc spodziewanych zysków ani branży hotelarskiej, ani gastronomicznej.

Kompletnym fiaskiem zakończył się program Polish Pass. Jest to usługa łącząca w jednym produkcie bilety na różne rodzaje komunikacji miejskiej i lotniczej, noclegi i ubezpieczenie. Doskonale zdała ona egzamin podczas poprzednich mistrzostw w Austrii i Szwajcarii. Według informatora dziennika Gazety Prawnej, zawinił brak promocji i pieniędzy na jej przeprowadzenie za granicą. Kibice często nie wiedzieli o istnieniu tej usługi.

Dominik Jung, koordynator Polish Pass z ramienia spółki PL.2012, porażkę tłumaczy tym, że nie miał w budżecie środków finansowych na promocję usługi za granicą. Z ustaleń Gazety Prawnej wynika jednak, że w dużej mierze spowodowała ją obawa o niepowodzenie. Euro 2012 dobiega końca. 28 czerwca z Warszawy wyjadą ostatni kibice. Trudno jednak liczyć, że półmilionowa rzesza fanów futbolu zdoła zapewnić Polsce turystyczne eldorado. Miało być tak dobrze, a wyszło jak zwykle.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No właśnie - po co te lamenty? Przed Euro czytałem co i rusz, że będzie blamaż, że nie podołamy organizacyjnie, że się skompromitujemy i że wszyscy wyśmieją Polskę, a teraz co? Kto nie pisze o pobycie tu to jest zachwycony... Zachodnie media nas chwalą, piłkarze czują się u nas świetnie, kibice też. Wszystko działa kapitalnie, to trzeba teraz się wziąć za kolejne ponure wieszczenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolka
  • Jolka
  • 25.06.2012 21:09

Jeszcze się Euro nie skończyło i już płaczesz ? Akredytację mieli dziennikarze z 80 krajów . To najlepsza promocja . Kibiców zagranicznych też nie brakowało . Świetnie się bawili i zachwyceni są Polską , czy my musimy wiecznie jęczeć ?
Przyszłość pokaże kto do nas wróci . Za pasem kolejne mistrzostwa [ piłka ręczna] czy to nie wyróżnienie dla Polski ?
Dzięki Bogu ,że takie smutasy to mniejszość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.