Facebook Google+ Twitter

Czy pod osłoną sztuki można łamać prawo?

Są ludzie, którym wydaje się, że mogą robić co chcą, pod warunkiem, że nazwą to działalnością artystyczną, ewentualnie siebie nazwą ekologami. W Krakowie przez rok dwie "artystki" próbowały zaistnieć w ten sposób.

Rzecz dotyczy dwóch pań, Justyny Koeke i Cecylii Malik, które od ponad roku urządzały w Krakowie pokaz bezkarności. Zaczęło się w maju 2010 r., kiedy obie musiały zmienić adres, bowiem kamienica, w której pomieszkiwały zyskała nowego właściciela. Aby dać wyraz swoim twórczym skojarzeniom związanym z tym faktem urządziły coś, co nazwały "Projektem ul. Smoleńsk 22/8". Dla jasności: Smoleńsk to nazwa ulicy w Krakowie, gdzie stoi owa kamienica, a 22/8 to numer mieszkania.

Projekt polegał głównie na kontemplowaniu bałaganu, jaki powstał podczas wyprowadzki, a jego kulminacją było wyrzucanie przez okno wprost na ulicę w centrum miasta różnych zbędnych szpargałów. Całość można obejrzeć na stronie www.obieg.pl.

Kamienicę ową zakupił ktoś z Hiszpanii, a pożal się Panie Boże, artystki, postanowiły odegrać się na innych mieszkańcach Półwyspu Iberyjskiego – Portugalczykach. Poważni inwestorzy z tego miłego kraju doszli wcześniej do porozumienia z władzami Krakowa o wspólnym zagospodarowaniu Zakrzówka – pięknego terenu w samym centrum miasta, gdzie wśród obecnie zaniedbanych terenów leśnych i łąk mieści się otoczony malowniczymi skałkami piękny zalew. Powstał znakomity, pełen rozmachu projekt, opracowany przez wybitnego krakowskiego architekta Stanisława Deńkę, oparty o wizję miasta-ogrodu.

Zalew Zakrzówek / Fot. Don vito corleone, GNU1.2, CC 3.0Założenie to łączy z jednej strony piękny park, dostępny dla wszystkich mieszkańców Krakowa, z drugiej wielofunkcyjną zabudowę miejską, utopioną wprost w zieleni. Ale Koeke i Malik postanowiły, że do tego nie dopuszczą. Wymyśliły więc kolejny artystyczny projekt, tym razem przywołujący hasła ekologiczne. Nazwały go „Modraszek Kolektyw”, a polegał on na tym, że najpierw zawróciły w głowie młodym ludziom, a potem przypięły sobie i im do pleców niebieskie skrzydełka, wszczynając awanturę jakoby w obronie owada o nazwie modraszek, któremu projekt na Zakrzówku miałby zagrażać. Prawda (oparta na ekspertyzach naukowych) jest taka, że pospolity dość modraszek żyje sobie ogólnie tam, gdzie rośnie trawa, a park na Zakrzówku bynajmniej temu zwierzątku nie zagraża.

Media poszły jednak na lep hałaśliwych wybryków i w ten sposób hucpa i prywata urosły do rangi „głosu społecznego”, zagrażającego projektowi na Zakrzówku. Doczekały się nawet miejsca w „Polityce”, ale poważne pismo bynajmniej ich nie wsparło, a umieściło w ramach szerszego tekstu pt. „Czas miejskich partyzantów”, gdzie wskazywane były przykłady ludzi, którzy „Mówią, że miasta należą do nich. Walcząc z małymi sprawami, powodują coraz większe zamieszanie. Często pojawiają się znikąd, robią swoje i rozpływają się w miejskiej dżungli.Link do galerii artykułu

Kilka dni temu Koeke i Maik poczuły się tak pewnie, że postanowiły nagrać i zamieścić YouTube film instruujący, jak można pokonać ogrodzenie postawione przez właściciela terenów na Zakrzówku dla zapewnienia bezpieczeństwa (tylko w tym roku zginęły tam 4 osoby).

I tu miarka się przebrała, bo dopuściły się w ten sposób dwóch przestępstw. Sprawa trafiła na policję. Teraz zapewne rozpłyną się w miejskiej dżungli, ale skutki wywołanego przez nie zamieszania mogą jeszcze długo dawać o sobie znać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Dorota Lech
  • Dorota Lech
  • 19.01.2012 13:26

Manipulacja? To dobre, a jakie ma niby zadanie ten artykuł? Brak obiektywizmu, szerszego spojrzenia na postać p.Malik, a jedynie (jak już mówił przedmówca) fragmenty wycięte z kontekstu, które wpływają (jak widać, skutecznie) na opinię czytelników. Każdy rodzaj sztuki wywołuje emocje u widza, coś się podoba lub nie, coś się popiera lub nie i nie ma to żadnego związku z manipulacją, bo jak widz świadomy i myślący, potrafi dokonywać świadomej oceny. Oczywiście, każdy ma prawo nie zgadzać się z działalnością p. Malik, ale ten, kto wydaje tak daleko idące sądy, a nie zna całokształtu i do tego uważa się za konesera sztuki (prawda p. Marto?), ukazuje swoją zaściankowość i podatność na wpływy i opinie, tak jednostronne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 07.09.2011 16:40

@p.Rubal. Prawdziwa,dobra sztuka wizualna nie ma nic wspólnego z celowym przesłaniem dla widza. Prawdziwa sztuka,z którą mam szczęście widywać na codzień wywodzi się z wrażliwości i inspiracji artysty. Należy nauczyć się rozróżniać dobrą od niedobrej. A więc,jeżeli założeniem jest ujawnienie obłudy i przekłamania za pomocą obrazu wizualnego, to w takim podejściu do sztuki już jest manipulacja widzem .Należy również rozróżnić działalność czyjąś artystyczną od angażowania się kogoś w akcję, jak np. ta z Modraszkiem i wciąganie w to innych osób. Trudno ocenić,czy Pan mówi tutaj całą prawdę o tym motylu, czy też z jakiegoś wiadomego Panu powodu jest Pan stronniczy w tym sporze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarosław Rubal
  • Jarosław Rubal
  • 07.09.2011 06:32

Słowo "demagogiczny" jest nadużywane. Proszę pana, dzika przyroda jest zawsze zaniedbana, dlatego jest dzika a modraszek nie sądzę, aby poczuł się wykorzystany. :) Przecież chodzi tutaj o jego siedlisko. Malik nie zawróciła młodym ludziom w głowie, ponieważ nie tylko część młodzieży popiera Modraszek Kolektyw, ale również osoby starsze, naukowcy i niektórzy urzędnicy. Gdyby użyć pana swobodnego słownictwa, to ten artykuł jest mocno demagogiczny. Ja powiem jednak, że autor widzi wycinek rzeczywistości do której przykłada własne, neoliberalne wartościowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że pojawił się poważny głos kogoś, kto stoi po stronie osób opisanych w artykule. Zarzuty pod moim adresem są jednak demagogiczne, bo ja nie pochwalam "grabienia resztek połaci dzikiej przyrody". Zakrzówek jest terenem poprzemysłowym w centrum miasta, gdzie przyroda jest o tyle dzika, że zaniedbana, a inwestor, o którego tu chodzi, przedstawił w ramach swojego projektu nowoczesne założenie miejsko-parkowe, gdzie przyroda ma być pielęgnowana i chroniona. Malik nie zagłębia się w takie niuanse, tylko zawraca ludziom w głowach pod osłoną niebieskich skrzydełek Bogu ducha winnego modraszka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarosław Rubal
  • Jarosław Rubal
  • 06.09.2011 19:40

Podobają mi się projekty artystyczne p. Cecylii Malik. Jest to sztuka zaangażowana i taka ma moim zdaniem pozytywną wartość. Malik ujawnia obłudę i przekłamanie, którą zdaje się podtrzymuje autor artykułu, że wszystko jest w porządku, bo "poważni inwestorzy" grabią kolejne połacie resztek dzikiej przyrody; bo właściciele nieruchomości bez skrupułów podnoszą czynsze niedostępne dla większości normalnych ludzi. Wskazuje na nasze powiązanie z całością (wspólnota, ekosystem). Zresztą ona sama tłumaczy sens swoich działań:
http://strefakreatywna.blogspot.com/2010/03/cecylia-malik-opowiada-o-smolensku-228.html

Autor artykułu piętnuje jej działania jako hucpa i prywata, a popiera hucpę i prywatę korporacji i deweloperów. Kiepski wybór.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarek Witass
  • Jarek Witass
  • 05.09.2011 12:45

Mam tylko nadzieje że miasto stanie na wysokości zadania i nie przestraszy się paru osób uprawiających performers.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomasz Kot
  • Tomasz Kot
  • 05.09.2011 12:41

Warcholstwo się pleni pod osłoną sztuki i ekologi i myślą że Kraków to wioska a mieszkańcy to półgłówki tacy jak oni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Broniec
  • Jan Broniec
  • 05.09.2011 12:23

Trzeba Panią uświadomić że komuna się już skończyła i hasło " co twoje to moje a co moje to nie rusz " już jest nieaktualna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek Kamyk
  • Marek Kamyk
  • 04.09.2011 22:27

Bardzo ciekawy - i niestety nie często spotykany w mediach głos. Ekoterrorysm w wydaniu Modraszek Kolektyw (z działalnością artystyczną nie ma to NIC wspólnego) tak naprawde przynosi jedynie negatywne konsekwencje dla Zakrrzówka jak i też całego Krakowa. Niestety ładne skrzydełka noszone przez młodych ludzi wydają sie nośniejszym tematem dla mediów niż rzetelna analiza sytuacji. Ech...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojciech Padjas
  • Wojciech Padjas
  • 04.09.2011 19:05

Ja uważam, że od samego początku tej grupie nie chodziło o żadne artystyczne działania, tylko o załatwianie własnych interesów. Szkoda tylko, że tak wielu ludzi uwierzyło w szlachetne i artystyczne intencje. Modraszek Kolektyw nie ma moim zdaniem nic wspólnego ani ze sztuką ani z działalnością społecznie pożyteczną. Trzeba o tym głośno mówić, bo nie wolno tak postępować - i już.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.