Facebook Google+ Twitter

Czy Polacy czytają książki?

W latach 90, ponad 72 procent badanych deklarowało lekturę, co najmniej jednej książki w ciągu roku. Aktualnie odsetek ten wynosi jedynie 44 procent.

Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.0 http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Zdj%C4%99cie_makro_ksi%C4%85%C5%BCki.jpg&filetimestamp=20070502183955 / Fot. Kamil PorembińskiJak podaje Rzeczpospolita jedynie 44 proc. deklaruje, co najmniej jednokrotny kontakt z książką w ciągu roku.

Badanie przeprowadzone zostało przez Pracownię Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej w ścisłej współpracy z TNS OBOP.

- Można powiedzieć, że co 10. z nas czyta częściej, niż raz na dwa miesiące. To trudne do uwierzenia, ale takie są wyniki badań - twierdzi Tomasz Makowski z Biblioteki Narodowej.

Wyniki badania są niepokojące zwłaszcza wśród osób z wyższym wykształceniem. 25 proc. badanych przyznaje, że w przeciągu roku nie przeczytało ani jednej książki. Najniższy poziom czytelnictwa występuje wśród emerytów i rencistów.

Jedynie 12 proc. badanych czyta w ciągu roku więcej niż 6 książek. Odsetek ten jest stały od kilku lat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.02.2011 17:34

Osobiście czytam, co prawda nie dla relaksu, ale czytam. Jeżeli chodzi o książki relaksujące, to odsłuchuje e-booki. Brak czasu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polacy nie czytają, bo nie mają wyrobionego nawyku, bo ich nie stać, bo nie mają czasu, bo w telewizji są znacznie ciekawsze rzeczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne wyniki sondażu. Przypominam sobie, że zaraz po wojnie rząd PRL-u rzucił hasło: Książki pod strzechy. Aby to mógło nastąpić, uruchomiano w świetlicach, kinach wiejskich, domach kultury ( które w tym okresie wyrastały jak grzyby po deszczu) czy również w prywatnych pomieszczeniach naukę czytanie, pisania i liczenia. W ten sposób likwidowano analfabetyzm. Wiedzieć musimy również, że przed wojną 78% ludnści w Polsce to anlfabeci. Głód wiedzy, głód czytelniczy w tym okresie uspakajały dwa Wydawnictwa " Czytelnik" Założona w 1944 roku Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik” w Warszawie oraz Spółdzielnia Wydawnicza "Znicz"
W okresie lat PRL-lu przybyło dużo nowych wydawnictw, które wydawały nie tylko ksióżki rodzimych autorów ale tłumaczone z innych języków w szczególności jezyku anglosaskiego i rosyjskiego. W tych latach choć nie przeprowadzano sondaży ani nie analizowano czytelnictwa w Polsce ,śmiało można powiedzieć, że czytelnictwo dohodziło w tym okresie do 90% ludności ( wiejskiej i miejskiej). Ta tendencja utrzymywała się przez dfługie dziesięciolecia. Dopiero po roku 1985 liczba czytelników zmalała. Powód? -jedni upatrują w programach telewizyjnych inni znowu w zastraszającym stopniu bulwerzującej tematyce tłumaczeń, przesytu z rozliczenia się z ustrojem PRL, ruchem "Solidarnościowym" czy literatury pro religijnej ( Papież Jan Paweł II) Corocznie jestem na największym Międzynarodowym Targu Książek we Frankfurcie nad Menem i obserwuję nowości Polskich wydawnictw. Smutnie to wygląda. Dlatego też nie musimy się dziwić, że spada czytelnictwo w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło mi ,że nie jestem w tej grupie . Książki to moja pasja (obok zoologii ) jestem na rencie socjalnej . Więc wolny czas poświęcam literaturze . Lubię zarówno horrory jak i romanse . W jeden dzień przeczytałem thriller Adama Zalewskiego Rowerzysta , lecz mnie rozczarował. Teraz czytam piękną książkę Carlosa Ruiza Zafona Marina . Za zaraz skończę i biorę się za Pieśń Susannah Stephena Kinga .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.