Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16512 miejsce

Czy Polacy wymrą?

W jednym z dzienników ukazała się właśnie informacja, że w roku 2030 w naszym kraju będzie mieszkać 30 milionów Polaków. Gdyby ta prognoza okazała się prawdziwa, będzie nas o około 1/4 mniej. Czy Polacy skazani są na wymarcie?

Gwałtowne zmniejszanie się liczby ludności naszego kraju wynika oczywiście nie tylko z ujemnego od wielu lat przyrostu naturalnego, lecz także z systematycznej ucieczki za granicę głównie młodych Polaków. Jeśli prawdą jest, iż w Polsce rocznie dokonuje się kilkaset tysięcy aborcji (nielegalnie z punktu widzenia obwiązującego w Polsce prawa), to także jest to jedna z istotnych przyczyn zmniejszania się liczby ludności.

Szacuje się, że w latach 80. z Polski uciekło ponad milion obywateli, a w ciągu ostatnich 3 lat - dalsze 2 miliony (głównie do Irlandii i Wielkiej Brytanii). Co roku do USA ucieka ok. 100.000 Polaków. Jeśli Niemcy i Austriacy zezwolą Polakom na legalną pracę, z naszego kraju wyjechać może w ciągu 2 - 3 lat ok. 2 milionów ludzi. Jeśli Amerykanie zniosą wizy, do USA wyjedzie w ciągu 2 - 3 lat ok. 1 - 2 miliony Polaków. Biorąc pod uwagę ciągle ujemny przyrost naturalny oraz aborcję, liczba Polaków może zmniejszyć się o ok. 10 milionów nie w ciągu następnych 23, lecz zaledwie 10 lat!

W tej chwili słychać głosy zaniepokojenia dwojakiego rodzaju. Jedni używają argumentów - powiedzmy - narodowych - naród polski wymiera, trzeba ogłosić alarm, bo przestaniemy istnieć za 20 - 30 lat. Nie wymordowali nas Niemcy, ani Sowieci, a teraz - gdy mamy wolną Polskę - możemy zniknąć z mapy Europy jako naród, gdyż się nie rozmnażamy w odpowiednim tempie, mordujemy nienarodzone dzieci, uciekamy z kraju, by być gastarbeiterami w Irlandii, RFN czy USA. Druga grupa zaniepokojonych widocznymi tendencjami jest natury ekonomicznej. Grozi nam katastrofa gospodarcza, gdyż już niedługo nie będziemy dysponować odpowiednią liczbą pracowników. Nie będzie miał kto pracować na emerytów i rencistów etc.

....a podobno mamy do czynienia z ujemnym przyrostem naturalnym.... / Fot. Marek CiesielczykZ liczbami się nie dyskutuje. Faktycznie ubywa Polaków. Rzeczywiście może to mieć negatywne skutki dla naszej gospodarki. Już w tej chwili wiadomo, że brakuje lekarzy czy pracowników budowlanych, którzy będą potrzebni choćby do budowy stadionów i autostrad. Nie można także lekceważyć ostrzeżeń narodowców. Napływ dużej ilości Gastarbeiterów może w przyszłości być przyczyną konfliktów rasowych, tak jak to teraz ma miejsce we Francji czy Wielkiej Brytanii, a ostatnio nawet we Włoszech (bunt Chińczyków).

Co wobec tego można zrobić. Przecież nikt nie zmusi Polaków, by rodzili więcej dzieci niż dotychczas, by nie uciekali z kraju, skoro tu nie mogą znaleźć przyzwoicie opłacanej pracy. Żadne becikowe nie pomoże, gdy w Polsce młodzi ludzie nie będą w stanie zarobić na mieszkanie oraz godne wychowanie swoich dzieci.

Czytaj także:
Od trzech lat jesteśmy w Unii Europejskiej - co dalej?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Teraz już jest na szczęście lepiej bo ludność Polski to 38 500 000 czyli rośnie. W spisie 2011 się jednak okaże ilu z nich to Polacy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Pana Jana i nie tylko odsyłam do mojego tekstu o demograficznej przyszłości świata pod adresem:
link html

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobory artykuł - wkrótce becikowe zniknie to jeszcze mniejsza liczba będzie = ŻART. Ja powiem od siebie, że jeszcze wielu pracodawców uważa, że praca albo dziecko ... Co jest głupotą !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bramborku -
Jeśli Amerykanin wyjeżdża z USA do innego kraju, bo płacą mu tam znacznie więcej i jedzie na stałe oraz uczy swe dzieci innego jezyka i wychowuje, ze w USA jest źle, to inni Amerykanie równiez nie postrzegają go jako patriotę.
Wątek patriotyzmu wprowadziłeś chyba Ty, Bramborku, zatem nie rozwlekaj teraz tego hasła i nie dyskutuj ze mna o patriotyzmie. Ja mam swój pogląd na p.
I jest to temat sam w sobie na osobną dyskusję.
Nigryjka powiedziała, ze chciała podnieść stopę życiową i nie dostała azylu.
Ty napisałeś, że uczysz dziecka ang. i wyjeżdżacie. I mój komentarz dotyczy tego zdania, a nie całych Twoich poglądów na temat patriotyzmu, lojalności, dylematów folksdojczów itp. Bo i księży sprzedających kolegów także wytłumaczysz wielkim pędem do nauki na Zachodzie i koniecznościa posiadania paszportu przez sprzedawczyków przed 1989.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bramborek, zaskakujesz mnie????!!!!......dlaczego nie masz podobnego stosunku do tego, co działo się w naszym mieście przez ostatnie 12 lat.......przypominam - śrdenie wynagrodzenie jest tu o 200 zł niższe niż srednia wojewódzka, w latach 1990-2005 wartość inwestycji zagranicznych w Tarnowie jest 1,5 raza mniejsza niż w Nowym Sączu, a w małym Brzesku 2 razy mniejsza ---i to w liczbach bezwzględnych!!!! A za każdym razem media pisały, że każdy prezydent miasta był geniuszem.......nie należałeś do tej grupy przypadkiem????

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdzież to ja, Bramborku, napisałem, że liczba dzieci jest funkcją patriotyzmu?
Patriotyzm to raczej opór, niechęć do wyjazdu ze wzgledów ekonomicznych.
Z pewnością uczenie dziecka ang. i wpajanie mu, aby się uczyło tego języka, bo w Polsce nie ma perspektyw, to jedno ze znamion braku patriotyzmu. Pradziadowie pewnie się przewracają w g.
Nie mam zamiaru nikogo pouczać. Każdy kowalem swego losu.
W szeroko rozumianej rodzinie wielu wyjechało na stałe. Oczywiście, nie uważam, że sa patriotami.
A o dzieciach wspomniałem, bo p. Thu zrobiła aluzję do Autora, ktory akurat zasilił Polskę w młodzież i to zapewne patriotyczną.
Nie piszcie tu o latarniku Sienkiewicza, czy o emigracji po 1980.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natura w sposób automatyczno-biologiczny reguluje sprawę przetrwania gatunku. Im wieksza nędza - tym wieksza rozrodczośc; śmiertelność niemowląt wprawdzie wysoka, ale przeżywają i rozmnażaja się osobniki najsilniejsze, gwarantujące zachowanie ciągłości.
Rodziny wielodzietne u ludzi o wysokim poziomie kultury ( i ZAROBKÓW) zdarzaja się dość rzadko i są tworzone jak najbardziej świadomie. Jednkakże wiekszość rodzin wielodzietnych to rodziny o standarcie życia grubo poniżej minimum socjalnego i bez żadnej swiadomości na temat regulacji urodzin. Działa tylko biologia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gospodarka, która opiera się na tym, że każdego pokolenia musi być więcej, żeby wszystko jakoś szło - to głupia gospodarka. Prędzej czy później byłby z tego problem. Lepiej teraz niż później. Liczba mieszkańców naszej planety zaczyna się po prostu stabilizować. Prognozy o 20 mld się już raczej nie sprawdzą. Słyszałem, że wszystko zatrzyma się na ok. 9mld. Więc tak czy siak trzeba się nauczyć inaczej gospodarować. A ponieważ ludzie najwyraźniej tego nie pojmują i upierają się by zwiększać w nieskończoność przyrost itp. to musi spotkać ich terapia szokowa, po której się może trochę opamiętają :-) Spadek przyrostu jest wręcz chwalebny, bo i tak już nas trochę za dużo się robi jak na gabaryty naszego globu. Po prostu obecny model gospodarczy jest niedobry, a nie przyrost.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorze! Lada dzień - 50 artykułów i 30 dni urzędowania.
Tematy nie tylko bieżące, ale dawniej przemyślane albo i naszkicowane? Plusik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ja zapoznałem się z wszechstronną działalnością Autora, nie tylko na niwie opozycji, Polonii amer. czy tarnowskiej. Gratulacje! Trudno by tu znaleźć lepszy przykład w omawianej dziedzinie... Ja do turnieju zgłaszam liczbę 2 (najmniejsza dodatnia parzysta). A Pani Thu..., Panowie g2k i bramborek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.