Facebook Google+ Twitter

Czy policja tworzy prawo?

Polskie prawo jest skomplikowane i jego interpretacja często sprawia problemy nawet urzędnikom. A jeszcze gorzej, gdy urzędnicy nie poprzestają na jego interpretowaniu, a zaczynają je tworzyć.

Kilka lat temu prowadziłem roboty rozbiórkowe domów, znajdujących się na trasie nowo budowanej autostrady. Tak się dziwnie złożyło, że domy te były rozrzucone w trzech starostwach powiatowych. W związku z tym zamawiający zobligował mnie, bym przestrzegając polskiego prawa w każdym starostwie złożył informacje o odpadach jakie wytworzę.

Szczegółów nie będę podawał, gdyż ich nie pamiętam, a prawo to w iście polskim stylu zdążyło się od tamtego czasu kilkukrotnie zmienić, faktem jest, że tę samą ustawę w każdym starostwie interpretowano inaczej. Zatem w jednym starostwie pani inspektor autorytarnie oświadczyła mi, że z powodu zapisu takiego a siakiego obowiązek ten mnie nie dotyczy, w drugim starostwie wezwano mnie do uzupełnienia dokumentów, a w trzecim przesłano o poziom wyżej, czyli do wojewody. Smutne było to, że każdy z tych urzędników starał się jak najlepiej interpretować prawo, którego nie rozumiał.

Ostatnio natomiast spotkałem się z czymś jeszcze gorszym. Urzędnicy, którzy świetnie rozumieją obowiązujące prawo postanowili uznać je za głupie i wymyślić nowe. Oczywiście mądrzejsze tylko z ich punktu widzenia.

O tym jak wielką bolączką dla policji stało się zniesienie uznaniowości przy wydawaniu pozwoleń na broń pisałem ostatnio. Nie tak dawno jeszcze policja miała pełne prawo stosować różne dziwne sztuczki. Przykładem może być choćby i historia byłego polskiego narciarza, ojca polskich olimpijczyków, który starał się o pozwolenie na broń do celów sportowych. Najpierw zażądano od niego zaświadczenia z PZN, że faktycznie był narciarzem, by tym uwiarygodnić jego zaangażowanie w sport, po to by po miesiącu oświadczyć mu, że to w zasadzie nie ma nic wspólnego ze strzelectwem i na jego korzyść świadczyć nie może.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

do: Mysliwy
Jeżeli miałbyś okazać się psychopatą, to ja osobiście wolałbym, żebyś celował do mnie z pistoletu z nabojem 9 mm para, niż z karabinu z 338 laupa czy strzelby z breneką.
Większe szanse na przeżycie, nie wspominając o tym, że z pistoletu trafić trudniej.

Ale 14 grudnia weszło w życie prawo (a w zasadzie policja zaczęła je egzekwować już 1 grudnia) wg którego możesz się uzbroić w brenneke czy 338 laupa, a w 9x19 już nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
myśliwy
  • myśliwy
  • 10.02.2012 13:01

Parodią jest to, że wprowadzone zostało rozporządzenie z 14 grudnia 2011 r. dzięki czemu mam w szafie karabin w kalibrze 338 Lapua Magnum a nie mogę mieć .22LR do odstrzału szkodników. NIEKOMPETENCJA urzędników sięgnęła wszelkich możliwych granic. Ciekawy artykuł. Darz Bór

Komentarz został ukrytyrozwiń

do: mkowalczuk

7 lutego była interpelacja poselska posła wziątka z SLD (notabene jednego z autorów obecnej liberalizacji przepisów) w sprawie nagminnego łamania prawa przez urzędników WPA.

Ponadto prokurator generalny skierował do trybunału konstytucyjnego rozporządzenie zabraniające kolekcjonerom na zakup amunicji jako bezprawne.

Ja osobiście staram się przekonać kolegów, by zacząć zasypywać prokuraturę donosami na panią Annę S w sprawie przekroczenia uprawnień, pomówienia (oficjalne poddanie w wątpliwość kolekcjonerskiego charakteru naszego stowarzyszenia jest zarówno pomówieniem stowarzyszenia jak i wnioskodawcy o poświadczenie nieprawdy). Ponadto dobre efekty przynosi ponoć skarżenie się na bezczynność organu (wtedy to sąd ustala, czy miała prawo zażądać wyników z zawodów i na to konto zatrzymać tok sprawy)

Ja wiem, że pani Anna S tylko wykonuje polecenia zwierzchników. Ale jak nie usadzimy jej, to nie usadzimy i ich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mkowalczuk
  • mkowalczuk
  • 10.02.2012 10:02

Uczono mnie, że jeśli ktoś łamie prawo to się go rozlicza. Staram się o pozwolenie na broń do celów sportowych i kolekcjonerskich. Policja robi wszystko by mi tego pozwolenia nie dać, a jeśli będzie zmuszona dać, to przynajmniej aby to nastąpiło jak najpóźniej. Co mogę? Skarżyć się na policjanta do policjanta? Poskarżyłem się do WSW. Może Minister będzie w stanie wymusić przestrzeganie prawa.
Tyle że czy urzędnik rozliczy innego urzędnika i pociągnie do odpowiedzialności? Czy nie będzie tu solidarności zarękawków?
Miejmy nadzieję, że nie. Doczekaliśmy się wreszcie Ministra, który nie jest oficerem policji, jest więc szansa na zmiany.

Komentarz został ukrytyrozwiń
obserwator
  • obserwator
  • 10.02.2012 09:25

Ciekawa jest "konsekwencja" urzędników policji w ograniczaniu praw obywateli do posiadania broni - aż do nieuprawnionej interpretacji prawa i łamania prawa włącznie.
Czyżby "ktoś" (spiskowa teoria dziejów) konsekwentnie reprezentował "czyjeś" interesy w tym działaniu?
U sąsiadów zza Odry do dwóch związków strzeleckich należy ok. dwóch milionów obywateli, w Czechach około pięćset tysięcy obywateli dysponuje bronią ...
Z drugiej strony - czyż nie jest bezpieczniej okraść czy obrabować czyjś dom, jeśli ryzyko natrafienia na możliwość skutecznej obrony przez właściciela praktycznie nie istnieje.
Tyle spiskowej teorii dziejów...
Można przypomnieć - tylko niewolnikom nie wolno mieć broni - a BROŃ - jak sama nazwa wskazuje - służy do OBRONY!

Komentarz został ukrytyrozwiń
WPA
  • WPA
  • 10.02.2012 07:22

Nie dajemy, bo nie. Przeniesienie tych obowiązków do gmin i starostw też nie wchodzi w rachube. Tam nie ma kompetentnych ludzi. U nas nie było lustracji i mamy pełno doświadczonych pracowników ze starzem ponad 40 letnim. Pamiętają jeszcze czasy milicji, a wtedy było wszystko tak jak należy. Wiemy co robimy. Ustawodawca nie ma pojęcia co lud potrzebuje i dlatego pisze takie ustawy i utrudnia nam prace. Przy nowej ustawie ciężko obywatelom wytłumaczyć,że ustawa ustawą, a ostatnie słowo należy do nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 09.02.2012 14:04

mam CZ 9 mm Para od 1989 r ale w RPA w zacofanej polsce można nosić tylko różaniec i biblię,co za prymityw.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Winston Smith
  • Winston Smith
  • 08.02.2012 14:22

Policja reprezentuje myślenie i działanie władzy, która boi się obywateli więc próbuje im wszelkimi siłami założyć kaganiec.
A już najbardziej "władza" boi się obywateli uzbrojonych, bo człowiek uzbrojony to człowiek wolny - w każdym razie bardziej wolny niż ktoś niezdolny do obrony.
Pytanie retoryczne: "Ilu uzbrojonych Żydów trafiło do auschwitz?"
Nie twierdzę, że obecna władza chce nas zsyłać do obozów, ona po prostu chce mieć posłusznych niewolników, którzy nie są zdolni do jakiegokolwiek protestu. Pamiętajmy, że jeden uzbrojony w pistolet człowiek może bez problemu kontrolować stu nieuzbrojonych. I o to właśnie chodzi!
Sam fakt, że "władza" się nas boi świadczy o jej intencjach - dobry król nie boi się poddanych. Poddanych boi się tyran. I obecna władza, oceniając po czynach - a nie słowach - ma powody do obaw...
Wracjąc to tematu broni: Paranoją jest myślenie, że pan Jan Kowalski posiadając prywatną broń stanowi zagrożenie dla "bezpieczeństwa i porządku publicznego" a ten sam pan Kowalski, wkładając rano mundur funkcjonariusza (Policji, Służby Celnej etc.) nagle doznaje "objawienia" i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki potrafi już bezpiecznie i skutecznie posługiwać się bronią.
Ta sytuacja to nie jest żaden mój wymysł - to jest w Polsce NORMA - nawet funkcjonariusze tego opresyjnego państwa mają problem żeby zdobyć pozwolenie na prywatną broń!
Dodajmy do tego fakt, że w środowisku strzelców sportowych od wielu, wielu lat nie było żadnego wypadku, a w środowisku służb mundurowych co rusz dochodzi do wypadków - ostatnio w służbie celnej instruktor (sic!) zastrzelił kursanta trafiając go w twarz z odległości jednego metra...
Jak to się dzieje, że wśród strzelców sportowych nie dochodzi do tak tragicznych pomyłek, pomimo tego, że strzelają oni częściej i więcej niż funkcjonariusze?
Średnia ilość amunicji jaką zużywa policjant w ciągu roku to około 20 sztuk (statystyki policyjne!) a moi koledzy strzelcy sportowi zużywają od dwóch do czterech tysięcy sztuk amunicji rocznie - jedynie z broni krótkiej. Do tego dochodzą strzelania z karabinów i strzelby.

Postawmy wreszcie otwarte pytania:
Komu tak bardzo zależy, żeby Polacy nie umieli strzelać i bali się broni?
Komu tak bardzo zależy, żeby Polacy byli rozbrojeni?
W czyim to leży interesie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
kolos
  • kolos
  • 08.02.2012 12:57

Kolejne rządy zamiast gruntownie zreformować państwo w jego administracyjnej formule,to brną w mnożenie stanowisk,urzędów i przepisów.Teraz nieroby z Wiejskiej dołożyły jeszcze jeden akt prawny,który będzie podlegał uznaniowości urzędnika-ACTA.Fantazja Polaka jest przysłowiowa,natomiast fantazja polskiego urzędnika jest juz "tradycją",której jak przystało na tradycję,nikt nie chce zmienić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.