Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44230 miejsce

Czy Polsce pomoże PR?

Ostatnio wiele mówi się o poprawie wizerunku Polski. Czy faktycznie jest to trudne zadanie? Mam wrażenie, ze zmiana wizerunku Polski w świecie jest bliżej niż nam się wydaje.

Nfot. MWMEDIAa czym polega public relations mogliśmy się mniej więcej przekonać, gdy premierem polskiego rządu był Kazimierz Marcinkiewicz. Miał czas na wszystko – na taneczne harce z maturzystkami, czytanie bajek czy obiecywanie społeczeństwu gruszek na wierzbie... i słupki popularności szybowały w górę. Mało kto zauważył, że premier Marcinkiewicz, przy dbaniu o swój dobry obraz w naszych oczach, zapomniał o najważniejszym – rządzeniu.


Kilka dni temu powołano do życia jednostkę, która ma dbać o wizerunek Polski w świecie. Czy do poprawy wizerunku jest potrzebna dodatkowa komórka, do tego kierowana przez kogoś, kto pojęcie o public relations ma mgliste? Czarno to widzę.


Na arenie międzynarodowej nie wystarczy uśmiechnąć się do publiczności i powiedzieć, że w Polsce jest jak w raju lub zaprezentować jak działa niszczarka do papieru. Można mieć tysiące specjalistów od wizerunku i wydać miliony folderów pokazujących Polskę jako kraj mlekiem i miodem płynący. Jednak w świecie liczy się coś więcej. Gesty, zachowania, wydarzenia i fakty.

Instytut Marketingu Politycznego wpadł na pomysł stworzenia otwartej debaty specjalistów public relations, którzy pod hasłem „PR dla RP” będą dyskutować na temat poprawy wizerunku Polski. Pytanie jest jedno: czy trzeba zmieniać wizerunek Polski? Może prościej będzie zmienić polityków, którzy swoimi „rajskimi” pomysłami i niemądrymi zachowaniami psują wizerunek?

Nie możemy liczyć na pozytywny wizerunek w świecie, jeśli prezydent odwołuje ważną wizytę bez konkretnego uzasadnienia, jeśli zamiast być prezydentem wszystkich Polaków robi wiele, by udowodnić, że jest inaczej, kiedy z satyrycznego artykułu w prasie niemieckiej robi wielką aferę i ściga dziennikarza, kiedy w Polsce padają słowa, że geje to pedofile, że gejów trzeba pałować, kiedy prezydent w jednym z wywiadów mówi, że jest za karą śmierci, wreszcie, gdy najważniejsza głowa w państwie nie potrafi porządnie ułożyć krawata i wypowiedzieć swojego zdania bez mlaskania.


Świat widzi co u nas się dzieje i nie zmieni tego nawet tysiąc specjalistów public relations.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.