Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55883 miejsce

Czy Polsce zagraża epidemia otyłości?

Polska dogania Stany Zjednoczone w niechlubnym rankingu krajów o największym wskaźniku osób otyłych. Najnowsze dane statystyczne informują, że 61 proc. mężczyzn oraz 50 proc. kobiet w Polsce cierpi na nadwagę lub otyłość.

 / Fot. Charles Mellin / Domena publ.Statystyki są wręcz przerażające. Już co drugi dorosły Polak cierpi na nadwagę. Z kolei u co piątego stwierdza się otyłość. Ryzyko wystąpienia cukrzycy, zawału serca i udaru mózgu jest w tej grupie ponad trzykrotnie większe niż u reszty populacji.

Co wypływa na to, że tyjemy? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi bowiem czynników jest wiele. Rozróżniamy dwa typy otyłości: pierwotną i wtórną. Przyczyną pierwszej są uwarunkowania genetyczne, zły styl życia oraz czynniki psychologiczne - szybkie spożywanie pokarmów, brak ruchu, stres. Często jedzenie staje się jedynym sposobem na uspokojenie lub zabicie czasu, co wpływa z kolei na spożywanie większej ilości pokarmów, głównie wysokokalorycznych.

Otyłość jest zaraźliwa. Dorastając w domu, rodzinie gdzie problem ten dotyczy wszystkich jej członków, staje się czymś zupełnie normalnym. Nie budzi on żadnej refleksji, a tłumaczony jest zazwyczaj predyspozycjami genetycznymi.

Wśród dzieci zauważono, że otyłość najczęściej dotyka właśnie te z nich, które pochodzą z rodzin o dobrym statusie materialnym. Dzieci często wydają całe kieszonkowe na słodycze, czipsy itp. Zauważono także, że liczba dzieci w rodzinie także ma wpływ na problem otyłości. Dzięki badanom stwierdzono, iż im mniej dzieci w rodzinie, tym ryzyko nadwagi wzrasta. Już teraz średnio co piąty jedynak w Polsce zmaga się z otyłością.

Lekarze coraz głośniej alarmują i apelują, by zacząć zmieniać i kontrolować swój sposobu żywienia. Co więcej zachęcają do zwiększania częstotliwości ruchu oraz wysiłku fizycznego. To od nas zależy czy odpowiemy na apel i zadbamy o nasze zdrowie.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Często osoby które nie potrafią zrzucić wagi zwalają winę na geny i przemianę materii. To w 99% przypadków tylko wymówka. Tak na prawdę to wszystko jest zależne od tego CO i ILE jemy. Nawet jeśli ktoś odrzuca tłuszcz i np białe pieczywo a na śniadanie wcina olbrzymią michę sałatki owocowej z chudym jogurtem to i tak zjada za dużo. Po za tym ludzie często dojadają jakieś "drobiazgi" między posiłkami i tego już jako dodatkowe kalorie nie liczą.
Polecam film produkcji BBC "10 things you need to know about losing weight".

Komentarz został ukrytyrozwiń
legionista
  • legionista
  • 29.05.2012 18:12

Jeśli ktoś mało je i dużo się rusza to nie będzie tył.A jeśli jest otyły mimo iż uważa że mało je i dużo się rusza to znaczy tylko że tak uważa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
glewski
  • glewski
  • 29.05.2012 10:33

No i te nasze szczęśliwe życie pod rządami Platfusów - ta propagandka i agitka rodem z późnego Gierka!!! Każdy sięga potem do kieszeni i patrzy, że tam pusto...no i stres wali po mózgownicy, a tak jak wiecie połączona jest z jelitami poprzez miliardy bakterii trawiennych (najnowsze odkrycie neurogastroenterologów), no i nieustające łaknienie spowodowane tymże rozdwojeniem realu powoduje zaburzenia trawienne! To tyle nauki, a rzeczywistość Polska, to pogoń firm produkujących "rakotwórczą" żywność za maksymalnym zyskiem. Wszak sygnał idzie z góry: "Plebs zje wszystko"

Komentarz został ukrytyrozwiń
gklewski
  • gklewski
  • 29.05.2012 08:48

Całkowicie przeszczepili nam Ameryką bis: najniższe pensje, najwyższe rozwarstwienie społeczne, najgorsze śmieciowe jedzenie i całoadobowy stres, który wykańcza nawet najbardziej odpornych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Michał Sasin - znam osoby które się dużo ruszają, bardzo mało jedzą a i tak nie są szczupłe i mają wielki problem z powrotem do nominalnej wagi. Mają taką przemianę materii, która z minimalnych ilości jedzenia produkuje dużo ciała.

A co do reszty - zabawne jest jak ludzie prowadząc opisany przeze mnie tryb życia zwalają tycie na np stresy w pracy, albo uwarunkowania genetyczne. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

A taki Grzesiuk napisał kiedyś,że inteligentni ludzie nie tyją.
i chyba miał rację

Komentarz został ukrytyrozwiń

A są jakieś inne sposoby tycia? Panie Grzegorzu, chyba nie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co wpływa na to, że tyjemy? Odpowiedź jest prosta. Polacy dużo jedzą tłustych rzeczy, wypijają sporo piwa, gdzie się da jeżdżą samochodem, siedzą w ramach rozrywki przed telewizorem a ich główną gimnastyką jest sięganie po pilota celem zmiany kanału.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.