Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184516 miejsce

Czy polscy politycy chcą być nietykalni?

  • k dfa
  • Data dodania: 2006-08-04 14:39

Pytanie jakby nie na miejscu. Oni są nietykalni! Mandat poselski, senatorski, radnego czy burmistrza daje im przekonanie o własnej wyjątkowości i przewadze nad resztą społeczeństwa.

Wystarczy tylko spojrzeć na tych, którzy tracą "mandatową" nietykalność. Henryk S. - były senator. Przez lata bezkarnie zatruwał życie mieszkającym wokół jego fabryki. Raz biedakowi noga się powinęła i parlamentarzystą nie został, a już mu się na głowę ABW, prokuratura i policja zwaliły. Raptem wykryto nieprawidłowości. Krzysztof R. - superbohater. Przyznam szczerze, że raczej musiał komuś ważnemu na odcisk nadepnąć, bo takiego pośpiechu z wsadzaniem za kratki dawno nie widziałem. Krąży w sieci nawet dowcip, że teraz TVN będzie pokazywać kolejny serial z jego udziałem. Po "Detektywie" będzie "Cela".

Andrzej L. - wicepremier, który zamierza do Trybunału w Strasburgu podać własny rząd. Albo wygra kolejne wybory prezydenckie (bardzo możliwe), albo podzieli los wyżej wymienionych, bo przestanie być nietykalny. Renata B. - posłanka Samoobrony. Osądzona, winna faszerstw i co? Żeby jej czasem włos z głowy nie spadł, trochę warkocz podcięła.

Jest jeden wyjątek, może dwa. Pierwszy - Lew R. - znany z serialu "Komisja Śledcza" siedzi w myśl zasady "Kowal zawinił, Cygana powiesili", bo GTW nadal nie odnaleziono. No Aleksandra J. wpadła w wir prokuratorskich przesłuchań, ale to raczej przez kłopoty męża, niż własne. Drugi to Mirosław P. - były poseł SLD, co firanki do mercedesa zamawiał. Siedzi, a podobno tak się tym siedzeniem rozchorował, że leży, a do dzisiaj go nie osądzono.
Przykłady można mnożyć. A to przecież najwyższa półka. Pierwsza liga. Ryba psuje się od głowy i im szczebel niższy tym skala tytułowej "nietykalności" większa. Tylko pieniądze mniejsze. Samorządowycy czują się równie bezkarni jak ich ważniejsi koledzy. Rządzą tak, jakby własne ogródki uprawiali. Tylko żaden dziennikarz o tym nie napisze. Z Wielkiej Prasy nie przyjadą, bo za mały kaliber, a lokalni nie mogą, bo później pracy w całej gminie czy powiecie nie znajdą.

Piękne hasło "Bliżej ludzi" potrzebne jest przed wyborami, bo jakość dziwnie po każdych kolejnych zewsząd słychać narzekania i niezadowolenie. "Znowu dorwali się do koryta" - myślą oszukiwani wyborcy. Dlaczego znowu? Niemal ci sami stale są przy korycie, tylko gęby się zmieniają.

Ostanio posłowie dyskutowali nad projektem wyrzucania "niegrzecznych" dziennikarzy z Sejmu. Jeśli w ich głowach powstają takie pomysły, strach pomyśleć, o czym i jakim językiem ci ludzie rozmawiają, gdy nie ma kamer i mikrofonów. A obserwując świat naszej rodzimej polityki, odnszę wrażenie, że już tylko dziennikarze stanowią jakąś barierę przed całkowitym zawłaszczeniem życia publicznego przez "nietyklanych".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

za pisanie o polityce nalezy się punkt by zachęcic do tego by człowiek dalej pisał

Komentarz został ukrytyrozwiń

witam tak dziś odwiedzam wszystkich więc pozdrawiam na wstępie a z politykę to lubię bardzo o niej czytac wiec? bedze fajnie poozdrawiam jeszcze raz i zachęcam do dalszego pisania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko w porządku, ale zauważ, że jak ze znanych osób Otylia Jędrzejczak spowodowała wypadek samochodowy ze skukiem śmiertelnym, to wszyscy chcieli jej uniewinnienia - bo leczy nasze narodowe kompleksy. Oczywiście, że czasem panuje w polityce poczucie bezkaności, ale coś się jednak w tym względzie zmienia. Zresztą, mamy takich ludzi w sejmie, jakich sobie wybraliśmy. Być może rację miał już Arystoteles, że demokracja nie jest dobrym ustrojem, bo promuje głupotę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.