Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13339 miejsce

Czy Polska będzie niezależna energetycznie?

Polska podpisała umowę z USA na jednorazową dostawę skroplonego gazu ziemnego LNG. Dostawę otrzymamy w połowie czerwca, kiedy do terminala w Świnoujściu przypłynie gazowiec z amerykańskim LNG.

Każda władza szuka pieniędzy, bo bez nich żadne państwo nie może sprawnie funkcjonować. Jednym z gwarantów bezpieczeństwa energetycznego jest bezpieczeństwo finansowe. Dlatego po licznych rozmowach, udało się pod koniec kwietnia 2017 roku uczynić pierwszy krok by uniezależnić się energetycznie – podpisana została umowa na dostawę do Polski gazu LNG ze Stanów Zjednoczonych. Gaz będzie dostarczany przez terminal w Świnoujściu, a Polska, jeśli nawet nie uniezależniła się w ten sposób od dostaw Gazpromu, to z pewnością zyskała mocny argument w kolejnych negocjacjach.

- USA eksportują gaz zaledwie od roku, wcześniej nie robiły tego przez około 50 lat. Dlaczego nagle teraz zaczęły? Bo wkrótce będą go mieć jeszcze więcej. Ostatnim rozkazem prezydenckim pierwszych stu dni swojego urzędowania Donald Trump uruchomił procedurę poszukiwania i eksploatacji złóż ropy i gazu na wodach przybrzeżnych Stanów Zjednoczonych, czyli na wschodnim Atlantyku, Arktyce, morzu Czukockim i morzu Beringa. Według szacunków rozmiar znajdujących się tam złóż przyprawia o zawrót głowy – twierdzi Krzysztof Sadecki, polski finansista i analityk biznesowy, ekspert w dziedzinie tzw. alternatywnych rynków inwestycyjnych.

Polskie złoża
Polska posiada największe w Europie złoża gazu łupkowego. Dokładnie połowę tego, co rozkazem Donalda Trumpa Stany Zjednoczone zamierzają wydobywać na swoich wodach przybrzeżnych. Szacunki naszych geologów zostały potwierdzone przez agencje amerykańskie – Polska ma gigantyczne złoża gazu. Niestety przez zmiany warunków koncesji na wydobycie gazu już po ich wydaniu odstraszyły koncerny, które chciały nam przetransformować część tego gazu w żywy pieniądz.

- Zyskanie argumentów w negocjacjach z Gazpromem dzięki importowi LNG ze Stanów to dopiero początek. Kolejne kroki powinny zmierzać do całkowitego uniezależnienia się energetycznego i należy podjąć je jak najszybciej, gdyż jak na razie za rosyjski gaz płacimy najwięcej w Europie – uważa Krzysztof Sadecki.


Bezpieczeństwo energetyczne to nie wszystko

Bezpieczeństwo energetyczne to wysoka stawka, jednak żadna władza nie jest na tyle gospodarna, by wykorzystać w pełni potencjał swojego kraju. Dlatego skąd wziąć kolejne pieniądze? Dobrą okazją może być Brexit, bo może zwrócić uwagę Polaków, by swoje pieniądze lokowali znów w Polsce. Niestety żaden emigrant nie wróci do Polski z czystego patriotyzmu.

- Gdybyśmy mieli do czynienia z takim poziomem patriotyzmu, jakiego oczekuje się nawołując do powrotu do kraju, nikt by stąd nigdy nie wyjechał. Trzeba więc ten patriotyzm wzmocnić, np. przez zaproponowanie jakiegoś bonusu. Dobrym pomysłem byłoby zagwarantowanie kilku lat bez podatku za przeniesienie swojego biznesu z zagranicy do Polski. Byłby to jednocześnie argument za obniżeniem podatków na miejscu, by nie wzbudzać lamentu „oni mają, a my nie”, a w konsekwencji wśród Polaków zaczęłaby się rozwijać przedsiębiorczość. Wszyscy byliby zadowoleni, także po przeliczeniu sytuacji na głosy w wyborach przez wiecznie poszukujących pieniędzy polityków. Nie da się zaprzeczyć, że prawdziwie gospodarna ekipa pozwoliłaby się ludziom najpierw dorobić, a dopiero potem egzekwowałaby jakiekolwiek należności. Bo to także one doprowadziły do wyboru życia na emigracji przez tysiące Polaków - twierdzi Krzysztof Sadecki.

Jako państwo musimy gromadzić pieniądze w oparciu o własne zasoby. Własne zasoby to bogactwa naturalne, własna przedsiębiorczość i bezpieczeństwo wewnętrzne, które w czasach kapitalizmu również jest towarem i to bardzo ważnym. Uczyniliśmy ostatnio pierwszy krok, by uniezależnić się energetycznie – każda podróż zaczyna się od jednego kroku. Czy się w nią udamy zależy od nas samych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Tematy energetyczne nigdy nie wzbudzały większego zainteresowania w "czasach ciepłej wody w kranach"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nareszcie.... dyskusja nie o d.upie prezesa, żarciu Krystyny, i takich tam gupotach odwaracjących uwagę. Nie ma już polityków , których powołaniem jest poświęcić służbie krajowi a ludziom poprawić życie. Każdy z nich myśli tylko o własnej ambicji, karierze i kieszeni rzecz jasna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co ważne umowa z USA na gaz LNG umożliwia Polsce odsprzedaż niewykorzystanego gazu.
Jest to jak dotąd precedens w naszych warunkach , ponieważ każda umowa podpisywana z Rosją lub CCCP była na zasadach Płać i bierz . Płaciło się za kontrakt na dostawę, niezależnie czy gaz był wykorzystany czy nie.
Praktyką strony rosyjskiej było wymuszanie podpisywania kontraktów na ilości znacznie przewyższające faktyczne zapotrzebowanie. Gazu niewykorzystanego nie można było odsprzedać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

USA nie eksportowały surowców energetycznych ponieważ były największym na świecie ich importerem. Prawo zabraniało tego. Dzięki rewolucji łupkowej USA w ciągu zaledwie 10 lat z największego eksportera stało się największym potencjalnym importerem energetycznym. Aktualnie gaz łupkowy czyli metan jest sprzedawany poniżej kosztów wydobycia ,ponieważ wraz z gazem wydobywana jest ropa naftowa ,która jest towarem bardziej pożądanym przez gospodarkę. Cena gazu łupkowego wynosi 70 $ za 1000m3 , Polska do tej pory kupowała taką ilość z Rosji za 550$. Ekonomiczna cena wydobycia wynosi ok 250 $.
Podane ceny nie uwzględniają kosztów skraplania czy też sprężania i transportu na duże odległości rurociągami lub tankowcami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.