Facebook Google+ Twitter

Czy Polska zawetuje unijną strategię finansowania walki ze zmianami klimatu?

Bogatsze kraje świata, w tym Polska, sfinansują inwestycje w słabiej rozwiniętych regionach naszej planety. Celem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych i zatrzymanie globalnego ocieplenia. Polska może zawetować unijne negocjacje na najbliższym szczycie, jeśli nasze zobowiązania finansowe okażą się zbyt wysokie.

W Europie toczy się dyskusja dotycząca finansowania walki z ociepleniem klimatu na Ziemi. Prowadzone de facto od lat negocjacje, w 2009 roku zaczynają się materializować w konkretne rozwiązania. W styczniu ukazał się opracowany przez Komisję Europejską dokument „Copenhagen Communication” oraz szereg innych dokumentów, które zawierają propozycje mechanizmów finansowania przez kraje rozwinięte inwestycji w krajach rozwijających się. Fundusze mają być przeznaczone na rozwój odnawialnych źródeł energii, ochronę lasów tropikalnych, oraz adaptację do zmian klimatycznych.

Elektrownia w Bełchatowie / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Belchatow-elektrownia.jpg&filetimestamp=20080105175446Celem jest zatrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie poniżej 2 stopni Celsjusza, względem temperatur poprzedzających erę przemysłową. Aby to osiągnąć należy zatrzymać zwiększanie emisji gazów cieplarnianych do 2020 roku, a następnie zredukować emisje o ok. 50 procent do roku 2050. Aby tego dokonać niezbędne są proekologiczne inwestycje, również w państwach rozwijających się, których nie koniecznie na to stać. O jakich kwotach mowa? Według oficjalnych szacunków Komisji Europejskiej do roku 2020 ekologiczne inwestycje na całym świecie powinny wynosić 175 mld euro rocznie, z czego ponad połowa to niezbędne inwestycje w krajach rozwijających się. Zdaniem Greenpeace w krajach biedniejszych należy inwestować ok. 110 mld euro rocznie, z czego prawie 35 mld powinny wyłożyć kraje Unii Europejskiej. Obliczenia Greenpeace’u opierają się o wskaźnik RCI (Responsibility Capacity Index), który jest wypadową poziomów emisji i dobrobytu danego państwa oraz szeregu innych specjalistycznych wskaźników. Polska wg tych obliczeń, jako jeden z większych emitentów Unii Europejskiej, powinna wspierać fundusz kwotą 1,5 mld euro rocznie.

Unia Europejska musi opracować jednolite stanowisko w tej sprawie. Od stycznia na posiedzeniach Rady Europejskiej regularnie poruszane są kwestie walki z klimatem. 2 marca podczas posiedzenia Rady Ministrów Środowiska UE debatowano do późnej nocy i nie udało się dojść do porozumienia. Okazało się, że Polska jako jedyne państwo Unii ma zastrzeżenia do projektu. Problemem jest niekorzystny dla nas rozdział zobowiązań finansowych, który ma opierać się na wielkości emisji CO2. Polska energetyka opiera się w dużym stopniu na węglu, który produkuje ok. 12 proc. emisji CO2 w Unii Europejskiej. Rząd Polski obawia się, że będzie musiał dołożyć nieproporcjonalnie dużo na wsparcie krajów Afryki i Azji w walce z ich nadmierną emisją gazów cieplarnianych. Kluczowy postulat polskiej strony dotyczy skrupulatnego uwzględnienia wciąż niskiego (w stosunku do innych państw członkowskich emitujących duże ilości CO2) poziomu PKB na jednego mieszkańca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 02:57

ps: per glob czyli średnio na ziemi lasów więcej przybywa niż ubywa tendencja odwrotna jest tylko w kilku regionach (co prawda mocno nagłaśnianych)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.03.2009 02:55

Nieśmiało chciałbym zwrócić uwagę że paliwa kopalne (ropa, węgiel, gaz) pochodzą w prostej linii z obumarłych roślin co to CO2 pochłonąć musiały nie znikąd ale z powietrza przez niektórych atmosferą zwanego.

Po drugie tak dla uściślenia nie ma żadnego dowodu na powiązanie ilości CO2 w powietrzu ze zmianą średniorocznej temperatury.

Po trzecie w ramach przypomnienia na przestrzeni dziejów naszej planety zlodowacenia i chwilowe odwilże zdarzały się już parę razy i ani raz nie miały nic wspólnego z działalnością człowieka bo go wtedy jeszcze na ziemi nie było a jednak jakimś "cudem" lodowiec sięgający pod tatry zniknął i cofnął się daleko do koła podbiegunowego a nawet czasami znacznie dalej.

Po czwarte również w ramach przypomnienia Grenlandia (na polski: zielony ląd) nosi swoją nazwę nadaną już przez ludzi więc i za znacznie większego ciepełka na ziemi a teraz jak okiem sięgnąć prawie na całym terenie lodowisko.

Również serdecznie pozdrawiam :)

ps: ja wcale nie twierdzę że klimat się nie zmienia ja tylko nie wierzę że przyczyną tego jest mało istotny i nie zauważalny gatunek o nazwie homo sapiens.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rośliny rozwijają się prawidłowo od milionów lat dzięki STAŁEJ ilości co2 w składzie atmosfery, przez setki tysięcy lat obieg co2 w przyrodzie był zrównoważony - organizmy potrzebujące tlenu korzystały z tlenu, a roślinki z co2. Od czasów rewolucji przemysłowej produkowany jest NADMIAR co2 poprzez masowe przetwarzanie surowców takich jak węgiel, które do tej pory nie "pracowały".

Choć nie jestem wielkim zwolennikiem teorii cieplarnianej (wręcz jestem sceptyczny) to logika podpowiada, że z nadmiarem musi się coś stać, szczególnie, że lasy są non stop wycinane...

Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2009 21:09

Propagowanie nie sprawdzonych informacji w celu podsycenia wrażenia że emisja co2 jest zła pomimo wiedzy możliwej do uzyskania w szkole podstawowej iż olbrzymia ilość co2 (wraz z ciepłem i światłem) jest niezbędna do prawidłowego rozwoju roślin.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2009 21:06

Żeby finansować walkę ze zmianami to najpierw takie zmiany muszą nastąpić a puki co to raczej zapowiada się globalne oziębienie a nie ocieplenie.

Jednym słowem ktoś znalazł genialny sposób na wyciągniecie od ludzi biliardów w ciągu kilku lat na walkę z czymś czego nie ma :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.