Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3870 miejsce

Czy potrafi pani zrobić gruby sweter na drutach?

Pod koniec grudnia ubiegłego roku w poczcie W24 znalazłam list takiej oto treści: Pani Dorotko, z góry przepraszam za moja śmiałość. Moje pytanie do pani jest następujące: czy potrafi pani również zrobić wełniany gruby sweter na drutach?

"Od dłuższego czasu, na razie bezskutecznie, poszukuję osoby, która podjęłaby się wykonania jak wspomniałem wyżej, grubego, wełnianego swetra. Na razie nikogo takiego nie znalazłem, nie wiem gdzie mam szukać. Ten sweter miałby być dla mojej mamy, a to pytanie skierowałem do Pani z powodu opisu obok zdjęcia w profilu "Uwielbiam robótki ręczne".

Powstają elementy swetra / Fot. Dorota MichalczakBez chwili zastanowienia odpisałam, że jeśli chodzi o sweter to żaden problem; cały czas je robiłam, nie tylko dla rodzinki. Teraz tylko do wnusi. Nie ma sprawy, tylko wełna potrzebna i robimy.

"Pani Dorotko, jest Pani niesamowita, nie spodziewałem się pozytywnej odpowiedzi i to jeszcze tak szybko! Dziękuję". Odpisał mi autor Wiadomości24.

Umówiliśmy się co do sposobu dostarczenia wełny. Nadawca powierzył paczkę Poczcie Polskiej, którą to ja otrzymałam po dwóch dniach, od chwili nadania. Mama nadawcy przesyłki dołączyła liścik z wymiarami, z treść listu wynikało, że bardzo się ucieszyła. Teraz będzie miała wymarzony sweter.

Gotowy sweter / Fot. Dorota MichalczakTrochę się przeraziłam, bo po rozpakowaniu, gdy zobaczyłam włóczkę, od razu stwierdziłam, że na pewno zabraknie. Nie zawsze można łączyć z sobą dwa różne rodzaje wełny i trudno jest określić ile będzie potrzebne. To wszystko dopiero okazuje się w trakcie robienia. No cóż podjęłam się, więc do dzieła.

Pani będzie musiała mi zaufać, coś z włóczek wyczaruję. Wymyśliłam wzór, połączenie dwóch włóczek - druty i do pracy. Tak to dzień po dniu z zapałem brałam druty do ręki, rząd za rzędem powstawały poszczególne elementy swetra. Udało się... Dobrnęłam do końca, wszystkie elementy połączyłam, przyszyłam guziki. I jest sweter. Wyprałam, teraz czeka na właścicielkę.

Paczkę z robótką powierzę, jak to miało miejsce na samym początku Poczcie Polskiej. Myślę że się spodoba i będzie pasował. Jeszcze nigdy w ten sposób nic nikomu nie robiłam. Zawsze musi być ten pierwszy raz.
Jestem szalona(...)i to w tym przypadku się potwierdziło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

Justyno, sprawia mi to wielką przyjemność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorota!
Wiem ,ze piękne rzeczy potrafisz wyczarować -super pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sweter trafił już do właścicielki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myśli moje
na dwóch drutach przeplatane
oczko w lewo ,oczko w prawo
myślę o tobie ,
widzę oczy twe błękitne.
rząd za rzędem
włóczki ubywa
a ja w myślach mych szczęśliwa
myśli wplatam,
wplatam, wplatam...
Czy odgadniesz to wplatanie
gdy po mnie sweter pozostanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, przypomniała byś sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak byłam nastolatką też robiłam na drutach. Nie udało mi się zrobić swetra, no bo to już wyższa filozofia, ale szalik tak. A dziś nie umiałabym już zrobić nawet kawałka szalika, niestety.
Bardzo ciekawy tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko się zgadza - Pani Dorotko. To wciąga jak, za przeproszeniem, cy..i w magiel. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo... odrobina szaleństwa, to wspaniałe. Nigdy nic nie wiadomo. Ja tak sobie mówiłam z wystawami. Koniec... ale trudno dotrzymać słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze - namawiam do noszenia swetra. Załóż i powiedz sobie, jaki jestem w nim ładny....
Szkoda żeby zajmował miejsce w szafie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moje gratulacje - Pani Doroto. Miałam podobną sytuację z zamówieniem, które otrzymałam emalią. Pani zobaczyła moje tkaniny w albumie na Picasa i zażyczyła sobie tkaninę o wielkich rozmiarach (190 x 150 cm) do salonu. Zaznaczyła tylko, że mają być motywy kwiatowe w tonacji zieleni. Resztę pozostawiła mojej inwencji. Moje tkaninki tworzę ręcznie (bez użycia maszyny do szycia). Nad zamówieniem biedziłam się przez miesiąc, ale sprostałam zadaniu. Pani była zachwycona, a ja powiedziałam sobie, że nigdy już nie podejmę się takiego wielkiego zadania... chociaż, kto wie? Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.