Pozycja materiału w rankingach:
Pod koniec grudnia ubiegłego roku w poczcie W24 znalazłam list takiej oto treści: Pani Dorotko, z góry przepraszam za moja śmiałość. Moje pytanie do pani jest następujące: czy potrafi pani również zrobić wełniany gruby sweter na drutach?
Bez chwili zastanowienia odpisałam, że jeśli chodzi o sweter to żaden problem; cały czas je robiłam, nie tylko dla rodzinki. Teraz tylko do wnusi. Nie ma sprawy, tylko wełna potrzebna i robimy.
Trochę się przeraziłam, bo po rozpakowaniu, gdy zobaczyłam włóczkę, od razu stwierdziłam, że na pewno zabraknie. Nie zawsze można łączyć z sobą dwa różne rodzaje wełny i trudno jest określić ile będzie potrzebne. To wszystko dopiero okazuje się w trakcie robienia. No cóż podjęłam się, więc do dzieła.Zobacz także:
Artykuły
(303)
Galerie
(272)
Średnia ocen
(4.79)
Miejscowość: Zbąszyń | Kraj: Polska
O mnie: Ja ... O mnie www.dorsi.pl.tl Moje motto: "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało Ci się to osiągnąć".
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Michalczak 04.03.2010 18:53
Justyno, sprawia mi to wielką przyjemność.
Justyna-Maria Bartkowiak 04.03.2010 16:30
Dorota!
Wiem ,ze piękne rzeczy potrafisz wyczarować -super pozdrawiam
Dorota Michalczak 26.02.2010 12:43
Myśli moje
na dwóch drutach przeplatane
oczko w lewo ,oczko w prawo
myślę o tobie ,
widzę oczy twe błękitne.
rząd za rzędem
włóczki ubywa
a ja w myślach mych szczęśliwa
myśli wplatam,
wplatam, wplatam...
Czy odgadniesz to wplatanie
gdy po mnie sweter pozostanie...
Ewa Łazowska 24.02.2010 21:54
Wszystko się zgadza - Pani Dorotko. To wciąga jak, za przeproszeniem, cy..i w magiel. :)))
Dorota Michalczak 24.02.2010 20:55
Pani Ewo... odrobina szaleństwa, to wspaniałe. Nigdy nic nie wiadomo. Ja tak sobie mówiłam z wystawami. Koniec... ale trudno dotrzymać słowa.
Dorota Michalczak 24.02.2010 20:53
Piotrze - namawiam do noszenia swetra. Załóż i powiedz sobie, jaki jestem w nim ładny....
Szkoda żeby zajmował miejsce w szafie.
Ewa Łazowska 24.02.2010 20:36
Moje gratulacje - Pani Doroto. Miałam podobną sytuację z zamówieniem, które otrzymałam emalią. Pani zobaczyła moje tkaniny w albumie na Picasa i zażyczyła sobie tkaninę o wielkich rozmiarach (190 x 150 cm) do salonu. Zaznaczyła tylko, że mają być motywy kwiatowe w tonacji zieleni. Resztę pozostawiła mojej inwencji. Moje tkaninki tworzę ręcznie (bez użycia maszyny do szycia). Nad zamówieniem biedziłam się przez miesiąc, ale sprostałam zadaniu. Pani była zachwycona, a ja powiedziałam sobie, że nigdy już nie podejmę się takiego wielkiego zadania... chociaż, kto wie? Pozdrawiam!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +180)