Pozycja materiału w rankingach:
Pomysłów w tej sprawie było wiele. Począwszy od Macierewicza a skończywszy na ostatnim projekcie PiS. Na ostateczne zakończenie tej sprawy czekamy przecież już 17 lat.
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(0.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Radom | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 15.03.2007 06:56
witam lustracja lustracja mi jako bezdomnemu człowiekowi to za bardzo nie jest potrzebna lustracja ale moze polityka jest to potrzebne bo polityka własnie taka jest iż wszystko po to by w niej się utrzymywać.
Autor usunął profil 27.11.2006 15:55
Dlaczego nikt, kto używa terminu "grupa kreska" nie zajrzy nawet do ówczenego expose Mazowieckiego? Wcale nie koniec wszystkich inicjatyw rozliczenia poprzedniego systemu (gdzie takie słowa tam padły ???) tylko to, że Mazowiecki będzie odpowiadał za to, co będzie robił od objęcia funkcji. Za nalecioałość systemu nie on i niego rząd powinien odpowiadać. Dlaczego to się przeinacza? Specjalnie czy z niewiedzy? PRzeczytajcie sobie jego wystąpienie. Nawet nie było tam takiego określenia, jak "gruba kreska"...a oddzielenie "grubą linią".
A to że lustracja nie została przeprowadzona wtedy, to już zupełnie inna kwestia.
Tomasz Sawczuk 01.07.2006 01:11
Oczywiście, zgadzam się, że rozsądna, odpowiedzialna lustracja jest potrzebna. Nie chcę teraz omawiać konkretnych rozwiązań - w każdym razie nie sądzę, aby na przykład likwidacja Sądu Lustracyjnego była dobrym pomysłem. Pełna jawnośc akt jest także kwestią dyskusyjną, na którą istnieje wiele poglądów. W tekście znajduje się jednak kilka stwierdzeń, z którymi się absolutnie nie zgadzam. "Gruba kreska" wcale nie miała oznaczać "końca wszystkich inicjatyw rozliczenia poprzedniego systemu". Oznaczać miała za to coś, czego polskie elity polityczne do dzisiaj nie zrozumiały - że najważniejszy jest spójny program rozwoju, postawienie na wreszcie możliwą do uwolnienia energię i kreatywność ludzi, utworzenie nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego, a nie rozliczenia i wieczne, zazwyczaj bezproduktywne patrzenie wstecz. Choć, powtarzam, nie podważam idei lustracji. Lista Macierewicza z kolei jest raczej argumentem przeciwko lustracji - absolutnie nagannym działaniem, szkalującym wiele osób na podstawie nie wiadomo do końca czego - osobistych antypatii, przekonań czy rzeczywiście dokumentów, ale to najmniej prawdopodobna wersja. Nie można publikować list, za przeproszeniem, z kosmosu bez jakiegokolwiek uzasadnienia - przypominają się jedynie niedawne słowa papieża i działania abp Dziwisza w tej kwestii. Teza o dogadaniu się przeciwstawnych obozów jest w poruszanym kontekście mocno przesadzona - nie chodziło przecież o ogólne nie ujawnianie agentów - to, czego nie udało się wtedy przeprowadzić to dekomunizacja - nie ma po co szukać tutaj spisków - tym bardziej, że PO jest obecnie za całkowitym otwarciem akt (choć faktem jest, że ówczesne poglądy części jej działaczy różnią się znacznie od obecnych), który to pomysł uważam za chybiony. Mieszanie za to "Wyborczej" do sprawy Gilowskiej to wg mnie absurd - jeżeli ktokolwiek przypadł Michnikowi do gustu w obecnym rządzie, to była to właśnie ona (swoją drogą po co Michnik miałby na początku lat 90-tych kopiować materiały nikomu nieznanej Gilowskiej - a dostęp do akt, jako dziennikarz, miał i później). Polecam także lekturę bloga Ewy Milewicz. Sprawę Wildsteina pominąłem, ale jego lista była dość niefortunnym zagraniem - taki dziennikarz nie powinien wywoływać niepotrzebnej burzy listą, która niewiele mówi, a wielokrotnie źle odczytywana, mogła jedynie wprowadzić zamęt. Podsumowując - lustracja tak, ale rozsądna. W obecnej sytuacji dzika lustracja jest niestety nieunikniona i choć rzetelnie przeprowadzone przez historyków czy dziennikarzy badania, mogą mieć także pozytywny efekt, sensacyjne niusy w atmosferze pomówień i kłamstw, które dominują w mediach, nie sprzyjają entuzjazmowi wobec samej jej koncepcji. Pozdrawiam
Tomasz Kowalski 30.06.2006 00:32
I niczego się już pewnie nie doczekamy. Niestety.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)