Facebook Google+ Twitter

Czy prawa kobiet zagrażają debacie publicznej?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-02-21 06:26

Warszawskie koło Zielonych skrytykowało działania Zarządu Transportu Miejskiego, który nie zgodził się na umieszczenie na stołecznych autobusach reklam Manify, corocznego marszu w obronie praw kobiet.

Warszawskie koło Zielonych skrytykowało działania Zarządu Transportu Miejskiego, który nie zgodził się na umieszczenie na stołecznych autobusach reklam Manify, corocznego marszu w obronie praw kobiet. Zieloni wysłali także list otwarty do Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, z prośbą o interwencję.

- Tegoroczna Manifa, czyli organizowany od lat marsz w obronie praw kobiet, poświęcona będzie zdrowiu kobiet i polityce społecznej. W ostatnim roku nazbierało się sporo spraw, które wymagają nagłośnienia i wielu przypadkach prawa kobiet zostały naruszone: kontrowersyjne standardy opieki okołoporodowej opracowane przez Ministerstwo Zdrowia, które zalecają odmowę znieczulenia przy porodzie, zamknięcie izby porodowej w Lędzinach, pomysł wprowadzenia obowiązkowego rejestru ciąż, żeby walczyć z podziemiem aborcyjnym, dramatyczny brak żłobków i przedszkoli, ściganie kobiet przez ZUS, który po latach funkcjonowania wadliwego prawa postanowił od kobiet wyegzekwować zaległe składki na ubezpieczenie społeczne wraz z odsetkami, mimo iż wcześniej sami pracownicy ZUS informowali kobiety, że składek tych nie muszą płacić – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Zielonych i członkini Porozumienia 8 Marca, które organizuje Manifę. – Rozumiem, że władze miejskiej spółki prawa kobiet uznały za kontrowersyjne i postanowiły relegować je z przestrzeni miejskiej, bo tylko w ten sposób można odczytać decyzję ZTM nie zezwalającą na umieszczenie plakatów na autobusach miejskich. Miejska spółka, finansowana w połowie z podatków warszawianek, powinna zadbać o podniesienie jakości świadczonych usług, a nie zabawiać się w cenzora wyznaczającego przestrzeń debaty publicznej – dodała.

- Gratulujemy ZTM dobrego poczucia humoru – ironizuje przewodniczący stołecznego koła partii, Bartłomiej Kozek. - Jeśli „silny czynnik socjalizujący, który ma wpłynąć na mentalność i osobowość odbiorcy, a więc w konsekwencji prowadzić do rozważań”, to jedyny argument przeciwko umieszczeniu reklam w stołecznych autobusów, to jest absurdalne zaprzeczenie wolności słowa. Gdzie, jeśli nie w przestrzeni publicznej, powinna się odbywać dyskusja na najważniejsze problemy polityczne, społeczne i cywilizacyjne naszych czasów? Czy publiczny przewoźnik nie chciałby przypadkiem ograniczyć komunikacji zbiorowej w Warszawie, bowiem tego typu transport – poprzez swą masowość – również jest swego rodzaju „silnym czynnikiem socjalizującym”, co, jak wiadomo z pisma ZTM do organizatorek Manify, może być niebezpieczne.

- Nie zabraknie nas na Manifie 8 Marca i zachęcamy Warszawianki i Warszawiaków do tłumnego przyjścia – dodaje Irena Kołodziej, przewodnicząca warszawskich Zielonych. - Mamy nadzieję, że wspólnie z trzeźwo myślącymi radnymi i z zaciekawionymi sprawą mediami uda się nam zachęcić ZTM do zmiany swej decyzji. Panie i Panowie – nie bójmy się dyskusji! - dodaje Kołodziej.
BK

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.