Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36038 miejsce

Czy prezydent idzie na wojnę z mediami?

Polityczną i medialną burzę może wywołać wywiad udzielony przez prezydenta Tomaszowi Lisowi wczoraj w TVP 2. Wygląda na to, że Lech Kaczyński wciąż nie może pogodzić się z upadkiem rządu swojego brata. Lubi za to w efektowny sposób wyrażać swoje żale, bo ponoć 21 października zeszłego roku skończyła się era braci Kaczyńskich.

Prezydent RP Lech Kaczyński / Fot. zdjęcie pochodzi ze stony internetowej www.lechkaczynski.plDochodzę do wniosku, że zarówno PiS, jak i sam Lech Kaczyński mają poważne problemy z coraz gorszymi notowaniami, wewnętrznymi sporami i brakiem jasnego programu. Najbardziej widocznym objawem tych problemów są ciągłe ataki na niezależne media. Już w dniu wyborów parlamentarnych prezes PiS główną winą za klęskę swojego ugrupowania obwiniał
media. Później, w trakcie konferencji prasowych, kazał dziennikarzom "uważać" na słowa. Mam wrażenie, że wczorajszym wywiadem prezydent Lech Kaczyński dolał tylko oliwy do ognia.

- Niech pan mnie nie przekonuje, że w normalnych regułach demokratycznych rząd, który ma takie wyniki jak przed chwilą powiedziałem, przegrywa wybory. To jest całkowicie niemożliwe. (...) To jest jeden z olbrzymich problemów polskiej demokracji. Czwarta władza jest jednym z olbrzymich problemów polskiej demokracji - powiedział w TVP2 Lech Kaczyński.

Słysząc te słowa odniosłem wrażenie, że wróciliśmy do PRL-u, gdzie kierujący PZPR-em na każdym zjeździe wypowiadali się w podobnym tonie.
Jakimi sukcesami chwaliła się głowa państwa? Dynamicznie rozwijającą się gospodarką, spadkiem bezrobocia, silną pozycją rządu, wzrostem prestiżu Polski na arenie międzynarodowej.

Tymczasem rząd Jarosława Kaczyńskiego miał chyba najgorsze wyniki wśród wszystkich ekip rządzących po 1989 r., gorsze nawet od AWS-u i Unii Wolności. Bezrobocie spadało, bo spaść musiało; jeżeli od 2004 roku z Polski wyemigrowało około 1,5 miliona osób, to trudno, by wzrosło. W tym czasie Polska straciła także sporo w oczach partnerów, m.in. z UE i NATO.
A trzeba pamiętać, że tak duży kraj jak Polska, leżący w centrum Europy, musi z tymi organizacjami międzynarodowymi współpracować, a nie się od nich się izolować. Prezydent we wczorajszym wywiadzie widocznie takie sprawy bagatelizował.

Zarówno PiS, jak i sam prezydent Kaczyński nie mają odpowiedniego spojrzenia na otaczającą ich rzeczywistość. Wyniki wyborów z 21 października nie pozostawiły złudzeń. Polacy mają dość zajmowania się lustracją, IPN-em, szafą Lesiaka i 3 milionami mieszkań. Prawda jest taka, że młodych ludzi interesuje to, co rząd zrobi, by w Polsce były tańsze mieszkania, studia i lepsza opieka zdrowotna.

- Poprzednie wybory w każdym normalnym państwie, gdzie wszystkie mechanizmy czterech władz funkcjonują normalnie, zakończyłyby się zupełnie inaczej - dodał Lech Kaczyński.

Rząd Jarosława Kaczyńskiego zapomniał tylko, że łaska wyborców na pstrym koniu jeździ, dlatego tym bardziej uderzają nas słowa głowy państwa - jego brata. Jestem przekonany, że wywiad odbije się szerokim echem w mediach,
może wywoła kolejną awanturę pomiędzy PiS-em a PO. Szkoda tylko, że na takich przepychankach traci wizerunek Polski i zwykli ludzie. Szkoda, ponieważ to głos zwykłych ludzi powinien liczyć się najbardziej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

ciekawe spostrzeżenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

" a kowadłem ( interes kraju ponad wszystko )"
Jak na razie to to tym kowadłem jest PO, czyli dla Jadwigi interesem państwa jest PO, gratulacje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedyne w swoim rodzaju doswiadczenie polityczne, czyli bliźniaki u steru panstwa spalilo na panewce i stalo sie chyba dla całego swiata przstrogą. No, moze z wyjatkiem Kuby. Tez bracia.
I bardzo dobrze.
Jeszcze tylko ten nieszczesny prezydent między mlotem (interes Pisu i radyja) a kowadłem (interes kraju ponad wszystko), oby dokonczył kadencję i przestał zawracać kijem Wisłę.
W nastepnych wyborach - tylko jedynak!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z ciekawością oglądałem wczoraj cały program. Przede wszystkim - szacunek dla Lisa, że zdołał załatwić sobie całogodzinną rozmowę z prezydentem. Bo co Kaczyński (tak jeden, jak i drugi) sądzi o Lisie, wiedzą wszyscy.

Lech Kaczyński ostatnio ma dwie twarze. Jedna z nich to maska na wzór brata, druga - próba podejmowania roli negocjatora pomiędzy koalicją a opozycją. Niestety, wczoraj widzieliśmy pierwszą z nich, czyli typowo PiS-owską retorykę. Już jakiś czas temu "złe media" zastąpiły w niej "patologiczny układ".

Gdy Kaczyński zaczął mówić, że media fałszowały w kampanii rzeczywistość, przez co wybory były niedemokratyczne, pomyślałem sobie, że Lis powinien mu teraz rzucić wnioskami z raportu OBWE na temat stronniczości polskich mediów w tym okresie. I tak właśnie zrobił. Na to już pan prezydent nie potrafił sensownie odpowiedzieć. Myślę, że to kwintesencja całego wywiadu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) A co, myśleliście, że będzie mówił inaczej? ;)
PIS i Kaczyńscy relularnie tracą popularność i tutaj nawet złote krawaty i nowi PR-owcy nie pomogą.
Niektórzy dali się nabrać na ten nowy imicz prezydenta, to teraz mają nauczkę. Kaczyńscy zawsze będą tak mówić, mówią do swojego elektoratu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A, teraz zobaczyłem coś : " Polacy mają dość zajmowania się [...] 3 milionami mieszkań. " Po czym piszesz :
"Prawda jest taka, że młodych ludzi interesuje to, [...] by w Polsce były tańsze mieszkania "
Tylko skoro ich nie było to trzeba było wybudować. To, że rząd sobie nie umiał z tym poradzić, to fakt, ale sam pomysł był dobry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za mało napisałeś o sprawie media a prezydent, a za dużo o poprzednim rządzie, tytuł wskazuje na inną treść niż zawartą w tekście...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.