Facebook Google+ Twitter

Czy prezydent RP jest oszustem?

W orędziu prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wykorzystano wizerunek amerykańskiej pary homoseksualnej, sugerując, że byli to Europejczycy, których działanie może zaszkodzić naszemu krajowi.

Prezydent Lech Kaczyński wygłasza orędzie do narodu - 17 marca 2008 / Fot. PAP/Maciej ChojnowskiTo drugi przypadek, w którym Lech Kaczyński wykorzystuje wizerunek osób homoseksualnych do promowania własnej osoby i swojej opcji politycznej.

Pierwszy miał miejsce w czasie ciszy wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2005 r. Wtedy to nieznani sprawcy podłożyli w Warszawie 13 fałszywych ładunków wybuchowych, sugerując prasie, że działają w imieniu środowiska homoseksualnego. Sprawa ta pozwoliła Lechowi Kaczyńskiemu swobodnie wypowiadać się w trakcie trwania ciszy wyborczej, a także budować atmosferę strachu i nienawiści wobec osób homoseksualnych. Prawdziwych sprawców nie ujęto do dzisiaj, a prokuratura umorzyła sprawę po toczącym się 3 lata śledztwie. Śledztwie, które przypomnijmy stało się wygodnym pretekstem do szykanowania, zastraszania i inwigilowania osób homoseksualnych w Polsce.

Obsesja prezydenta?


Trudno dzisiaj powiedzieć, czy homoseksualizm jest obsesją prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jest jednak pewne, że wykorzystuje on każdą okazję, by przypomnieć o swoim konserwatywnym stanowisku, posuwając się przy tym do oszustw i manipulacji.

Batalia o Paradę Równości w 2004 i 2005 r. była jedynie wstępem do całego pasma potknięć prawnych i niefortunnych wypowiedzi prezydenta i jego brata, bo nie można zapominać, że ci panowie działają w doskonale skrojonym tandemie nienawiści. Każde działanie proeuropejskie i pro demokratyczne jest dla tych dwóch panów idealną okazją do przypominania o zagrożeniu "homoseksualną propagandą", co z kolei budzi kolejne wybuchy oburzenia i pełne politowania komentarze prasy zarówno w kraju, jak i poza granicami Polski.

Czy można go powstrzymać?


Od 2004 r. zastanawiam się, czy istnieje sposób, by powstrzymać braci Kaczyńskich przed ciągłymi atakami na osoby homoseksualne. Czy jest jakakolwiek metoda, by zakończyć ten spektakl łamania prawa w majestacie prawa. Niestety, zarówno Lech jak i Jarosław Kaczyńscy korzystają z ochrony immunitetu, co stawia ich na z góry uprzywilejowanej pozycji względem zwykłego obywatela. Nawet przegrane procesy w sądach polskich i przed Trybunałem w Strasbourgu nie dają żadnych pozytywnych rezultatów, poza eskalacją mowy nienawiści.

Najnowszy wybryk prezydenta może stać się jednak precedensem. Lech Kaczyński posunął się bowiem o krok za daleko. Tym razem nie wykorzystał do swojej gry politycznej polskich osób homoseksualnych. W swoim orędziu użył zdjęć pary obywateli USA, którzy zgodnie z prawem wzięli ślub w Kanadzie. I gdyby prawidłowo stwierdził, że był to ślub kanadyjski, sprawa pewnie rozeszłaby się po kościach. Ale pan Kaczyński zasugerował, że prezentuje parę europejską, czym całkowicie słusznie wywołał wściekłość osób, których wizerunek został wykorzystany.

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, podobnie jak i w Unii Europejskiej, wizerunek osoby prywatnej podlega szczególnej ochronie. Nie można go dowolnie przerabiać i wykorzystywać. A przede wszystkim nie wolno wprowadzać za jego pomocą w błąd opinii publicznej. Brendan Fay, jeden z przedstawionych w orędziu gejów, zapowiada ostry protest w Konsulacie RP w USA. Jednak na samym proteście może się nie skończyć. Znając dotychczasową działalność Lecha Kaczyńskiego, odmówi on oficjalnych przeprosin, czym otworzy panu Fay'owi drogę do dochodzenia swoich praw przed sądem w USA.

Przyznam szczerze, że sprawę będę śledził z ogromnym zaciekawieniem. Bo zdaję sobie sprawę, że tylko kolejne wyroki sądowe i koszty odszkodowań idące w tysiące euro mogą w końcu przekonać polskich wyborców, że brudne zabawy braci Kaczyńskich kosztują ich zbyt wiele.

Obym się nie mylił.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (82):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.03.2008 08:42

W celu przekazania pełnej informacji i ukazania "przewrotnego" przekazywania informacji przez grzesie2k należy uzupełnić że w tym samym badaniu (a więc ci sami ludzie) możliwości małżeństwa osób homoseksualnych chciało 22 % było przeciw 72%, umożliwienia adopcji przez pary homoseksualne chciało 6% a przeciw było 90%.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Brak jasnej definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety może zmusić nasz kraj do wprowadzenia rozwiązań sprzecznych z przekonaniami zdecydowanej większości społeczeństwa"

Tutaj warto zwrócić jeszcze uwagę, że wg badań CBOS z 2005 roku 46% Polaków chce przyznania homoseksualistom prawa rejestrowania związków partnerskich, podczas gdy przeciw jest 44%.

Komentarz został ukrytyrozwiń

może nie jak Pan Adam "belfer" i mistrz polemiki ale wiesz my Polacy...jacy tacy

Komentarz został ukrytyrozwiń

grzegorzu...nie znam cię i średnio lubie twoja polemikę ale owy komentarz bardzo przybliza mnie do twej osoby jestes wielki!!!!
ku.....cyc!!jestes welki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ zrozum, że w dzisiejszych czasach tylko garstce skrajnych prawicowców zależy na suwerenności aparatu państwowego. Suwerenność jest wtedy, kiedy państwo może mordować swoich obywateli i nikomu nic do tego. Większość osób od suwerenności państwa woli własną suwerenność, a tę daje im UE.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2008 11:37

AgnieszkaW napisała "Dramat polega na tym, że Polakom wmawia się, iż Karta może zliberalizować przepisy dotyczące aborcji, eutanazji, klonowania i zawierania związków partnerskich. Tymczasem są to sprawy, które pozostają w wyłącznej gestii państw członkowskich i krajowych sędziów. Dopóki wszystkie państwa członkowskie nie uregulują tych kwestii w sposób podobny, dopóty unijny prawodawca i ponadnarodowi sędziowie będą postępować zgodnie z dewizą “zjednoczeni w różnorodności"

Regulacją w sposób podobny jest podpisanie bez zastrzeżeń np. Karty praw podstawowych.

Może ktoś mógłby mieć złudzenia co do nie podważania decyzji niezawisłych sądów krajowych gdyby nie np. decyzja ETPCz. która podważa decyzję niezawisłego sądu francuskiego w sprawie uniemożliwienia adopcji kobiecie homoseksualnej.

Poza tym jeśli twierdzisz że i tak nie ma możliwości ingerencji w prawo krajowe to protokół brytyjski przecież (według ciebie) nic nie zmieni, dlaczego jest opór przed jego bezwarunkowym podtrzymaniem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem zachwycony tym tekstem , lecz trudno z nim polemizować .Każdy ma prawo do własnego zdania , jednak czy takie teksty to nie woda na młyn ortodoksyjnej prawicy ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.rp.pl/artykul/73060.html

"Dramat polega na tym, że Polakom wmawia się, iż Karta może zliberalizować przepisy dotyczące aborcji, eutanazji, klonowania i zawierania związków partnerskich. Tymczasem są to sprawy, które pozostają w wyłącznej gestii państw członkowskich i krajowych sędziów. Dopóki wszystkie państwa członkowskie nie uregulują tych kwestii w sposób podobny, dopóty unijny prawodawca i ponadnarodowi sędziowie będą postępować zgodnie z dewizą “zjednoczeni w różnorodności”.

Dlatego nasz artykuł jest wyrazem sprzeciwu wobec tego, aby decyzja o podpisaniu Karty, a szerzej debata o miejscu Polski w Unii Europejskiej, wyznaczana była przez uprzedzenia i nierzetelne argumenty, jakoby Karta niosła zagrożenia dla prawa własności, religii, instytucji małżeństwa, prawa do życia, moralności etc. Polacy nie zasługują na stosowanie wobec nich tak prymitywnej socjotechniki.

Apelujemy więc, by ton i kierunek dyskusji nie był wyznaczany przez osoby, które po trzech latach członkostwa w Unii nadal nie rozumieją, co oznacza być państwem członkowskim oraz nowocześnie, po europejsku myśleć o Polsce i jej przyszłości"

Wkleiłam linka do czytelnego i przystępnego artykułu. Wyglada na to, że forsowanie protokołu brytyjskiego przez Polskę jest rzeczywiście zabawne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.03.2008 07:57

Zarówno dla osób "homo", jak też "emo", cztery przedświątyczne przekazania brzmią jednakowo: primo - jedz warzywa, secundo - wynoś śmieci,tertio - noś czapkę, quarto - nie plotkuj...
Wesołych Świąt, Szymonie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.