Facebook Google+ Twitter

Czy przed śmiercią Wałęsa wyrówna rachunki z narodem?

Retoryka Lecha Wałęsy coraz bardziej niepokoi establishment. Masowa krytyka byłego prezydenta za wypowiedzi o homoseksualistach może być wstępem do reaktywacji "wojny na górze" z początku lat 90.

Wśród wielu z nas śmierć budzi przerażenie; ci co się jej boją starają w życiu postępować moralnie; są jednak i tacy, którzy mocno zagubieni w grzechu żyją w nim do ostatnich swoich dni. Na szczęście są również ludzie, którzy w porę się reflektują i przed nadchodzącą śmiercią starają się poprawić swoją reputację u pana Boga? Niewykluczone, że do tych ostatnich nasz były prezydent, Lech Wałęsa, który w ostatnim czasie
zaskakuje nas swoimi wypowiedziami.

Oczywiście nie mam tutaj na myśli jego krytyki homoseksualistów; każde dziecko wie, że Wałęsa zawsze był tradycjonalistą.
Jeszcze na początku lat 90 środowisko Adama Michnika nazywało Wałęsę za dyktatora i wyśmiewało się z jego katolickiego buractwa. Dzisiaj ci sami ludzi udają zaskoczonych jego wypowiedzią na temat gejów. Być może myśleli, że pompując go na mędrca Europy Wałęsa do swoich ostatnich dni, będzie im posłuszny, niczym Stefan Niesiołowski. A tu taki kwiatek! Nasi treserzy zapomnieli, iż ego Wałęsy jest rozciągnięte do granic możliwości i nasz bohater nie akceptuje jakiejkolwiek krytyki. Wystarczy posłuchać, co Wałęsa wygaduje o Kwaśniewskim; okazuje się, że postkomunista popsuł genialny plan legendy "Solidarności", który doprowadziłby Polskę do chwały.

Na tym Wałęsa nie poprzestał. Oto w programie Tomasza Lisa powiedział, że przed wyborami w 1995 roku dochodziły go słuchy, że Kwaśniewski jest agentem. Trzeba było widzieć minę, kiedy Wałęsa to powiedział. Naczelny "Newsweeka" próbował ratować sytuację wmawiając, że niechlujny Wałęsa pomylił Kwaśniewskiego z Oleksym. Na nic to się jednak zdało; Wałęsa powiedział, że Kwaśniewski otworzył drogę do władzy w Polsce innym agentom. Taki afront! Taka zdrada! Czy to przypadek, że Wałęsa atakuje polityka z którym salon wiąże dzisiaj takie nadzieje?

Nie sądzę. Wałęsa powiedział również, że ktoś mu wtedy proponował przeprowadzenie zamachu. Owym zamachem miałoby doprowadzenia do końca lustracji i eliminacja agentów z życia publicznego. Już wiemy, że w tej grupie znalazł by się Kwaśniewski, ale niewykluczone, że ta kuracja przeczyszczająca dotknęła by również wielu dziennikarzy z mainstreamu, a kto wie może nawet samego Tomasza Lisa. Czyż trzeba o lepsze ostrzeżenie?

"Czuje się przegrany", "Zbliżam się do kresu swojego życia"- tego typu zgorzkniałe wypowiedzi Wałęsy powinny bardzo zaniepokoić salon. Oto bohater III RP na koniec swojego życia może wywinąć numer stulecia swoim niedawnym sojusznikom i ujawniając kilka pikantnych szczegółów, z życia naszej ojczyzny. Wielki to musi być zawód. Wałęsa swoimi rękami zapewnił Polsce wolność, a jej beneficjenci zamiast całować go po nogach, plują mu w twarz wyzywając od homofobów. Zranione serce nie zna litości!



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czy warto pisać o panu Wałęsie? Jako polityk pokazał co potrafi szczególnie gdy był prezdydentem Polski... po odgrzewać zepsute mieso?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.