Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23996 miejsce

Czy rzeczywiście rządzimy Europą?

Czy zastanawialiście się dlaczego ciągle słyszymy o polskiej prezydencji w Unii, a tylko z rzadka ktoś powie, że to polskie przewodnictwo w posiedzeniach Rady UE (presidency of the council of the european union)?

 / Fot. Witold Kossakowski Nawet w googlowskim słowniku tłumaczenie presidency to przewodnictwo a prezydencja jest dopiero wymieniona na siódmej (!) pozycji. Co takiego jest w słowie prezydencja, że wyparło przewodnictwo i czy słusznie?

Wydaje mi się, że to kwestia słupków w sondażach. Platformie Obywatelskiej i Polskiemu Stronnictwu Ludowemu zależy na podświadomym przekazie do wyborców, że za ich rządów Polska dostąpiła wielkiego zaszczytu jakim jest (cyt. z TVP Info i nie tylko) prezydowanie Unii Europejskiej. Prezydencja kojarzy nam się ze sprawowaniem stanowiska prezydenta, z szacunkiem i dumą, a przewodnictwo tylko z administrowaniem jakimś ciałem kolektywnym. No i o to chodzi!

Pomimo iż od czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego (2010 r.) przewodnictwo w posiedzeniach Rady UE ma znaczenie czysto honorowe i w żaden sposób nie wiąże się z reprezentowaniem Rady Europejskiej na arenie międzynarodowej - tak jak miało to miejsce jeszcze w 2008 roku przy wizycie/interwencji Nicolasa Sarkozy'ego w Moskwie gdy rosyjskie czołgi orały pola pod Tbilisi.

W tym miejscu warto abym łopatologicznie przypomniał, że UE składa się z wielu instytucji wyspecjalizowanych (m.in.: Sąd Europejski w Luksemburgu czy Bank Centralny we Frankfurcie nad Menem) oraz trzech głównych filarów/instytucji ds. ogólnych: Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej (władza wykonawcza) oraz trzeciego najbardziej nas interesującego filara, dla zmyłki podzielonego na dwa: Rady Unii Europejskiej oraz Rady Europejskiej. W tej ostatniej zasiadają szefowie państw lub rządów czyli prezydenci, kanclerze lub premierzy. Nasz prezydent lub premier już nie przewodniczy Radzie Europejskiej ponieważ od 1 stycznia 2010 roku istnieje stanowisko stałego przewodniczącego Rady Europejskiej (zwanego popularnie prezydentem UE), wybieranego przez przedstawicieli wszystkich krajów UE na 2,5-letnią kadencję (obecnie belg Herman Van Rompuy). Stąd brak podstaw Polski do prezydowania Radą Europejską!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

@opserwator Wczoraj 11:29
Zamknąć jeszcze autora i mnie też

Komentarz został ukrytyrozwiń
opserwator
  • opserwator
  • 05.07.2011 11:29

Sama prezydencja nie ma wielkiego znaczenia (o węgierskiej dowiedziałem się dopiero przed jej zdawaniem),daje jednak szersze możliwości zaprezentowania naszego kraju - trzeba tylko PiS i Rydzyka zamknąć na ten okres do szafy a będziemy wyglądać zupełnie przyzwoicie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tępyś jak but, levy, czy tylko udajesz?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 04.07.2011 11:17

Te nasze zaściankowe kompleksy leczymy naszą dyplomacją? Może lepiej dać więcej na naukę. nowe technologię kulturę i................. przede wszystkim uwierzyć w PREZESA ? :)

Do czego można się posunąć, obrażając nawet samego siebie tylko dlatego, że ostatnie wybory powstrzymały rządy OSZOŁOMÓW i odsunęły na zawsze od władzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To największy ''numer'' jaki wycięła PO Polakom. Prezydent Komorowski otrąbił tą Prezydencje jako wielki sukces Polski. To już naprawdę jesteśmy tak tępi że nic nie rozumiemy? Przecież należy nam się podobnie jak innym państwom jak psu buda! Przed nami byli Węgrzy po nas Duńczycy itd. To granie na wysokim ''C'' jest nie do zniesienia obraża inteligencję Polaków. Nie czepiam się tego jako przeciwnik PO lecz jako człowiek co używa aparatu myślowego. Teraz nastał czas balów 300 wizyt. Nawet zabrakło polskiego wina i będziemy reklamować węgierskie. To jest tak jak z Buzkiem. Sukces? Pól kadencji ''zero'' realnej władzy w my się puszymy jakby dostał Nobla politycznego. Te nasze zaściankowe kompleksy leczymy naszą dyplomacją? Może lepiej dać więcej na naukę. nowe technologię kulturę?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 04.07.2011 10:50

Co ma piernik (prezydencja) do wiatraka ( Grecja) tu to jest co rozkuwać, mało, że beton to jeszcze zbrojony.... zawiścią ( do własnego kraju?- prawda, że kuriozum ? ) i głupotą...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podziwiam, Witoldzie, że tak Ci się chce rozkuwać ten beton, który zalał ten portal. Media odtrąbiły sukces "polskiej prezydencji" już w pierwszej godzinie - tak samo było zresztą z rządem Tuska. A tu Grecja, kryzys. Czy jest się tak bardzo czym podniecać?

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 03.07.2011 22:01

Ciekawe co w Brukseli robi Buzek. Dziwne, że autora nie boli głupota :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mamy wolny rynek i demokrację więc budować sobie może każdy i co chce (o ile nie ogranicza wolności innych). Zasada ta nie może dotyczyć instytucji państwowych, które są ograniczone szeregiem warunków. Podstawowym jest budowanie na tak ostatnio wyśmiewanej prawdzie! Co to by było gdyby np. GUS, NIK czy ZUS z zasady kłamały? Rozumiem, że jest źle i nie są to może najlepsze przykłady ale nie może być tak aby media publiczne i wysocy urzędnicy państwowi konfabulowali wmawiając opinii publicznej, iż czysto administracyjne funkcje to wielki zaszczyt reprezentowania UE! Sukces zbudowany na kłamstwie nie jest zwycięstwem! Przypominam słowa polskiego premiera Donalda Tuska sprzed dwóch lat: 'Na kłamstwie niech nikt nie próbuje budować zwycięstwa wyborczego. Można błądzić, można się pomylić (...). Nikt nie ma monopolu na rację, ale jeśli ktoś chce cynicznie i świadomie budować swój sukces na kłamstwie - zawsze przegra." :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzom wdzięcznym za tą deszyfrację. Ale i tak twierdzę, że przewodnictwo Polski czy też jak chce PR niektórych partii i mediów zakończyło się niebywałym sukcesem. A może coś przeoczyłem? Może ten sukces dopiero jest budowany? Ale wszystkim wiadomo co jest budowane ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.