Pozycja materiału w rankingach:
Za oknem wieje zimny wiatr. Ciśnienie skacze, a mój żołądek przestawił się na zimową dietę i domaga się potraw bogatszych w kalorie. W takich chwilach sięgam do swojego zeszytu z przepisami i przygotowuję coś specjalnego.
Potrawa, którą chcę się dzisiaj z Wami podzielić jest dosyć znana. Polska kuchnia bowiem, już dawno wymyśliła schab z jabłkami. Jednak, jak już zdążyliście się zapewne zorientować, nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował wprowadzić pewnych modyfikacji do najbardziej nawet tradycyjnych potraw.Zobacz także:
Artykuły
(52)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.68)
Wiek: 35 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz,fotograf, duchowny i polityk. Mieszanka wybuchowa.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Szymon Niemiec 18.01.2007 15:09
Jolu, błyszcząca strona odbija ciepło, matowa przepuszcza. Dzięki temu można stopniować szybkość pieczenia. Do mięsa zawsze polecam stosowanie błyszczącej strony foli do środka. Dzięki temu pieczeń szybciej się piecze.
Urszula Agata Marczewska 18.01.2007 13:39
No to sobie zrobilam smaka... i idę przygoowywać zwykle, prozaiczne spaghetti. Chlip.
Jolanta Paczkowska 18.01.2007 09:14
A ja dokonałam innego odkrycia - to nie jest obojętne, którą stroną folii przykrywam potrawę... ;-) Całe życie się człowiek uczy...
Szymon Niemiec 18.01.2007 00:22
Droga Ewo... stanowczo odradzam solenie mięsa przed samym pieczeniem. W ten sposób jedynie sos będzie słony. Albo sól do marynaty, albo po upieczeniu, bezpośrednio przed podaniem.
Ewa Kowalska 17.01.2007 22:37
Redakcjo, proponuję przy każdym kulinarnym tekście Szymona na stałe umieszczać poradę dotyczącą sposobów zapanowania nad ślinotokiem.
Szymon, jak zwykle pyszny przepis, pysznie napisany:) Trochę mnie tylko ta sól w marynacie martwi, bo nie lubię peklowanego mięsa, ale przecież każdy może eksperymentować, ja też :) Posolę mięso tuż przed pieczeniem :)
Królowo, powiem jak mija bacia, kiedy nie umiałam odróżnić schabu od wołowiny na rosół: "Bój się Boga!" :) :) :)
Szymon Niemiec 17.01.2007 22:13
Droga Królowo... mój błąd, że nie wyjaśniłem tego dokładniej.
Już to naprawiam. Każde jabłko kroimy najpierw na połówki. Następnie każdą połówkę znowu na pół, a każdą ćwiartkę znowu na pół. Tym samym otrzymujemy osiem w miarę równych cząstek jabłka, które potocznie nazywa się ósemkami.
Agnieszka Gierczak 17.01.2007 21:35
Dobra, pewniej wyjdę na kiepską przyszła panią domu, ale jak się kroi jabłka w ósemki??? Skąd ja mam wytrzasnąć ósemkowe brzuszki???
Ciężko zawstydzona swoją niewiedzą daję plusa :)
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +383)