Facebook Google+ Twitter

Czy siła polskiego sportu drzemie w zagranicznym trenerze?

Polscy kibice mają w ostatnim czasie dużo powodów do radości. Bardzo dobrze prezentowali się piłkarze a prawdziwą furorę robią siatkarze. A co maja ze sobą wspólnego obie te drużyny - trenera z zagranicy.

Leo Beenhakker

Leo Beenhakker. Fot. Andrzej Szozda Gazeta PoznańskaHolenderski trener reprezentacji Polski w piłkę nożną urodził się 2 sierpnia 1942 roku w Rotterdamie. Jako zawodnik nie zrobił kariery, a nawet nie grał w profesjonalnym klubie. Występował tylko jako amator. Jednak jako trener może się pochwalić nie lada sukcesami. Holender prowadził między innymi Real Madryt, Ajax Amsterdam, piłkarską reprezentację Holandii. Zdobył trzy mistrzostwa Holandii (dwa z Ajaxem i jedno z Feyenordem), trzy razy sięgał po mistrzostwo Hiszpanii (wszystkie z Realem Madryt).

Od 2006 roku jest trenerem reprezentacji Polski. Pałeczkę przejął od Pawła Janasa, który po bardzo złych mistrzostwach przestał być selekcjonerem. Beenhakkera czekało bardzo trudne zadanie. Polska piłka nożna sięgała dna, reprezentacja grała katastrofalnie a polskie kluby od lat nie odnoszą sukcesów. Trudno było więc oczekiwać, że jeden człowiek odmieni obraz polskiego futbolu. Początek eliminacji do Euro 2008 jeszcze bardziej pogrążał kibiców w smutku. Porażka z Finlandią i remis z Serbią potwierdziły tylko, że Polska jest w wielkim kryzysie. Pojawiły sie nawet głosy, że Beenhakker nie jest cudotwórcą i nic z Polaków nie wyciśnie. Sam Holender prosił jednak o cierpliwość i obiecywał poprawę. Jak się później okazało miał rację. Polacy przeżyli metamorfozę i teraz grają ładnie i skutecznie.

Raul Lozano

Argentyńczyk urodzony 3 września 1956 roku w La Plata. Nigdy nie był zawodnikiem, ale za to ma bardzo bujną karierę trenerską. Prowadził drużyny argentyńskie, włoskie, greckie oraz reprezentacje Hiszpanii i obecnie Polski. Zdobywał miedzy innymi klubowe mistrzostwo świata, siatkarski Puchar Zdobywców Pucharów, srebrny medal na Uniwersjadzie w Japonii. W 2004 roku La Gazetta Dello Sport uznała Raula Lozano za najlepszego trenera we Włoszech.

Siatkarską reprezentację Polski prowadzi od 2005 roku. Pod wodzą Argentyńczyka Polacy zagrali 63 spotkania (47 zwycięskich, 14 razy z parkietu schodzili pokonani, raz padł remis).

Co mają wspólnego Holender z Argentyńczykiem?

Obaj szkoleniowcy mają jedną wspólną cechę, która wyróżnia ich spośród tłumu - nie boją się podejmować ryzyka. Zarówno Beenhakker, jak i Lozano wprowadzili do swoich drużyn młodych, żądnych gry zawodników, którzy wsparci doświadczonymi graczami tworzą bardzo dobre ekipy. I tak Leo Beenhakker przestał stawiać na "wypalonych" piłkarzy takich, jak Dudek czy Szymkowiak, a wprowadził do zespołu Matusiaka, Golańskiego czy Bronowickiego. Efekt wszyscy widzą - Polska gra kapitanie. A Raul Lozano? Jego sytuacja była może troszeczkę prostsza, ponieważ Polska ma kilku młodych i bardzo utalentowanych zawodników, jak Mariusz Wlazły, Michał Winiarski czy Łukasz Kadziewicz. Dodając do nich Pawła Zagumnego, Sebastiana Świderskiego, Piotra Gruszkę i Grzegorza Szymańskiego otrzymał wspaniałą drużynę, z która kapitalnie radzi sobie na mistrzostwach.

Podejmowane przez nich decyzje są zazwyczaj trafne i poprawiają jakość gry zespołu. Tak było w przypadku meczu Polski z Rosją, kiedy przy stanie 2:0 dla Rosjan Raul Lozano zdjął Świderskiego i Wlazłego, a wpuścił Gruszkę i Szymańskiego. Od tego momentu obraz gry całkowicie się zmienił, Polacy grali pięknie i wygrali 2:3. Analogiczną sytuacją tyle tylko, że w meczu piłkarskim, była sytuacja ze spotkania Belgia - Polska, kiedy nie mógł grać Golański. Jego miejsce zajął Wasilewski i to było trafna decyzja.

Tak więc geniusz trenerski Holendra i Argentyńczyka w połączeniu z bardzo dobrą dyspozycją zawodników daje niezapomniany efekt i przynosi wiele sukcesów i radości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Bardzo fajny, artykuł jak i pomysł :). Daje +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak bym powiedziała, że zagraniczni trenerzy "przywiezli" do Polski nowa myśl taktyczna, maja inna mentalnosc (ktora pozwala wygrywac, wierzyc w siebie). punty nasi trenerzy nie zaczna uczyc sie z zachod taktyki, sposob na "zrobienie" formy fizycznej. itd. puty zagraniczni trenerzy beda u nas w wiekszosci odnosic sukcesy. nasi trenerzy musza zrozumiec, ze w gdzie indziej tez sie znaja na sporcie i warto korzystac z innych doswiadczen i wiedzy. a nasi trenerzy nie lubia uznawac ze ktos moze lepiej wiedziec ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

klucz jest w tym, że zagraniczny terener wnosi nową mentalność i pukazuje zawodnikom inne sposoby myślenia. bo jak pisal Dmowski - Polscy uwielbiają przybierać "pozę ofiary gwałtu" i w niej trwac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję pomysłu porównania:) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.