Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6837 miejsce

Czy śląszczyzna to polszczyzna?

Współautorzy: Barbara Podgórska

Z Dariuszem Dyrdą, dziennikarzem, wydawcą, działaczem Ruchu Autonomii Ślaska, szefem Instytutu Ślunskiej Godki, autorem książek, w tym pierwszego podręcznika mowy śląskiej pt. „Rýchtig gryfno godka”, rozmawia Adam K. Podgórski.

Adam K. Podgórski: Zacznijmy od pytania, które wzbudza najwięcej emocji. Czym,
jest śląszczyzna? Językiem, dialektem, gwarą, narzeczem? Czy terminologia jest w tym wypadku tak ważna, i dlaczego jest tak ważna?

Dariusz Dyrda. / Fot. Dariusz DyrdaDariusz Dyrda: Pewien wybitny amerykański polityk powiedział, że język jest to dialekt, za którym stoi armia. Przecież holenderski jest tak naprawdę jednym z północnoniemieckich dialektów, różnice między czeskim i słowackim są maleńkie, podobnie jak między rosyjskim, a białoruskim. O tym, że białoruski, słowacki, holenderski czy chorwacki, słoweński stały się językami, zdecydowała więc wola polityczna, a nie językoznawcy. Śląski od polskiego różni się znacznie bardziej niż czeski od słowackiego, czy rosyjski od białoruskiego. Ale przecież mógłby być i dialektem, bo na przykład niemiecki dialekt Szwajcarów jest dla berlińczyka niezrozumiały. Tylko, że Niemcy szanują swoje dialekty. Tam, w bawarskiej telewizji prognoza pogody jest po bawarsku, transmisja z meczu futbolu po bawarsku i komentator polityczny mówi w studiu po bawarsku. Polacy śląski dialekt nazywają gwarą, co już jest lekceważące, bo gwara to pojęcie dotyczące mowy kilku wsi, a po śląsku przed 50 laty mówiło tu trzy miliony ludzi! Ale co więcej, w Polsce posługiwanie się śląskim traktowane było przez dziesięciolecia, do dziś, jako objaw niskiej kultury, czy wręcz lichego intelektu, taką mowę domową prostaków w rodzaju Bercika ze "Świętej wojny". Której jednak w miejscach publicznych używać nie wypada, a w szkole wręcz nie wolno. Tymczasem my uważamy, że nasza mowa jest po prostu nasza i chcemy, by posługiwały się nią nasze dzieci, by urzędniczka w śląskim mieście umiała obsłużyć interesanta mówiącego po śląsku. By w naszej mowie wiadomości podawała lokalna telewizja publiczna. Wiemy już, że nie da się tego w Polsce osiągnąć, dopóki ta mowa będzie gwarą czy nawet dialektem. Dlatego podjęliśmy starania o nadanie jej statusu języka. Przy czym nie od rzeczy będzie tu wspomnieć, że jest to też jeden z elementów uznania istnienia narodu śląskiego.

Czy planowany i chyba wałkowany w parlamencie zapis ustawowy uznający mowę śląską za język regionalny coś zmieni? Jakie będzie miał znaczenie? Czy takie samo jak wpisanie śląskiego na listę języków przez Bibliotekę Kongresu USA? Czyli praktyczne żadne?
- W parlamencie wałkowany jeszcze nie jest, ale jeśli zostanie uchwalony, to zmieni dużo. Nada mu wiele tych praw, o których mówiłem. Prawo do nauczania go w szkołach, do posługiwania się nim w urzędzie, do rozgłośni radiowej i stacji telewizyjnej mówiących po śląsku. Bo niby jest Telewizja Silesia, ale to wciąż polskojęzyczna stacja, gdzie nawet jeśli rozmówca mówi po śląsku, to dziennikarz po polsku. A właśnie dziennikarz powinien po śląsku! Dziś śląskiego niemal się nie słyszy, bo to co gada wspomniany Bercik czy Masztalski to nie jest żaden śląski! To polszczyzna z pojedynczymi śląskimi słowami. Kiedy słyszę jakieś „jo lubia krupniok a do tego pieczone zimioki” to się krzywię, bo to nie jest żaden śląski, tylko jakiś prymitywny slang kogoś, kto ani po śląsku, ani po polsku mówić nie potrafi. I nie dziwię się tym, którzy twierdzą, że to przecież wykoślawiona polszczyzna. Ale już to samo zdanie powiedziane naprawdę po śląsku „jo rada jym krupnioki a ku tymu bratakrtofle”, to już pojawia się mowa trochę czeska, trochę niemiecka, a polska najmniej. I tak jest z każdym zdaniem. Jednak jeśli nie będziemy mieli własnych stacji radiowych, telewizyjnych, to ludzi mówiących naprawdę po śląsku, a nie tym slangiem, będzie z roku na rok mniej. Bo w dawnych czasach człowiek przejmował wzorce językowe od rodziców, a dziś uczy się języka z telewizora i komputera!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

"Badania genetyczne populacji z różnych regionów Polski wykazują dużą jednorodność populacji polskiej jako całości, słowem praktycznie nie ma genetycznych różnic między współczesnymi Polakami z Mazowsza i ze Śląska."

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75476,6864770,Wszystkie_geny_Kaszubow.html

PS Iza ma rację czemu ten a ten poddialekt miałby być uznany za główną mowę Ślązaków? Nie biorąc już pod uwagę tego, że dziś większość mieszkańców województwa śląskiego czy samego regionu śląsko-dąbrowskiego mówi po polsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja jestem ciekaw ilu jeszcze pozostało prawdziwych Slazakow i jakiego obszaru to dotyczy. Wielu ludzi ze Sląska wyjechało do Niemiec, wielu ludzi z całej Polski przyjechało na Slask, wielu tez porzuciło dawne zwyczaje. Jaka i czy jest jakaś różnica miedzy przedwojennym polskim Slaskiem a jego niemieckim odpowiednikiem. A co do autonomii Sląska to chyba dobrze, ze istnieje różnorodność, jest to chyba ciekawsza i wzbogaca kulturę kraju, szczególnie w Polsce, która po wojnie, wbrew tysiącletniej tradycji, stała się państwem monolitycznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawno temu Katowikie radio nadawało co niedziele Godki "Kaczmarka" Były to felietony pisane i czytane przez przez Pana o nazwisku (Imienia nie pamiętam) Frania. Pan Frania, był świetnym gawędziarzem i w czystej śląskiej gwarze je prezentował.
Sam kiedyś pedzioł. "Chop to mo gowa, a w gowie mo trowa , a w trowie mo kwiotki dla swojej kokotki"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję udanego wywiadu. Przeprowadzony został ciekawie i interesująco.
Dlugo już mieszkam na Slasku, ale tak po prawdzie, klopoty mam ze zrozumieniem niektórych słów... no i przyznam się, za gwarą śląską nie przepadam.
Przybijam piąteczke.)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 gwiazdek:) Ciekawa rozmowa, wiele się można dowiedzieć:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad. Ktoś dał nieuczciwie 1 gwiazdkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.07.2009 16:29

Podobne pytanie, jak w tytule postawić można Kaszubom, czy Mazurom. Odpowiedź będzie taka sama. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.