Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13389 miejsce

Czy słonie wyginą? Ich populacja drastycznie maleje

Rocznie człowiek zabija 40 tys. słoni, głównie dla cennej kości słoniowej. Czy te majestatyczne stworzenia przetrwają?

 / Fot. Wikipedia, Author: Yathin S KrishnappaZ każdym dniem maleje w zastraszającym tempie światowa populacja słoni. Te wielkie i dumne, nad wyraz inteligentne i bardzo rodzinne zwierzęta, "giną w bestialski sposób dla kaprysu człowieka". Giną codziennie, co kilkanaście minut sztuka. Rocznie wrogi człowiek zabija 40 tysięcy. Zostało ich już zaledwie 600-700 tysięcy sztuk w Afryce i około 34 tys. w Azji. Ginęły bez przerwy w minionych wiekach i nadal giną, w ogromnych męczarniach, bo ród ludzi miał nieludzkie uczucia, aby je zabijać dla zysku.

Popyt na kość słoniową zawsze był wielki i wciąż nie maleje. Najbogatszych stać dzisiaj na każdą, nawet najwyższą cenę, aby zdobyć ten naturalny surowiec. Toteż, w bardzo szybkim tempie - wprost zastraszającym - maleje światowa liczba słoni. Padają bez przerwy pod ciosami wyrachowanych kłusowników. Słonie płacą – jak podają zachodnie media – najwyższą, krwawą cenę dla pieniędzy człowieka.

Na ratunek słoniom

Była niedziela. W porze śniadania do obozu ktoś telefonuje. "Telefon odbiera David Daballen". Wstaje od stołu i szybko reaguje. Taka jego rola. Działa w pozarządowej organizacji Save the Elephants (Na ratunek słoniom) w Kenii. W kilka minut później wraca do obozu. Informuje kolegów, że został znaleziony kolejny martwy słoń. To dosłownie na wyciągnięcie ręki – za rzeką, w rezerwacie Buffalo Springs.

To bardzo smutna i wstrząsająca wiadomość. Dotąd jeszcze żaden słoń nie zginął w samym sercu rezerwatu, w sąsiedztwie kwater dla turystów. To pierwszy w historii przypadek. "Tak źle jeszcze nie było. Sprawy przybierają zły obrót" - przyznaje David, o czym pisze portal Interia.pl.

Od niedawna media informują o rosnącym zainteresowaniu kością słoniową w Chinach. Nie ma szczegółowych informacji o przyczynach tego stanu rzeczy. Okazuje się, że międzynarodowa organizacja WWF Global, która w 1990 roku "ogłosiła światowy zakaz obrotu kością słoniową", wydała 4 lata temu pozwolenie – podobnie jak innym krajom - także Chinom na jej import. "Skutki tej katastrofalnej decyzji można dziś mierzyć liczbą zwłok - zwierzęcych i ludzkich" podaje prasa angielska i amerykańska.

Kenijscy strażnicy Parku Narodowego zastrzelili niedawno dwóch kłusowników, którzy bezkarnie grasowali grasujących w pobliżu parku Buffalo Springs. Zaledwie trzy dni później inni kłusownicy zabili kolejne trzy słonie. W Kenii o pracę wyjątkowo trudno. Wielu kłusowników żyjących z tego, co ustrzelą, to młodzi bezrobotni ludzie, którzy nie mają nic do stracenia, z wyjątkiem życia.

Kłusownictwo jak terroryzm

Kość słoniowa w afrykańskiej Ugandzie to nie tylko walka o chleb i życie ubogich. To także, jak mówią znawcy, "plemienna rywalizacja, terroryzm i wojna domowa". "Krew słoni zasila strumień ludzkiej krwi. Krwawa kość słoniowa to źródło finansowania działań Al-Kaidy (…), przywódcy fanatycznej Armii Bożego Oporu z Ugandy; (…) zbrojnych milicji muzułmańskich działających w Sudanie" – czytamy w Rp.pl.

W Kenii, w kilka tygodni przed i po zabiciu pierwszego słonia w rezerwacie Buffalo Springs, padło kilkadziesiąt kolejnych, a 40 km dalej od rezerwatu, kłusownicy zastrzelili następnych kilka słoni. Nikogo nie interesuje, że zabijane są zwierzęta z jednej, lokalnej populacji. Dwa rezerwaty - Buffalo Springs i Samburu to "jedne z ostatnich miejsc azylu dla tych zwierząt na terytorium Kenii". Przebywa w nich około tysiąca słoni, których liczba kurczy się gwałtownie - tygodniowo o kilka sztuk.

Nigdzie, poza terenami chronionymi (parkami i rezerwatami) słonie nie są bezpieczne. W Afryce wszędzie grozi im niebezpieczeństwo i śmierć, zarówno ze strony mieszkańców wsi, jak i kłusowników. Ale – jak słychać - także w obrębie terenów chronionych nie są bezpieczne. Nie są, bo "ceny kości słoniowej osiągają dziś rekordowe pułapy, a szanse słoni na przeżycie są rekordowo niskie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zamiast erraty do porzedniej wypowiedzi prosi Was Grzeh o wyrozumiałość - miał słabszy dzień w pisaniu więc popełnił sporo błęðów ortograficznych w owej wypowiedzi a poprawić nie dali tajemniczy kosmici zarządzający serwisem... ciekawe dlaczego nie można poprawiać swoich błędów (to pytanie do redakcji)?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słonie i wiele innych zwierząt żyjących na wolności było zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi dlatego wydaje się pewnym, że zwierzęta takie znikną z miejsc, w którym mogłyby zagrozić ludzkości... czy na zawsze? Przypuszalnie tak! Ludkość prędzej czy później stanie przed wyborem starcenia planety lub przerobienia jej na statek kosmicznym a na nim braknie miejsca dla wolności dla zwierząt... właściwie to już od dawna brak miejsca dla wolnośći dla zwierząt i ludzi... albo będziesz się trzymać prawa albo trafisz do jakiegoś ośrodka ograniczającego twoją wolność - dlaczego zwierzęta miałyby być traktowane inaczej? Jeśli chcesz żyć musisz zgodzić sie na ograniczenie praw zwierząt i ludzi. Czy chcesz żyć w świecie, w którym osoby silniejsze od Ciebie miało możłiwość bezkarnego krzywdenia ciebie i innych osób?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.