Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33890 miejsce

Czy śmierć była ich przeznaczeniem?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-25 22:27

Od kilku dni prześladuje mnie wypowiedź górnika z Halemby, który cudem uniknął śmierci. Jego słowa wstrząsnęły mną. Myślę o nich cały czas!

Cała Polska wstrzymała oddech. Obrazy z kopalni Halemba wypełniły wszystkie serwisy informacyjne. Sceny, których nie da się zapomnieć. Oto żona jednego z górników stara się za wszelką cenę przekonać samą siebie, że jej mąż jednak przeżył wybuch. Przed kamerą łkając tłumaczy, że może ukrył się gdzieś w zaułku, schował w momencie wybuchu za maszynę... Ale jej mowa ciała pokazuje co innego! Ona dobrze wie, że zapłon metanu czy pyłu węglowego w kopalni jest niczym oddech śmierci, bezlitosny i skuteczny.

Fot. Andrzej Grygiel/PAP

Kolejny przejmujący obraz – psycholog trzyma w ręku jakąś upiorną listę, na której ma nazwiska tych, którzy pracowali w miejscu eksplozji. Kolejne osoby pytają o bliskich. Psycholog przez chwilę uważnie studiuje listę, poprawia okulary, wreszcie delikatnie kładzie rękę na ramieniu osoby czekającej na tę informację jak na zbawienie i mówi: - Nie, nie pracował tam... możecie być spokojni! Przekaz telewizyjny sprawił, że wszyscy mogliśmy być prawie uczestnikami jakiegoś misterium. Dzięki transmisji „na żywo” każdy mógł zobaczyć największy dramat świata, którym zawsze jest śmierć bliskiego człowieka.

Siedząc bezpiecznie w fotelu nagle znowu poznaliśmy tę smutną prawdę, że jednak jesteśmy śmiertelni... A jednak dla mnie najbardziej przejmującym obrazem była wypowiedź górnika z Halemby, który uniknął katastrofy. I jego słowa brzmią w moich uszach przez cały czas!

Miałem szczęście, uniknąłem cudem śmierci...

Nie pamiętam, gdzie zobaczyłem jego twarz. Kiedy rano przed wyjściem z domu włączyłem telewizor i zacząłem oglądać serwis informacyjny, nagle - w natłoku różnych materiałów - zobaczyłem wywiad z górnikiem, który miał niewiarygodne szczęście. On miał być w tej grupie, która miała usuwać sprzęt z wyrobiska położonego 1030 metrów pod ziemią. Ale przez zbieg okoliczności w ostatniej chwili przydzielono go do pracy na innym odcinku. Po prostu cud! Dziennikarz telewizyjny ustawił górnika na tle głównego wejścia do Halemby, co jeszcze bardziej spotęgowało efekt tej rozmowy.

Można sobie wyobrazić, że gdyby ten górnik przekroczył tę bramę kilka minut wcześniej, to leżałby martwy, tam na dole... Nie krył zdziwienia, że los okazał się dla niego tak łaskawy. Powtarzał zdanie „cud, to jest prawdziwy cud!”. Na koniec powiedział coś o kolegach, których „nie zapomni” i których już nie zobaczy. Oni zginęli, ale on żyje. Przeprosił dziennikarza, odwrócił się od kamery i zniknął w bramie – wiadomo, praca to praca. Niby nic, a jednak do dzisiaj nie mogę zapomnieć tej rozmowy. Przyniosła ona bowiem bardzo ważne pytanie, które powinien zadać sobie każdy. Czy śmierć była tym ludziom przeznaczona? Dlaczego szczęście uśmiechnęło się właśnie do tego jednego, a do innych już nie?

Trudne pytania

Jak wspaniale mają ateiści, jak łatwo przychodzi im odpowiedź na to pytanie! Dla nich sprawa jest prosta, banalna, w zasadzie nie ma nawet o czym mówić. Ludzkie życie jest niczym ruletka. Na kole z numerkami kręci się kulka, która czasami zatrzymuje się na numerze „zero”. Jednemu udaje się tego uniknąć, drugiemu nie. Ten miał pecha, a inny miał szczęście. Normalka, jak to w grze.

Dlaczego tamten górnik uniknął śmierci? Ateista tylko drwiąco uśmiechnie się i z pobłażaniem pokiwa głową... To jasne, że miał farta. Taką samą ruletką jest wsiadanie do samochodu, wszak w najbliższy weekend i tak zginie więcej ludzi w wypadkach drogowych niż w wyniku katastrofy w Halembie. Jednak ich śmierć będzie anonimowa, rozproszona, nikt nie ogłosi żałoby narodowej, ani nawet nie wymieni ich nazwisk. Oni też mieli pecha, jak Ci górnicy. A jednak my, ludzie wierzący, powinniśmy przez chwilę zastanowić się, czy istotnie śmierć w danym dniu jest człowiekowi pisana. Bo przecież każdy z nas umrze – to jasne – ale każdy z nas chce ten moment odwlec jak najdłużej.


Dlaczego niektórym się ta sztuka nie udaje? Czy istnieje coś takiego jak przeznaczenie, odgórnie ustalona data „końca gry”? W trakcie zadumy nad tą tajemnicą pojawi się – zapewniam Was - problem sprawiedliwości. Bo jeśli tak jest istotnie, że istnieje przeznaczenie, to niektórzy są bezlitośnie chłostani przez los, a inni życzliwie poklepywani po łopatce! Każdy z nas zna przecież ostatnich łotrów, którzy – w odróżnieniu od wielu porządnych i wspaniałych ludzi – dożywają późnej starości w dostatku i szczęściu. I znowu to pytanie „dlaczego, dlaczego, dlaczego...” Pomyślcie o tym przez chwilę, bo to pytanie dotyczy nas wszystkich. Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział bowiem, że nie ma takich, którzy żyją długo. Są tylko tacy, którzy żyją odrobinę dłużej...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Napisz szerzej o ocaleniu. Ale masz racją - na pytanie, dlaczego Niemki tak głośno w filmach skarżą sie na Rosjan, że je gwałcili, zaś Rosjanek nie widziałem w dok. filmach, odpowiedziałbym podobnie - Rosjanki zostały rozstrzelane i nie zgłaszają skarg! Gydby liczba skarg na gwałty mierzyć tragedię wojny, to pewnie najwiecej ocalało upokorzonych Niemek i najwięcej ich skarg zanotowano!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to nie można? Jeśli praktykuję od wielkiego dzwonu, a sobie tam wierzę a czasami traktuję to jako legendę to jestem katolikiem czy ateistą? Gdybym chodzil co tydzień do k. i na jakieś wykłady oraz czynnie uczestniczył w krzewieniu, wierząc w to co robię, to bylbym wierzącym katolkiem. Gdybym studiował ateizm i obcował z filozofami z tej gałęzi oraz głosiłbym brak Boga to byłbym ateistą. Ale nie głoszę. Jestem zatem katolikiem bo mnie ochrzczono, ale patrzę na to z przymrużeniem...
Można być zatem półateistą.
A poza tym - jeśli ktoś jest komunistą zwł. że nic nie ma, a jutro wygrywa parę milionów i zostaje kapitalistą, to co? Do wczoraj komunista od jutra kapitalista? Z ateistą też może tak być. Może być katolikiem, potem przejść na islam, potem na prawosławie i na ateizm i opiać od nowa. Zresztą - cóż to za kategoria? Nikt nikogo nie ma prawa pytać, zatem co kogo obchodzi. Zwykle młodzież jest tego wyznania co rodzice, zatem Ciebie pewnie ochrzczono i po przemyśleniach przeszłaś na a. w ramach buntu młodego wieku albo nie ochrzczono i miałaś łatwiejsze zadanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Chyba nie ma stuproc. ateistów (no, chyba że zadekretowani filozofowie) a stuproc. wierzacy?" albo się wierzy w boga lub bożków albo nie, ateizm na tym polega. Nie można być półateistą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie są jak żółwie cybernetyczne - mechanizm podobny, choć oczywiście większa liczba danych do rozważenia. Np. kilkanaście lat pracuję w stoczni, a dowiedziałem się o niej przechodząc przez most i widząc na ścianie nazwę i powiedzmy logo. Gdybym szedł inną trasą to moje losy potoczyłyby się inaczej - inni ludzie, inne wyjazdy, inne sprawy. Po spaleniu szwedzkiego statku znaleziono kilka ciał bocznym korytarzu - jedni skręcilli w lewo i ocaleli, inni w prawo i zginęli.
Wyjątkowo z kolegą poszliśmy do pewnego klubu i spotkaliśmytam nasze przyszłe żony. Każda inna opcja nie spowodowałaby tego spotkania. Przypadek. Mialbym inne życie, inne dzieci, ale ogólnie pewnie by było to samo. No, może gdyby panna byla z innego miasta/państwa to jednak mogłoby być inaczej, ale czy lepiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kłodawa to też ładne miasto, ale nie byłem; w Szczytnie byłem - plac Juranda z browarem JURAND... I ładne jezioro w centrum miasta. Ładny, brunatny i drobny (choć zadziorny) Kotek ujawni swą facjatkę?
Ta sugestia to występuje rwnież przy palcebo. Ale wiara może pomóc. Chyba nie ma stuproc. ateistów (no, chyba że zadekretowani filozofowie) a stuproc. wierzacy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

... bo śmierć wcześniej czy później przyjdzie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"jak dla mnie takie wyzdrowienia dzieja sie za pomoca silnej autosugestii. :)" tak, ale niektórzy twierdzą ze to cud. Nie rozumieja machanizmu, ktory spowodował owe wyzdrowienie więc kładą to na karby cudu.
Przeznaczenie - wyglądałoby na to ze nie mamy wolnej woli, ktoś z góry nam coś zaplanował a my jak mrówki w kopcu wykonujemy swoją pracę w pocie czoła i znoju czekając na śmierć, która niechybnie przyjdzie wcześniej czy później.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pytanie - czym jest przeznaczenie i co różni je od przypadku? Przeznaczenie czyli z góry przez Kogoś (Boga?) zaplanowany los, zdarzenie... Mające jakis głębszy sens w Czyimś zamyśle, którego my nie jesteśmy w stanie odkryć i w prosty sposób zrozumieć, ogarnąć...? A wolna wola? Czy przypadkiem (nomem omen) nie tworzymy sami przeznaczenia poprzez dokonywane wybory nie do końca zresztą świadome?
Ogladaliscie może film ostatnio goszczący na ekranach naszych kin - BABEL. Na mnie zrobił przeogromne wrażenie, zwłaszcza, że zrobiony rewelacyjnie z bogactwem obrazów i poruszających niuansów,. Zaiste poruszajacy do głębi. I o przeznaczeniu ( na które wydaje się jednak ma wpływ człowiek przez stale dokonywane wybory)i o grzechu, i o miłości, a zwłaszcza o tym jak każda nasza decyzja, kazdy najmniejszy wybór, może nawet słowo czy myśl wypowiedziane lub zaniechane ma oddżwięk nie tylko w naszym życiu ale takze życiu innych ludzi zarówno tych najbliższych, jak i tych nierzadko oddalonych o tysiące mil.
Jeśli nie ogladaliscie, gorąco zachęcam! Zwłaszcza autora felietonu. Jest to film, którego poprostu nie można przeoczyć i o którym warto jak sadzę napisać może więcej niż kilka słów. I myślę, ze autor tego felietonu mógłby to zrobić najlepiej....

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak dla mnie takie wyzdrowienia dzieja sie za pomoca silnej autosugestii. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś czekając na operację gorliwie się modlił o zdowie. Następnego dnia okazało się ze jest zdowy a lekarze oraz sam zainteresowany stwierdzili ze to cud. Czy to był cud?
Nie do końca znamy mechanizmy które rządzą światem, przyrodą, człowiekiem. Niektórzy zamiast szukać przyczyn powstania tego maechanizmu wolą wierzyć ale to jest ich wybór.
Koteczek ze Szczytna - mały, drobny i brunatny, mówią że ładny ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.