Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123477 miejsce

Czy spiskowcy rządzą Kościołem od 500 lat?

To garstka, która kieruje światem. Wie więcej i ma większą władzę od innych. Ta tajna organizacja potrafi dokładnie i efektywnie wykorzystać swoją moc, ponieważ pracuje w ukryciu. Jest potężniejsza od władzy państwa - albo jest jej częścią.

Papież nie przeczuwa niczego dobrego. -Nie wiemy, czy wrócimy. I jak wrócimy. - mówi Paweł VI przed swoim wyjazdem do Castelgandolfo. Drugiego sierpnia 1978 choruje, dostaje gorączkę, dwa dni później następuje atak serca. Umiera w wieku 80 lat.

Jego następca, Jan Paweł I, jest zdrowym mężczyzną. Jednak zostaje znaleziony martwy już miesiąc po objęciu urzędu. Obdukcja zostaje zabroniona.

Do dzisiaj są spekulacje, czy 33-dniowy papież zmarł śmiercią naturalną, czy może podsunięto mu truciznę. Czy ktoś go zabił? Powodów było mnóstwo, gdyż Jan Paweł I miał liberalne pomysły. Chciał zmodernizować kościół i walczyć z korupcją. Innymi słowami: Tak jak każdy, kto chciał zmienić świat, narobił sobie wielu wrogów, którzy byli potężni i którzy nie mieli nic do stracenia.

Jeżeli był to zamach, to kto się za tym krył? Aby odnaleźć jakąś odpowiedź na to pytanie, trzeba zajrzeć głęboko w historię. Niemiecki miesięcznik "Welt der Wunder" (WdW) uświadamia nam, że trzy daty historyczne mogą być rzeczą bardzo istotną. W roku 1534 powstało "Societas Jesu", zakon apostolski w Watykanie. Jego celem jest bycie poddanym papieżowi oraz bronić wiary. Jezuici stali się potężną organizacją, która do dziś ma wielki wpływ na politykę papieży.

Z tych samych powodów w roku 1542 powstała Najwyższa Święta Kongregacja Nauki Wiary, która wprowadziła kościelną cenzurę. Jednak w 1928 roku wprowadzono do życia Opus Dei, który jest jeszcze bardziej agresywny niż zakon jezuitów. Pytaniem jednak jest, czy Opus Dei szedłby po trupach, aby zamordować nielubianego papieża? Nie wolno zapominać, że jeżeli chodzi o pieniądze, to do zbrodni niedaleko, tego uczy historia. Prawda jest taka, że w 1998 roku zostają zamordowany dowódca Gwardii Szwajcarskiej wraz z żoną. Watykan zabrania policji podejmowania jakichkolwiek badań. Zapewne dlatego, że to sprawka Opus Dei, jak twierdzi miesięcznik WdW.

Faktem jest, że w Watykanie od wieków trwają walki o władzę. WdW nie zaprzecza, że watykański bank Banco Ambrosiano handluje z mafią i że wiedzą o tym nawet najwyżsi duchowni. Czy oni naprawdę wiedzą coś o jakiejkolwiek mafii? Tego nie wiadomo, i prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy odpowiedź na to pytanie.

Jednak jak wielka jest moc Watykanu obecnie, w 2010 roku? Opus Dei panuje nad wielką częścią władzy watykańskiej. Są również powody, aby mówić, że wykluczone z kościoła Bractwo św. Piusa wraz ze swoimi antysemickimi i antydemokratycznymi księżmi zostaną "zrehabilitowani" przez obecnego papieża, Benedykta XVI. Krytyk papieży, Alan Posener, mówi już o "benedyktyńskim przełomie".

WdW potwierdza, że organizacje jak Opus Dei, Bractwo św. Piusa i inne, coraz częściej mówią o tym, że pragną oczyścić Kościół Katolicki z osób o liberalnych poglądach. Najprostszym dowodem jest to, że obecnym celem Opus Dei jest zrehabilitowanie wiary chrześcijańskiej na hiszpańskich uczelniach oraz walka z liberalizmem, jak potwierdza internetowy portal myśli konserwatywnej "www.konserwatyzm.pl".

Jedna rzecz jest pewna: konserwatywni oraz fundamentaliści zadecydują, kto zostanie następnym papieżem. Oznacza to, że liberalny papież nie miałby nawet najmniejszych szans, aby dostać się na najwyższe "stanowisko" Kościoła Katolickiego..

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ciekawe,czy istnieje jakaś organizacja,kjtóra całą tą wylęgarnię zła pogromi...a swoją drogą to Dan Brown z palca tego nie wyssał.Na podstawie danych historycznych można bez problemu odrożnić,co w jego książkach jest fikcją,a co prawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
KONTAKT UFO
  • KONTAKT UFO
  • 27.03.2011 23:58

Ci co rzadza w panstwach mocarstwach i malych panstwach maja odpowiedzialnosc nie niszczyc pracy nieba tzn. wiary-chescijanskiej,tajne zwizki organizacje niszczace wiare sa wytworm syjonistow tzn.walka owladze nad ludzimi na planecie Ziemia trwa i zblizamy do jej koncowego stadium,ludzie ktorzy uwazali sie za autorytet i sprzedali sie -masonskim-organizacjom-durni i glupcy,przyjmujac wartosci niesprawdzone od paru Rabinow ktorzy sami codziennie wala glowa w sciane placzac jak glupi sa, zeby moze ktos ich oswiecil i to trwa od tysiecy lat.Wiara jest nieodlacznym elementem czlowieka jezeli chce egzystowac,tak Stworzyciel buduje stworzenia.Czlowiek niema prawa niszczyc pracy BOGA.CO BOG ZBUDOWL BOG MOZE ZNISZCZYC-niema jednego lub kilka mocarstw ktore nie mozna ukarac naraz, na Planecie Ziemia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Radosław Sikorski (i Ann Applebaum) posyła do nich synów na nauki.

Dobrze, że tekst przypadł do wiadomości niepotwierdzonych - w sumie zabawny jak cały Dan Brown.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Agnosiewicz, autor artykułu "Opus Dei - tajne porozumienie?", opublikowanym na stronie portalu Racjonalista pisze: "W ośrodkach tej organizacji pojawiają się osoby z pierwszych stron gazet: Marek Jurek, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Jarosław Sellin, były rzecznik rządu, Kazimierz Ujazdowski, minister kultury, a także osoby z tzw. środowiska pampersów" i "Erhard Gasda, Ślązak od lat związany z Opus Dei, przyznaje, że obecność przedstawicieli elit wśród członków i sympatyków organizacji jest regułą, a nie wyjątkiem. Dodaje, że z Opus Dei sympatyzują w Polsce głównie przedstawiciele prawicy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.