Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12272 miejsce

Czy Stadion Narodowy do uprawy ryżu jest gotowy?

Przed meczem wszyscy zastanawiali się, czy powtórzy się wydarzenie, gdy na świecie żyły jeszcze dinozaury i kto, jeśli w ogóle zatrzyma Anglię. Rozwiązanie okazało się banalne. Anglię zatrzymały pola ryżowe.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Pursat_rice_field.jpg&filetimestamp=20090607201630 / Fot. Autor: Naritheole, Creative Commons Uznanie autorstwa 2.0Kto zatrzyma Anglię - to pytanie ostatnio padało z ust każdego kibica w tym kraju. Ściągnięto nowego trenera, najlepszych z najlepszych zawodników z klubów różnych i wielu ławek rezerwowych. Nawet dla zmyłki zorganizowano we Wrocławiu mecz Japonia-Brazylia aby zmylić co poniektórych.

Jednak cwani "Angole" nie dali się wywieźć w pole i stawili się w Warszawie prawie w komplecie. Trudnego zadania powstrzymania angielskiej reprezentacji podjęli się wierni aż do krwi ostatniej nasi rodzimi kibice.

Tłumnie ściągnęli do Warszawy, ustawili szpalery, nadstawili własne piersi i...nie dali rady. Autokar z piłkarzami Anglii pogubił się w Warszawie na rozkopanych wąskich ulicach. No i jak wypadł na obwodnicę (wiecie gdzie w Stolicy jest obwodnica, prawda?) to już nic nie było w stanie go powstrzymać.

Anglicy na stadionie! Panika w oczach naszych reprezentantów i komentatorów. Kto spojrzał w oczy Dariusza Szpakowskiego to wie o czym mówię. Kto powstrzyma Anglię? Fornalik wyszedł na siusiu. Polański na wszelki wypadek zapomniał polskiego. Nic to!-krzyknął Tytoń, damy im po batoniku, to im się zrobi better i damy radę.

Jednak Polak Potrafi! Nasi wspaniali "zabezpieczyciele" imprez masowych popularnie zwani bramkarzami powiedzieli, ze oni zatrzymają Anglię! Na Stadion Narodowy Angole nie wejdą-powiedzieli i stanęli murem. Ale cwani Anglicy wypuścili na boisko dwóch przebierańców co to udawali, ze są polskimi kibicami. Przebierańcy biegali po boisku, bramkarze się za nimi uganiali, wszyscy taplali się po pas w basenie narodowym, a cwani piłkarze angielscy weszli w tym czasie na boisko...

To znaczy chcieli wejść na boisko bo akurat trafili na pole ryżowe.
Ale cwaniaki z tych polaków!-powiedzieli piłkarze angielscy, jednak nas zrobili w balona! Zamiast na Stadion Narodowy dojechaliśmy na jakieś pola ryżowe...no to będzie walkower.

Zagadnięty podczas sadzenia ryżu przypadkowy chińczyk, o to czy może wskazać drogę na Stadion Narodowy angielskim piłkarzom, odpowiedział przepięknym chińskim dialektem: Ny hu ia...

Trener reprezentacji Anglii podobno dzwonił w tej sprawie do PZPN. Ta nie wiedzieć czemu nabrała wody w usta. Podobno wszyscy tam jacyś zalani. Aż coś się w dachu ściska...

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ha! Znowu wygraliśmy 1:1 z Anglią!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kibice jednak wrócili ! Anglicy zszokowani grą naszych ! Nasi grali jak z nut ! Szkoda, że zabrakło trochę szczęścia i z wielu okazji weszła tylko jedna bramka... Ale było OK !!! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny tekścik , uśmiałam się co niemiara . Duch w narodzie nie ginie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To było taktyczne zwycięstwo Anglików - wyeliminowali naszego 12 zawodnika - publiczność - która wyjechała do domów i już nie wróci...chyba, że teraz będą już wpuszczać bez biletów ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale już w 20 minut po zamknięciu o północy dachu boisko było suche...mogli jednak grać, gdyby tylko chcieli ... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.