Facebook Google+ Twitter

Czy strefa euro wyjdzie z kryzysu silniejsza?

Moment, w którym kryzys dotarł do Europy, stanowił dla większości krajów Starego Kontynentu koniec okresu prosperity. Był on też pretekstem do rozpoczęcia burzliwej dyskusji na temat przyszłości eurostrefy. Jaki los czeka euroland?

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:CO1EURO_50SV.JPG / Fot. http://commons.wikimedia.org / Fot. Dawid SobolewskiW chwili gdy 11 państw Unii Europejskiej przyjmowało wspólną walutę nikt nie przewidywał, że już za niecałe dziesięć lat dojdzie do sytuacji, w której będzie się rozważać wyjście z obszaru walutowego któregokolwiek z nich. Sprawy przybrały jednak zaskakujący obrót. Dzisiaj społeczeństwo niemieckie coraz częściej okazuje swoje niezadowolenie dla roli, jaką Angela Merkel wyznaczyła Niemcom w procesie stabilizacji sytuacji wewnątrz strefy euro.

To głównie z tego powodu pojawiają się postulaty opuszczenia ugrupowania przez Grecję, która oficjalnie pełni funkcję kozła ofiarnego w całym zamieszaniu, albo Niemiec, które z drugiej strony muszą płacić za błędy państw niekwapiących się do przeprowadzania niezbędnych reform oraz utrzymywania ustalonej w Pakcie Stabilności i Wzrostu dyscypliny finansowej. Cały problem zaognia fakt, że Grecja nie jest jedynym państwem, jakie boryka się z fatalnym stanem własnej gospodarki. Zaraz za nią stoi Hiszpania z rekordowym bezrobociem w UE, Portugalia, Włochy, Irlandia, czy Węgry, gdzie nowo zaprzysiężony rząd ostatnio ogłosił, że węgierska gospodarka może być w równie złej kondycji co grecka, czego wyrazem ma być nawet dwukrotnie większy deficyt budżetowy niż był zapowiadany przez poprzednią frakcję rządzącą.

Gdy tylko symptomy choroby, jaka dotknęła strefę euro zaczęły być wreszcie widoczne gołym okiem, jak z nieba spadły oskarżenia skierowane w stronę rządów państw eurogrupy o nieodpowiedzialność, a także brak solidaryzmu i wyobraźni. Wielu zaczęło poddawać w wątpliwość sens dalszego istnienia unii walutowej, gdy łamane są podstawowe założenia traktatowe, mające na celu zapewnienie względnej stabilności członkom ugrupowania. Trudno się temu dziwić, wiedząc, że kryteria konwergencji, które są warunkiem wejścia kraju do strefy i powinny być spełnione nie tylko w momencie akcesji do eurolandu, lecz i po jej uzyskaniu, są praktycznie przestrzegane jedynie przez Luksemburg. Nawet Niemcy i Francja, które obecnie wytykają palcem krnąbrnych kompanów z Europy łamiących przepisy mówiące o dyscyplinie finansowej (odpowiednio utrzymywanie deficytu budżetowego i długu publicznego na poziomie nieprzekraczającym 3 proc, i 60 proc. PKB) same w 2004 roku je zignorowały.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.