Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55304 miejsce

Czy tama we Włocławku pęknie?

Nie można powiedzieć, że nie ma w Polsce wielkich budowli hydrotechnicznych, bo jedna taka jest we Włocławku. Została w spadku po PRL.

 / Fot. Merlin, licencja CC 3.0Komuniści nie wiedzieli, co dalej z nią robić. Nasz rząd chyba też nie bardzo wie. Rzecz w tym, że budowanie samotnej zapory w środkowym odcinku rzeki nie jest tak do końca rozsądnym pomysłem i może się okazać, że jest niebezpieczne. Erozja rzeki spowodowała, że jej poziom poniżej zapory obniżył się już o 4 metry. Na początku, czyli w 1970 roku różnica poziomów między powierzchnią Zalewu a Wisłą poniżej, wynosiła 10 metrów, teraz jest to już 14 metrów. Powoli odsłaniają się fundamenty zapory i jeżeli woda znajdzie sobie drogę pod spodem, tama pęknie.

Jak to w Polsce często bywa, przeprowadzono badania w celu ustalenia przyczyn erozji na długo po zbudowaniu zapory. Oczywiście, nie ma żadnej pewności, że wykryto wszystkie przyczyny, wydaje się jednak, że badania ustaliły przyczynę najważniejszą. Otóż okazuje się, że podczas swojego naturalnego biegu rzeka niesie ze sobą całe masy piasku i innego rumowiska, które nie dość, że nie pozwala jej robić dziur w dnie, to jeszcze samoczynnie istniejące już dziury zatyka. Gdy postawimy na rzece zaporę i spowolnimy sztucznie jej bieg, to ona przestaje nieść to rumowisko.

Woda pozostawia cały niesiony materiał na dnie zbiornika – w tym wypadku włocławskiego i przepływając przez zaporę, jest już czysta. Poniżej zapory drąży dno i wgryza się głębiej w grunt, zbierając materiał, który staje się niesionym przez nią rumowiskiem. Taka erozja nie jest zjawiskiem gwałtownym, trwa zazwyczaj kilkadziesiąt lat, ale jest nieunikniona. Nie doszłoby do niej gdyby w porę zbudowano kolejny, niższy stopień wodny w Nieszawie. Mówią i piszą, że jego budowa jest już przesądzona, ale problem w tym, że mówią tak już od dłuższego czasu, a zapora we Włocławku ciągle jest samotna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Rząd z jednej strony planuje budowę w Nieszawie a z drugiej tworzy rozwiązanie prawne, które ograniczają retencję i przeciwdziałają żegludze śródlądowej. To jest wizja ekologistów MŚ. Podejrzewam, że zapora zostanie zlikwidowana w Polska już zaczęła zbierać na odszkodowania z powodu przyszłego skażenia środowiska. Taka jest wizja ekologistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co w takim razie radzisz zrobić z milionami ton toksycznych opadów?

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 03.08.2012 22:44

Tamę trzeba jak najszybciej rozebrać - to rozsądne i najlepsze wyjście . Są plany by budować drugą tamę - to
błąd !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt z czytelników nie mieszka w tamtej okolicy? Nikogo to nie interesuje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.