Facebook Google+ Twitter

Czy tanie latanie jest tanie?

Ceny biletów tanich linii systematycznie się podnoszą. Nawet o 30 proc. w skali roku! Jednak wśród pasażerów nadal panuje mit, że tani przewoźnik to dobry przewoźnik...

Nigdy nie byłam na wakacjach z biurem podróży. Zawsze organizuję urlop samodzielnie i najczęściej dobrze się do niego przygotowuję. Kupuję bilety lotnicze z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, wierząc - być może naiwnie - że wówczas są najtańsze. Tym razem niestety było inaczej. Podróż zaczęłam od dyskusji na lotnisku i dodatkowych opłat. Gdy wracałam, już nawet dyskutować mi się nie chciało. Zapłaciłam co kazali i postanowiłam „Nigdy więcej tanich linii!”.

Okazuje się, że mój zamiar, choć podyktowany złością, jest dość uzasadniony. Od jakiegoś czasu media informują, że „tanie linie” pozwalają nam kupić niedrogie bilety, ale za to domagają się dopłat za odprawę na lotnisku, ściśle przestrzegają wagi bagażu podręcznego a za dodatkowe walizki karzą słono płacić, nie mają zniżek na przeloty dla dzieci. To prawda, ale to jeszcze nie wszystko, jeżeli ktoś kupuje bilety z dużym wyprzedzeniem, może liczyć na atrakcyjne oferty, w innym wypadku ceny niestety są wysokie… Często wyższe, niż te proponowane przez linie regularne. Jednak wciąż żywy mit powoduje, że ciężko nam uwierzyć, że te „drogie” linie też mogą być tanie.

Potwierdzeniem mojej tezy, że linie tanie już wcale tanie nie są, jest tekst z Dziennika Gazety Prawnej. Jego autorka powołując się na dane eSKY.pl pisze, że zamieszki w Afryce Północnej wpłynęły na koszt paliw, a te z kolei na ceny biletów lotniczych. To oddziaływanie wcale nie było małe, gdyż koszty związane z podróżą tanimi liniami zwiększyły się o 30 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Bazując na tym tekście portal tvn24.pl[ wylicza różnice pomiędzy średnim kosztem podróży liniami regularnymi i tanimi: I tak bilet w obie strony do Wielkiej Brytanii w tanich liniach przeciętnie kosztuje 640,66 zł, a w "markowych" 923,13 zł. Przy lotach do Francji ceny wynoszą odpowiednio 570,77 zł i 800,36 zł. Ceny lotów na południe są jeszcze bardziej zbliżone: lot do Włoch tanimi liniami kosztuje przeciętnie 604,58 zł, a "markowymi" - 722,36 zł.

A cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną Łukasz Neska z eSKY.pl dodaje to, o czym ja pisałam na początku, często cena biletu to dopiero początek, do niej doliczyć musimy opłatę za bagaż, odprawę czy transfer z lotniska, które z reguły jest znacznie oddalone od naszego miejsca docelowego.

Czy tanie loty to już przeszłość? Ceny idą w górę

Moje dodatkowe koszty poniesione podczas ostatnich wakacji to: opłata za dodatkowy bagaż zapłacona na lotnisku, więc dwa razy wyższa niż jakbym od razu się o nią zatroszczyła – niestety nie zerknęłam do portalu Mleczne Podróże i nie przeczytałam na czas, że mój aparat fotograficzny jest już sztuką bagażu ekstra. A następnie opłata za hotel we włoskim Forli – niestety po przylocie okazało się, że ostatni pociąg do Bolonii odjechał 5 minut wcześniej, a ja nie byłam na tyle rozsądna, żeby jeszcze na lotnisku dogadać się z kilkoma innymi pasażerami samolotu i wziąć wspólną taksówkę.

Może tanie linie sprawdzają się, gdy okazyjnie kupimy bilety dokądkolwiek… Ale ja nawet po tym jak moje emocje opadły, chyba dwa razy się zastanowię nim zdecyduję się z nich znowu skorzystać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.